Jaka zbrodnia - taka kara? Niekoniecznie

Ostatnia aktualizacja: 25.07.2011 16:30
Mec. Piotr Schramm: Przy tego typu czynach, które są nastawione wyłącznie na spektakularność, na wywołanie czegoś na kształt manifestu, żadne prawo, przepisy, żadna kara nie będą adekwatne do czynu.
Audio
  • Jaka zbrodnia- taka kara? Niekoniecznie - rozmowa z mec.P. Schrammem.

Jeżeli ktoś zabija niemalże 100 osób to, czy kara 21 lat pozbawienia wolności, nawet obostrzona, jest adekwatna do czynu? – zastanawiał się gość Jedynki. W opinii mecenasa Piotra Schramma sprawców takich jak Anders Breivik od decyzji popełnienia czynu nie odwiedzie żadna kara. – Nawet gdyby za dany czyn była przewidziana kara śmierci, ona i tak nie stanowiłaby przeszkody – stwierdził prawnik.

Zdaniem gościa Jedynki dla tego typu czynów żadna kara nie byłaby właściwa. – Cóż z tego, że komuś wymierzymy karę 1040 lat pozbawienia wolności, gdy tak naprawdę ta kara się nie odbędzie. Relacja samej kary do czynu i tak pozostawia pewien niesmak – mówił. Dodał, że fanatykom nie zależy na życiu, nie obchodzi ich kara. Wielu z nich poświęca swoje życie w imię tego, w co wierzy. – W związku z tym wtedy w ogóle nie mamy możliwości skazania sprawcy czynu, dlatego że on ponosi śmierć w związku z wydarzeniami – mówi mecenas. Dodał, że w przypadku fanatyków to nie jest kwesta kary, a nastawienia. Gość Jedynki zauważył, że widać to właśnie w zachowaniu Andersa Breivika, który postulował, aby jego zeznania były transmitowane przez media i o to, aby mógł zeznawać w mundurze. – To pokazuje prawdziwe pobudki jego działania – stwierdził mecenas Piotr Schramm.

Sprawę
Sprawę Andersa Breivika śledzi cały świat

W opinii prawnika działanie Breivika było nastawione na to, aby zainteresować świat swoją ideologią. Na zamkniętym posiedzeniu sądu wyjaśnił, że jego celem nie było zabicie jak największej liczby ludzi. Chciał natomiast dać jasny sygnał Partii Pracy. Jak tłumaczył oskarżony, ugrupowanie to musiało zapłacić cenę za swoje postępowanie w sprawie emigrantów i przyzwolenia na osiedlanie się tak wielu muzułmanów. Tłumaczył też, że jego czyn miał spowodować ograniczenie liczby osób, chcących wstąpić w szeregi Partii Pracy.

W
W centrum Oslo doszło do eksplozji pomiędzy dwoma rządowymi budynkami, w tym biurem premiera Jensa Stoltenberga.


W atakach zginęły w sumie 93 osoby – siedem osób zginęło w eksplozjach w Oslo, a 68 osób zostało zabitych, gdy Anders Breivink otworzył ogień do młodzieży przebywającej na letnim obozie na wyspie Utoya. Mężczyźnie grozi do 21 lat więzienia. Co stanie się, gdy Breivik po odbyciu kary wyjdzie na wolność? – Prawo norweskie przewiduje pewien areszt prewencyjny dla osób, które mogą stanowić zagrożenie – uspokajał Schramm.

Odnosząc się do decyzji poznańskiego sąd okręgowego, który skazał Jakuba Tomczaka na 12 lat więzienia za gwałt i na 10 lat za pobicie mieszkanki Exeter, mecenas Piotr Schramm stwierdził, że ta sprawa pokazuje, jak różne są systemy prawne. Tą samą osobę za ten sam czyn sąd brytyjski skazał na karę podwójnego dożywocia. – Sąd polski nawet nie dokonywał odrębnej kwalifikacji, a jedynie przetransponował to na system polski – tłumaczył prawnik.

Rozmawiała Zuzanna Dąbrowska.

(mb)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Świadek zamachów: trzęsłam się przez 10 minut

Ostatnia aktualizacja: 24.07.2011 20:09
Norweska fotoreporter Chris Elbreck w momencie eksplozji w Oslo była w kawiarni znajdującej się kilkaset metrów od budynków rządowych.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Anders Breivik przed sądem. "21 lat kary to za mało"

Ostatnia aktualizacja: 25.07.2011 06:34
Sąd w Oslo przesłucha 32-letniego Andersa Breivika. Wielu Norwegów jest zdania, że kara 21 lat za popełnione przestępstwa to za mało dla zamachowcy.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Anders Breivik chce wystąpić przed sądem "w mundurze"

Ostatnia aktualizacja: 25.07.2011 08:22
Breivik jest podejrzany o zabicie 93 osób w strzelaninie na wyspie Utoya oraz w zamachu bombowym w Oslo.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Anders Breivik planował zamach w Portugalii

Ostatnia aktualizacja: 25.07.2011 15:19
Na opublikowanej w internecie liście celów zamachowca z Norwegii znalazły się reaktor atomowy w podlizbońskiej Bobadeli i rafinerie w Porto i Sines.
rozwiń zwiń