Polskie firmy nie upadają. Jest się z czego cieszyć?

Ostatnia aktualizacja: 12.07.2012 09:23
Spółka Bomi, właściciel sieci marketów, złożyła wniosek o upadłość. Jednak upadłości w Polsce, zdaniem ekspertów, wcale nie jest dużo. I to nie musi być dobry znak.
Audio
Polskie firmy nie upadają. Jest się z czego cieszyć?
Foto: sxc.hu

Sytuacja Bomi była ciężka od dwóch lat, ale ostatnio banki wypowiedziały firmie kredyty. - Są szanse na kontynuowanie działalności, ale potrzebujemy pomocy - mówi prezes spółki Witold Jesionowski. Inaczej pracę stracić może 3 tys. osób.

Podkreśla, że wiele firm jest w trudnej sytuacji. Główne przyczyny to kryzys w branży, urata marż, czy wysokie czynsze.

Tymczasem eksperci podkreślają, że rocznie upada w Polsce mniej firm niż w małej Belgii miesięcznie. Pod względem tzw. wskaźnika upadłości, nasz kraj zajmuje ostatnie miejsce w Europie. To jednak wcale nie oznacza, że nasi przedsiębiorcy tak dobrze sobie radzą. - Firmy się boją, bo upadłość jest dość nieprzewidywalna. Jest też takie określenie: zbyt ubogi żeby upaś - mówi Karolina Kartus z Forum Obywatelskiego Rozwoju. Najwięcej upadłości jest w branży budowlanej, spożywczej i w handlu detaliczny.  

O szczegółach Sylwia Zadrożna.

ei

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Upadają firmy budowlane

Ostatnia aktualizacja: 06.06.2012 07:40
Kłopoty finansowe dużych wykonawców wpędzają w długi firmy, które dostarczały im towary lub usługi
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zarząd Bomi złożył wniosek o upadłość

Ostatnia aktualizacja: 11.07.2012 01:00
Takie posunięcie, zdaniem zarządu Bomi, daje szansę kontynuowania działalności przez spółkę oraz zachowania ponad dwóch tysięcy miejsc pracy.
rozwiń zwiń