Pierwsze reakcje na raport: To opis stanu państwa

Ostatnia aktualizacja: 29.07.2011 13:23
Paweł Poncyljusz (PJN): Ten raport ma nas zagłuszyć i odciągnąć od bardzo poważnych spraw, które dotykają Polaków każdego dnia.
Audio
  • Pierwsze reakcje na raport: To opis stanu państwa

Pierwsze reakcje polityczne na ogłoszony dzis raport komisji ministra Millera o przyczynach katastrofy Tu-154 w Smoleńsku są bardzo krytyczne. Politycy opozycji wskazują, że w pewnych elementach raport brzmi wręcz groteskowo.

Paweł Poncyljusz z Polska Jest Najważniejsza uważa, że celem ogłoszenia raportu właśnie teraz jest podzielenie Polaków na zwolenników raportu Millera i raportu Macierewicza. Przewiduje, że w tym tonie i w tej atmosferze będzie toczyła się kampania wyborcza. Jego zdaniem nie będzie dyskusji o podatkach, o polityce prorodzinnej, o niespełnionych obietnicach z 2007 roku. Ten raport ma nas zagłuszyć i odciągnąć od bardzo poważnych spraw, które dotykają Polaków każdego dnia. A jest ich kilkadziesiąt.  – Wszyscy już jesteśmy specjalistami od wypadków lotniczych, więc będziemy się przekonywać przy stołach, kto ma więcej racji i kto co zaniedbał – przewiduje poseł.

>>>Pełny zapis rozmowy do przeczytania

Polityk łapie się wręcz za głowe, kiedy widzi listę zaleceń, wydanych przez komisję Millera. – Wygląda tak, jakby polskie lotnictwo wojskowe było dopiero kształtowane – mówi. Daje przykład, że komisja zaleciła przetłumaczenie na język polski instrukcji sprzętu rosyjskiego, używanego w 36. pułku, wożącym VIP-ów. – To brzmi groteskowo – ocenia rozmówca.

W tych rekomendacjach znika problem ministra spraw wewnętrznych i administracji – zwraca uwagę gość magazynu "Z kraju i ze świata". W raporcie nie ma bowiem ani słowa o BOR, a to właśnie ta służba zabezpiecza tego typu wizyty. – Nawet dziennikarze zwrócili na to uwagę – mówi poseł. Jego zdaniem to dowód, że minister, robiąc raport, nie chciał siebie pogrążyć, pogrąża natomiast resort ministra obrony. I widać, że w Ministerstwie Obrony Narodowej panuje totalny bałagan.

Poseł uważa, że raport ma wszystkich wciągnąć w dyskusję, czy "skrzydło powinno złamac brozę, czy brzoza mogła złamać skrzydło".  – A ta dyskusja na temat "czy drzewo, czy skrzydło" spowoduje, że za chwilę nie będziemy pamiętać, kto przyczynił się personalnie do tego, że taka katastrofa miała miejsce. Nie pierwsza zresztą w ostatnich latach – zauważa poseł.

Paweł Poncyljusz czeka teraz na to, co premier postanowi w przypadku ministrów  Bogdana Klicha i Tomasza Arabskiego. Ale nie w personaliach widzi problem. – I co z tego, że odejdzie minister Klich. To nie rozwiązuje sprawy. PJN od dawna pyta, czy wyciągnięto wnioski z katastrofy. I czy trzeba było czekać 15 miesięcy, aby przetłumaczyć instrukcję albo posłać załogi na kurs języka rosyjskiego.

Rozmawiał Krzysztof Grzesiowski.

(ag)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

PiS szuka szczątków TU 154

Ostatnia aktualizacja: 21.04.2011 13:11
Jadwiga Wiśniewska (PiS):Samolot przed wylotem do Smoleńska ważył 70 ton, a szczątki ważą ok. 40 ton. Gdzie się podziała reszta?
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Raport Millera to wynik dogłębnych analiz"

Ostatnia aktualizacja: 28.06.2011 21:35
Zbigniew Rynasiewicz (PO): Sprawa katastrofy z 10 kwietnia oraz prowadzone śledztwo i sam raport, który jest jego wynikiem są tak ważne, że w żaden sposób nie powinny być kojarzone z kampanią wyborczą.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Mam pretensje do rządu

Ostatnia aktualizacja: 18.07.2011 10:03
Bogumił Łoziński "Gość Niedzielny": Strategia ujawniania informacji dotyczących raportu jest skandaliczna. Odkąd znalazł się na biurku premiera są nieustanne spekulacje.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Trzeba wskazać winnych

Ostatnia aktualizacja: 22.07.2011 19:29
Adam Rogacki (PiS): Chciałbym, aby w raporcie komisji Millera oraz raporcie NIK wskazane zostały osoby, które pełniąc swoje funkcje mogły być odpowiedzialne za to, co wydarzyło się 10 kwietnia 2010 roku.
rozwiń zwiń