Jan Komasa: "Miasto 44" to kino drogi

Ostatnia aktualizacja: 22.07.2014 17:39
- Opowiadamy historię zgrupowania "Radosław". Ci powstańcy nie bronili jednej twierdzy, tylko szli od Woli, przez Stare Miasto, kanałami do Śródmieścia, a potem część na Czerniaków, a część na Mokotów. My skupiamy się na Czerniakowie, gdy już właściwie trwa apokalipsa - mówił w Jedynce reżyser filmu "Miasto 44".
Audio
Jan Komasa opowiadał w Jedynce o filmie Miasto 44
Jan Komasa opowiadał w Jedynce o filmie "Miasto 44"Foto: Wojciech Kusiński/PR

Najnowszy obraz Jana Komasy, twórcy m.in. chwalonej przez krytykę "Sali samobójców", jeszcze przed premierą wywołuje wiele emocji ze względu na swą tematykę. - Z filmem o Powstaniu Warszawskim, do tego jeszcze wyczekiwanym przez tyle lat, jest tak, że wszyscy wiedzą jak powinien wyglądać, i to lepiej niż reżyser - przyznał gość Joanna Sławińskiej.

Serwis specjalny POWSTANIE WARSZAWSKIE >>>

Emocje są zresztą wpisane w kino spod ręki Jana Komasy. - Nie zależy mi na efekcie, który spłynie po widzu ani nie chowam się za konwencją. Chcę, żeby widz był na maksa wciągnięty do środka i mógł podążać razem z bohaterami; cieszyć się, śmiać albo płakać, kiedy oni też to przeżywają - tłumaczył reżyser.

W filmie "Miasto 44" nie brak scen batalistycznych, choć jego twórcom chodziło głównie o pokazanie sfery obyczajowej w czasach Powstania Warszawskiego. - Walki są oczywiście wpisane w tę sferę, to jest chleb powszedni tych ludzi. Natomiast wydaje mi się, że walki same w sobie nie są tak bardzo pociągające dla wszystkich widzów. Dla części na pewno, ale ile "pukaniny" można wytrzymać. Ja chciałem skupić się na bohaterach, ich sylwetkach i wyborach, tym jak obyczajowość sprzed wojny, pewna kindersztuba wyniesiona z domu, nagle wali się w obliczu Powstania - podkreślał Jan Komasa.

Radiowa Mapa Powstania Warszawskiego >>>

W swoim najnowszym filmie obsadził on głównie młodych, mało znanych aktorów: Józefa Pawłowskiego, Zofię Wichłacz, Annę Próchniak, Maurycego Popiela, Michała Meyera i Grzegorza Daukszewicza. Na ekranie pojawią się również m.in. Tomasz Schuchardt ("Jesteś Bogiem") i Michał Żurawski ("W ciemności"). Grane przez nich postacie są fikcyjne.

Za efekty specjalne w "Mieście 44" odpowiada światowej sławy specjalista Richard Bain ("Incepcja”, "Casino Royal"). Budżet filmu wyniósł 24 mln zł.

Uroczysty pokaz specjalny "Miasta 44" odbędzie się 30 lipca na Stadionie Narodowym w Warszawie, w ramach oficjalnych obchodów 70. rocznicy Powstania Warszawskiego. Pokaz na stadionie będzie pierwszym tej skali wydarzeniem nie tylko w historii polskiej kinematografii, ale i na mapie Europy. Film obejrzy ok. 10 tys. osób. Wśród nich honorowe miejsce zajmą powstańcy, którzy przybędą z całego świata.

Premierę ogólnopolską filmu Jana Komasy zaplanowano na 19 września.

pg/kd

Komentarze1
aby dodać komentarz
malowana.lala2014-07-27 12:02 Zgłoś
Wygląda mi to na naprawdę dobrą produkcję, podziwiam Komasę za podjęcie się tak trudnego zadania i wydaje mi się że podołał wyzwaniu. Czekam niecierpliwie na premierę, bo niestety nie udało się zdobyć biletów na pokaz.

Czytaj także

Zobaczyć Powstanie Warszawskie: zamknij oczy, włącz dźwięk, przenieś się w czasie

Ostatnia aktualizacja: 16.07.2014 12:50
- Nie zawsze o powstaniu mówi się aż tak wiele, by można było dzień po dniu poznać to, co działo się na ulicach miasta w 1944 roku. Słuchaczom zaproponowaliśmy formę, która pozwala przenieść się do Warszawy z tego czasu - o dźwiękowym Kalendarium Powstania Warszawskiego opowiada w Jedynce Edyta Poźniak.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Współautor "Kalendarium Powstania Warszawskiego": to opowieść przez pryzmat emocji

Ostatnia aktualizacja: 18.07.2014 18:25
- Uświadomiliśmy sobie, że szkoda opowiadać tylko o faktach - mówili w radiowej Jedynce Edyta Poźniak i Witold Banach z Informacyjnej Agencji Radiowej, którzy we współpracy z Muzeum Powstania Warszawskiego stworzyli 66 niepowtarzalnych, dwuminutowych audycji.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Laibach prezentuje pełną historię Powstania Warszawskiego

Ostatnia aktualizacja: 21.07.2014 15:22
- Na tę mini płytę składają się 3 utwory: "Warszawskie dzieci”, piosenka bojowników getta warszawskiego i jeden z przebojów granych przez radio niemieckie w 1944 roku - mówił w radiowej Jedynce Krzysztof Dudek, dyrektor Narodowego Centrum Kultury.
rozwiń zwiń