Jan Komasa: widzowie w kinach zobaczą inną wersję "Miasta 44" niż powstańcy

Ostatnia aktualizacja: 12.08.2014 16:18
- Zmiany brzmią tak, jakbyśmy zmieniali coś z jakiegoś powodu. Nie, to są normalne prace. Z częścią ujęć po prostu się nie wyrobiliśmy, a one zmieniają wymowę filmu. W wielu aspektach intensyfikują i podnoszą wrażenia - mówił w Jedynce reżyser filmu "Miasto 44".
Audio
  • Jan Komasa o filmie "Miasto 44" (Muzyczna Jedynka)
Reżyser Jan Komasa na planie zdjęciowym filmu Miasto 44
Reżyser Jan Komasa na planie zdjęciowym filmu "Miasto '44" Foto: PAP/Paweł Supernak

Do opinii publicznej przedostała się wypowiedź Jana Komasy, że film w ostatecznej wersji będzie różnił się od tego, który publiczność obejrzała 30 lipca na specjalnym pokazie na Stadionie Narodowym.

POWSTANIE WARSZAWSKIE - serwis specjalny >>>

- Od samego początku była to w założeniu wersja specjalna. Tak było zresztą wydrukowane na zaproszeniach i zapowiadane w prasie oraz w innych mediach. Chcieliśmy pokazać ten film powstańcom. Myślę, że dla nich poszczególne sceny nie miały akurat takiego znaczenia. Liczył się gest, liczyło się to, że byliśmy razem z 12 tysiącami ludzi - tłumaczył gość Jedynki.

Kilka scen filmu "Miasto 44", jak dodał Jan Komasa, uległo przemontowaniu jeszcze przed pokazem na Stadionie Narodowym. Zmieniło to wymowę tak długo wyczekiwanej produkcji o Powstaniu Warszawskim. - W wersji, którą zaprezentowaliśmy, ta wymowa była bardziej pozytywna, ale docelowo nigdy taka nie miała być. Chodziło nam o prawdę, z takim założeniem kręciliśmy ten film - podkreślał reżyser.

Kultura w Polskim Radiu w serwisie You Tube >>>

Ogólnopolską premierę "Miasta 44" zaplanowano na 19 września.

By dowiedzieć się, dlaczego twórcy filmu zdecydowali się na stylistykę kojarzoną z teledyskami, posłuchaj nagrania audycji.

Rozmawiała Joanna Sławińska.

pg/kd

Komentarze1
aby dodać komentarz
Arwenka2014-08-13 14:39 Zgłoś
Trzeba przyznać, że pokaz specjalny rzeczywiście był ukłonem w stronę Powstańców. Musi być to niesamowite gdy 12 tysięcy wraża swój szacunek do bohaterów tamtych dni. To, że w finalnej wersji zmieni się kilka scen czy muzyka to jakoś mnie nie rusza. Po to jest data premiery aby do tego czasu można było film poprawiać. Taki 'przywilej' reżysera :P

Czytaj także

Jan Komasa: "Miasto 44" to kino drogi

Ostatnia aktualizacja: 22.07.2014 17:39
- Opowiadamy historię zgrupowania "Radosław". Ci powstańcy nie bronili jednej twierdzy, tylko szli od Woli, przez Stare Miasto, kanałami do Śródmieścia, a potem część na Czerniaków, a część na Mokotów. My skupiamy się na Czerniakowie, gdy już właściwie trwa apokalipsa - mówił w Jedynce reżyser filmu "Miasto 44".
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Miasto 44" - film batalistyczny, fikcja, musical… Różne reakcje na obraz Jana Komasy

Ostatnia aktualizacja: 31.07.2014 15:00
- My mieliśmy także życie osobiste, nie tylko wojskowe, a w filmie tylko strzelają i burzą - mówiła uczestniczka Powstania Warszawskiego po pokazie filmu "Miasto 44”. Obraz budzi kontrowersje, ale niemal wszyscy widzowie zgadzają się, że był on potrzebny.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Miłość w mrocznych czasach wojny. Basia i Krzysztof Baczyńscy

Ostatnia aktualizacja: 07.08.2014 02:35
To dla niej powstały jedne z najpiękniejszych erotyków w polskiej literaturze. Życie obojga zakończyło się w powstańczej Warszawie. Miłość Barbary i Krzysztofa Baczyńskich jest tematem książki "Ty jesteś moje imię" Katarzyny Zyskowskiej-Ignaciak.
rozwiń zwiń