Karol Kus: nie używać słów, by wyrazić to, co się czuje

Ostatnia aktualizacja: 04.05.2015 16:10
Muzyka słowiańska w połączeniu z elementami cygańskimi i żydowskimi we współczesnych aranżacjach. Tak gra Taraka.
Audio
  • Karol Kus: nie używać słów, by wyrazić to, co się czuje (Muzyczna Jedynka)
Karol Kus kocha słowiańskie melodie
Karol Kus kocha słowiańskie melodieFoto: PAP ARCHIWUM/Ireneusz Sobieszczuk

- My, jako Słowianie, taką muzykę czujemy - przekonywał lider zespołu Karol Kus. Podkreślił w "Muzycznej Jedynce", że najlepsza płaszczyzna porozumienia na świecie, jest wtedy, kiedy nie trzeba używać słów, żeby wyrazić to, co się czuje. W ten sposób zapowiedział najnowszą płytę i promującą ją piosenkę "Yabi dabi".

Mówił też o wydanej w zeszłym roku płycie "Podaj rękę Ukrainie".

- Dołożyliśmy nią małą cegiełkę w pojednanie z narodem ukraińskim, które dla mnie osobiście jest bardzo ważne. Nie robiliśmy tego koniunkturalnie. Udowodniliśmy to zimą tego roku, gdy w spartańskich warunkach pojawiliśmy się w Donbasie wśród żołnierzy ukraińskich. Byliśmy w Kramatorsku, w Mariupolu, w Starobielsku i tam zrealizowaliśmy film dokumentalny, który jeszcze w tym miesiącu wchodzi na ekirany. Był to też niesamowity sprawdzian dla zespołu - podkreślał Karol Kus.

Co znajduje się w filmie? Kiedy i gdzie będziemy mogli go zobaczyć? O tym posłuchaj w dźwięku.

***

Tytuł audycji: Muzyczna Jedynka
Prowadziła:
Małgorzata Kościelniak
Gość:
Karol Kus (muzyk)
Data emisji:
04.05.2015
Godzina emisji:
13.16

pp/ag

Czytaj także

Kazik debiutuje z Kwartetem ProForma. "Poszedłem w krainę łagodności"

Ostatnia aktualizacja: 29.04.2015 15:39
- Już jesienią zeszłego roku było wiadomo, że KNŻ kończy żywot. Potrzebowałem też odskoczni od Kultu. Tym razem nie poszedłem w krainę ostrości - mówił w Jedynce Kazik Staszewski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ukraina: mieszkańcy Mariupola nie chcą demilitaryzacji

Ostatnia aktualizacja: 03.05.2015 19:30
Około dwóch tysięcy mieszkańców Mariupola na wschodniej Ukrainie protestowało przeciwko planom demilitaryzacji miejscowości Szyrokine. Obawiają się, że wycofanie sił rządowych i separatystów, zostanie wykorzystane przez bojówkarzy do przeprowadzenia ofensywy z zaskoczenia.
rozwiń zwiń