PIN wraca na scenę. "Mamy energię i materiał na płytę"

Ostatnia aktualizacja: 13.08.2020 16:00
Po 7 latach nieobecności PIN powraca na muzyczną scenę. - Gdy zespół zawieszał swoją działalność, postanowiliśmy, że po pewnym czasie wrócimy - mówią w Programie 1 Polskiego Radia Andrzej Lampert, Sebastian Kowal i Aleksander Woźniak. PIN postanowił przywitać się z fanami nowym singlem "Samotny dryf".
Zespół PIN
Zespół PINFoto: Grzegorz Michałowski/PAP

PIN kojarzony jest z polską sceną muzyczną już od 2003 roku. Właśnie wtedy zespół został założony w Chorzowie przez wokalistę Andrzeja Lamperta, gitarzystę Sebastiana Kowola i klawiszowca Aleksandra Woźniaka. Przez lata PIN zagrał wiele koncertów, zdobywał kolejne nagrody oraz nagrywał cieszące się sporą popularnością płyty. Ponad 7 lat temu zespół jednak zawiesił działalność. Z kolei teraz przyszedł czas na powrót.


Posłuchaj
12:43 2020_08_13 13_15_23_PR1_Muzyczna_Jedynka.mp3 PIN powraca z nowym singlem (Muzyczna Jedynka)

Przerwa na muzykę klasyczną

- Mamy energię i pomysły do tego, żeby dalej działać. Pomysł, żeby Andrzej (Lampert - red.) spróbował swoich sił w klasyce, co zrealizował rewelacyjnie, wymagał czasu. Po pewnym czasie wiedzieliśmy, że spotkamy się znowu i będziemy mieli siłę do tego, żeby działać i tworzyć. Właśnie z tą energią chcemy to kontynuować - komentują wznowienie działalności goście "Muzycznej Jedynki".

Jak przyznaje zespół, minęło 7 magicznych lat od momentu zawieszenia działalności, więc było czuć tęsknotę za wspólnym graniem muzyki.

- Kiedy rozstawaliśmy się, to nadal przyjaźniliśmy się i kolegowaliśmy, w dalszym ciągu jeździliśmy na wczasy. 3 lata temu w Chorwacji siedzieliśmy przy piwie bezalkoholowym i wspominaliśmy stare dzieje. Wtedy Andrzej rzucił: "Panowie, może by jednak coś zrobić? Może są jakieś pomysły?". Pomysły były, zbieraliśmy się 3 lata i właściwie mamy materiał na płytę, mamy singla, mamy energię oraz przetarte pewne ścieżki muzyczne. Walczymy dalej - opowiadają artyści z zespołu PIN.

Źródło: Warner Music Poland/PIN, "Bo to, co dla mnie"

Nowy singiel i powrót na scenę

Już teraz można posłuchać ich najnowszego utworu "Samotny dryf". Jak przyznają, utwór ocenia rzeczy, które się dzieją. - Zawsze staraliśmy się tak robić, że w tych naszych tekstach zawieraliśmy to, co się dzieje i to, co nas denerwuje, lubi czy wzrusza ludzi. Piosenka jest energetyczna i wpisuje się w taki nowy PIN. Będzie to nasz nowy rytm i cała płyta będzie szła w takim kierunku - słyszymy w radiowej Jedynce.

PIN już 6 września wystąpi na 57. Krajowym Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu w konkursie "Premiery". W opolskim amfiteatrze pojawią się także m.in. Kombi, Sławek Uniatowski, Stanisława Celińska, Anna Jurksztowicz, Lanberry oraz sanah.

***

Tytuł audycji: Muzyczna Jedynka 

Prowadzi: Marcin Kusy 

Gość: Andrzej Lampert, Sebastian Kowal i Aleksander Woźniak (PIN)

Data emisji: 13.08.2020 

Godzina emisji: 13.15

DS

Czytaj także

Renata Przemyk o granicy między prawdą a kłamstwem

Ostatnia aktualizacja: 09.04.2020 19:52
- W piosence "Kłamiesz" śpiewamy razem z Vieniem o tym, jak granica między prawdą a kłamstwem nie zawsze bywa wyraźna. Zdarza się, że przesuwamy ją w którąś stronę, która wydaje się być bardziej korzystna - mówi w "Muzycznej Jedynce" Renata Przemyk. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Krzysztof Cugowski o nowym albumie: nagrałem utwory, które lubię

Ostatnia aktualizacja: 15.04.2020 16:05
Wielkimi krokami zbliża się premiera nowego dwupłytowego albumu Krzysztofa Cugowskiego "50/70. Moje najważniejsze", który podsumowuje artystyczny dorobek wokalisty. - Nagrałem to co lubię, taki jest mój wybór, to są moje emocje i przy tym pozostanę - mówił na antenie Programu 1 Polskiego Radia Krzysztof Cugowski. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jack Moore o utworze "Fate": jestem bardzo zadowolony z jego brzmienia

Ostatnia aktualizacja: 29.07.2020 15:50
Gitarzysta, kompozytor i syn legendarnego Gary’ego Moore’a - Jack Moore opowiedział na antenie Programu 1 Polskiego Radia o nowym singlu "Fate" oraz o współpracy z Dhanim Harrisonem, synem gitarzysty zespołu The Beatles, George'a Harrisona.  
rozwiń zwiń