Rozmowa z Dariuszem Jońskim

Ostatnia aktualizacja: 31.10.2011 12:15

Przemysław Szubartowicz: Moim gościem jest Dariusz Joński, poseł-elekt Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

Dariusz Joński: Witam, panie redaktorze, witam państwa.

P.Sz.: Podobno także kandydat na szefa partii w całym kraju.

D.J.: Nie, nie, ja tylko czytam o swoim nazwisku, natomiast tak na dobrą sprawę jeszcze nikt mnie nie zapytał o zdanie...

P.Sz.: No więc właśnie dlatego jest dobra okazja. Będzie pan kandydował na szefa Sojuszu Lewicy Demokratycznej?

D.J.: Panie redaktorze,  będę pomagał przyszłemu przewodniczącemu, ktokolwiek nim zostanie, a wierzę, że tych nazwisk będzie kilka, dopiero na gorąco jesteśmy po radzie krajowej, która zdecydowała o zwołaniu konwencji na 10 grudnia, pewnie kandydatów w najbliższych dniach będzie wielu, pomogę każdemu, kto zostanie przewodniczącym...

P.Sz.: Ale zna pan opinię Leszka Millera, który mówi, że dobrze by było, żeby tych kandydatów było kilkunastu. Na pewno nie wyklucza kandydowania Joanna Senyszyn. I dlatego pana pytam, czy pan by wystąpił jako młody poseł czy też nowa twarz lewicy do takiej rywalizacji, do współzawodnictwa?

D.J.: Panie redaktorze,  tak jak powiedziałem, chętnie bym pomógł nowemu przewodniczącemu, natomiast faktycznie jest nas w klubie dwudziestu sześciu, 26 osób, na barkach których dzisiaj spoczywa ogromna odpowiedzialność, odpowiedzialność za prowadzenie klubu, musimy się bardzo zaangażować w prace legislacyjne, znamy swoje też możliwości, doba ma tylko 24 godziny, więc w moim przekonaniu powinna być to osoba, która jednak więcej czasu również będzie mogła na to poświęcić.

P.Sz.: Czy ktoś spoza sejmu? Bo Leszek Miller mówił, że powinien być to ktoś, kto jednak jest w sejmie.

D.J.: Trudno mi powiedzieć, poczekajmy, na razie zgłosiła się Joanna Senyszyn. Myślę, że w najbliższych godzinach będą następne osoby się zgłaszać, ale dobrze, ja zgadzam się tutaj z przewodniczącym Leszkiem Millerem, który mówił, że tych osób powinno się więcej zgłosić...

P.Sz.: A czy pan wyobraża sobie...

D.J.: Ta formuła... tylko dokończę, ta formuła, abyśmy na konwencji wybrali przewodniczącego i żeby konwencja zdecydowała o formie prawyborów, jest też dobrym rozwiązaniem, ponieważ na wiosnę odbędzie się kongres, który wybierze, można powiedzieć. Inaczej mówiąc, członkowie Sojuszu Lewicy Demokratycznej, jeśli przejdzie taka formuła, to będą mogli zdecydować o tym, kto powinien pełnić tę funkcję przewodniczącego Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Więc wydaje mi się, że te wnioski i te uchwały i te decyzje, które zapadły w ostatnią sobotę, są właściwe. Zresztą została diagnoza postawiona po ostatnich wyborach, teraz kolejny krok, 10 grudnia będziemy wybierali przewodniczącego, ustąpi też wtedy przewodniczący Grzegorz Napieralski (...)

P.Sz.: Dobrze, ale ja chciałem zapytać konkretniej może, żeby pan jasno dał odpowiedź słuchaczom. Po prostu na pewno nie będzie pan kandydował?

D.J.: Panie redaktorze,  nie rozważam kandydowania na funkcję przewodniczącego Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

P.Sz.: Rozumiem. A wyobraża pan sobie współpracę z Januszem Palikotem w sejmie? Bo mówi się często o tym, że SLD mogłoby się z formacją Janusza Palikota połączyć w przyszłości w jeden blok lewicowy. Czy też blok nowoczesnego państwa, jak mówi Janusz Palikot.

D.J.: Tak daleko bym nie wychodził w tej chwili, natomiast niewątpliwie możliwość głosowania w wielu sprawach jest jak najbardziej realna, nie tylko w sprawach światopoglądowych, ale przecież chociażby będziemy liczyli jako Sojusz Lewicy Demokratycznej, że Ruch Palikota poprze wiele projektów ustaw, chociażby tych, które zostały złożone w zeszłej kadencji, a nie ujrzały światła dziennego, ponieważ marszałek ich nie przedstawił, tych dotyczących chociażby najniższego wynagrodzenia i wielu innych, bo w naszym przekonaniu nie czas teraz na dyskusje światopoglądowe, a czas na dyskusje dotyczące chociażby polityki społecznej w dobie tej recesji, która gdzieś może nadejść w 2012 roku. Więc niewątpliwie wydaje się, że w tych sprawach będziemy chcieli i będziemy liczyli na poparcie Ruchu Palikota i ta współpraca pewnie w wielu obszarach będzie, i ja zdaję sobie z tego całkowicie sprawę. Dziś nie przesądzałbym o połączeniach, bo najpierw Sojusz Lewicy Demokratycznej musi wybrać swojego przewodniczącego, wiceprzewodniczących i najpierw musimy uporządkować u nas sytuację, ale o takiej współpracy w wielu projektach ja liczę i jestem przekonany, że to porozumienie będzie.

P.Sz.: I na tym kończymy. Dariusz Joński, Sojusz Lewicy Demokratycznej. Dziękuję za rozmowę.

D.J.: Dziękuję bardzo.

(J.M.)