Julia Marcell: "Sentiments" to najmroczniejsza z moich płyt

Ostatnia aktualizacja: 10.10.2014 08:00
- Ten album pełny jest bardzo różnych emocji, w tym również smutnych – mówiła w Jedynce Julia Marcell, polska piosenkarka na stałe mieszkająca w Berlinie.
Audio
  • Julia Marcell o płycie "Sentiments" (Muzyczna Jedynka)
Julia Marcell
Julia MarcellFoto: Jacek Konecki/PR

"Sentiments" to trzecia płyta w dorobku Julii Marcell. Do sklepów w Polsce trafiła 6 października. Nowy materiał, w porównaniu do wcześniejszych "It might like you" (2009) i "June" (2011), wyróżnia o wiele bardziej mroczne brzmienie i osobisty charakter tekstów piosenek. Nie zmieniła się natomiast filozofia artystki w podejściu do muzyki.

- Interesuje mnie odkrywanie nowych muzycznych krain. Kiedyś chciałabym móc wszystko zagrać i zaśpiewać. Jest to coś, co napędza mnie do działania - tłumaczyła w "Muzycznej Jedynce" Julia Marcell.

Krążek "Sentiments" promuje utwór "Manners". - Piosenka powstała we współpracy z Mayą Solovey. Poznałam ją zupełnym przypadkiem w Nowym Jorku i szybko się zaprzyjaźniłyśmy. Miała świetne pomysły, zadziałała między nami prawdziwa twórcza chemia - podkreślała wokalistka, autorka tekstów i kompozytorka.

Wywiady i muzyka na kanale Polskiego Radia na YouTube >>>

Do singla powstał także teledysk. Zdjęcia do niego kręcono w budynku I Liceum Ogólnokształcącego w Kłodzku.

Z kim jeszcze Julia Marcell współpracowała na najnowszej płycie, dowiesz się z nagrania audycji.

Rozmawiał Zbigniew Krajewski.

pg,tj

Zobacz więcej na temat: Julia Marcell MUZYKA płyta

Czytaj także

Julia Marcell: w Dreźnie poczułam się jak w filmie Lyncha

Ostatnia aktualizacja: 28.10.2012 01:00
Rodowita olsztynianka już od kilku lat dowodzi, że bez wsparcia dużych wytwórni płytowych można przebić się ze swoją muzyką na Zachodzie. O swoich niemieckich i japońskich trasach, artystka opowiedziała w Czwórkowym "Ex Magazine".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Julia Marcell: pierwszy zespół założyłam mając 7 lat

Ostatnia aktualizacja: 25.05.2014 19:26
- Pamiętam, kiedy pierwszy raz zobaczyłam scenę. Miałam 1,5 roku. To był Teatr Baj Pomorski w Toruniu. Byłam zafascynowała. Poszłam z mamą za kulisy. Przychodziłam tam potem co tydzień, tak często, jak się dało. Wiedziałam, że chcę być na scenie - wspomina Julia Marcell.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Księga Emigrantów" Czesława Mozila - osobiste i uniwersalne doznania smutku i nadziei

Ostatnia aktualizacja: 07.10.2014 13:30
- Im bardziej dorastam, tym bardziej wiem, że dużo rzeczy nie potrafię. Ale tym bardziej czuję się potrzebny w niektórych tematach, stąd ta trylogia. Sądzę, że jestem godnym reprezentantem emigrantów, wiem z czym się to wiąże - opowiada Czesław Mozil o projekcie "Księga Emigrantów", na który złożą się trzy albumy muzyczne.
rozwiń zwiń