Marek Napiórkowski: to pierwsze takie spotkanie...

Ostatnia aktualizacja: 19.01.2016 18:20
- Mogłem sięgnąć po standardy jazzowe, znane piosenki. Ale wybór padł na polskie ikoniczne utwory - mówi słynny polski gitarzysta o muzyce ze swojej nowej płyty pt. "Celuloid".
Audio
  • Marek Napiórkowski prezentuje w Jedynce swoją nową płytę i zaprasza na najbliższy koncert (Muzyczna Jedynka)
Marek Napiórkowski w studiu Jedynki
Marek Napiórkowski w studiu JedynkiFoto: Jacek Konecki/PR

Marek Napiórkowski po raz pierwszy w swojej karierze przedstawia album z polską muzyką filmową. - To utwory takich kompozytorów jak Andrzej Kurylewicz, Krzysztof Komeda, Tomasz Stańko, Jerzy "Duduś" Matuszkiewicz. Razem z moim przyjacielem Arturem Lesickim gramy polskie hity filmowe w naszych aranżacjach - tłumaczy w rozmowie z Pawłem Sztompke.

Muzyk zdecydował, że to właśnie słuchaczom Jedynki zaprezentuje premierowy utwór z krążka "Celuloid". Mogą go Państwo posłuchać w nagraniu rozmowy z artystą. Zachęcamy tym bardziej, że Marek Napiórkowski razem z Pawłem Sztompke zapraszają także słuchaczy na wyjątkowy koncert inspirowany polską muzyką filmową. To już 21 stycznia w Studiu Koncertowym Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego. Bilety na ten występ dostępne są już w sklepie internetowym Polskiego Radia >>>.

***

Tytuł audycji: Muzyczna Jedynka

Prowadzenie: Paweł Sztompke

Gość: Marek Napiórkowski (muzyk, kompozytor, aranżer)

Data emisji: 14.01.2015

Godzina emisji: 13.20

fbi/asz

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Napiórkowski i Lesicki grają Komedę: to nie są covery

Ostatnia aktualizacja: 05.01.2016 17:47
- Gramy polską muzykę filmową, ikoniczne utwory mistrzów tego gatunku - mówi Marek Napiórkowski o płycie z kompozycjami m.in. Andrzeja Kurylewicza, Tomasza Stańki czy Wojciecha Kilara, zagranymi na dwie gitary.
rozwiń zwiń

Czytaj także

David Bowie. "Powiedzieć o nim wokalista, to za mało"

Ostatnia aktualizacja: 11.01.2016 16:28
- Choć znam tę postać i twórczość, to dopiero będąc na wystawie multimedialnej poświęconej twórczości Davida Bowiego zrozumiałem, jak wielu dziedzin dotykał. I nie było to powierzchowne zainteresowanie - mówi Marcin Kusy.
rozwiń zwiń