"Początek nocy". Maria Sadowska: ta płyta jest zapiskiem codzienności

Ostatnia aktualizacja: 12.10.2020 21:00
- Wreszcie po raz pierwszy oddaję się mojej pierwotnej miłość. Młodej dziewczynie, która jest we mnie i ciągle tańczy - mówi w Programie 1 Polskiego Radia o albumie "Początek nocy" Maria Sadowska. Już 16 października odbędzie się premiera jej najnowszej płyty.
Maria Sadowska
Maria SadowskaFoto: Iza Grzybowska

Posłuchaj
15:46 2020_10_12 13_15_30_PR1_Muzyczna_Jedynka.mp3 Maria Sadowska o nowej płycie (Muzyczna Jedynka)

"Początek nocy" to krążek, który odwołuje się do tego, co było piękne w muzyce tanecznej. Eksperci twierdzą, że nowa płyta Marii Sadowskiej sprawia, że pomimo koronawirusowych czasów, chce się żyć. - Takie też było założenie. Czasy są trudne, a trochę mamy w tej chwili taką noc. Staram się powiedzieć, że mimo wszystko trzeba dalej w dobrym stylu tańczyć i nie poddawać się - przyznaje Maria Sadowska.

Piosenkarka jest zdania, że nie należy do osób, które łatwo się poddają. Niemniej czasami lubi uczucie ciężkiej melancholii, co słychać także na jej nowej płycie, m.in. w utworze „Niezgoda”. - Tak naprawdę jest to piosenka polityczna pod przykrywką utworu o miłości. Kto wsłucha się dokładnie w tekst, to mam nadzieję, że to wychwyci - twierdzi.

Źródło: Maria Sadowska/Maria Sadowska, "Wolno umierać"

Chciała dać upust swojej miłości

- Ta płyta jest zapiskiem codzienności i jakiegoś okresu w życiu. Od bardzo dawna chciałam dać upust mojej miłości do dobrej muzyki tanecznej i klubowej. Uprawiam taką muzykę od 20 lat, ale do tej pory wszystko działo się trochę tak, że miałam poczucie, iż może nie uda się uchwycić tej chwili. Często to były improwizowane koncerty i bardzo trudno uchwycić tę energię - zdradza Maria Sadowska.

Dwie Marie

Artystka zauważa, że jej nowy album jest także o przemijaniu i o tym, jak radzimy sobie z tym faktem. Płyta skierowana jest przede wszystkim do młodych ludzi i jednocześnie pokazuje dwie Marie: pierwszą, która ciągle ma energię tańczyć oraz drugą, która ma już rodzinę i pewien dorobek.

- Są to dwie osobowości, które na tej płycie walczą ze sobą… Albo właściwie nie walczą, tylko współpracują, żeby opowiedzieć o kobiecym punkcie widzenia na rzeczywistość. Teksty, kiedy wsłuchacie się w nie, nie są wcale takie wesołe. Bardzo lubię tę kontrę, kiedy kawałek wydaje się rozrywkowy, a jak wsłuchamy się w tekst, nie do końca jest to taka czysta rozrywkowa - tłumaczy Maria Sadowska.

***

Tytuł audycjiMuzyczna Jedynka

Prowadziła: Ula Kaczyńska

Gość: Maria Sadowska (piosenkarka)

Data emisji: 12.10.2020

Godzina emisji: 13.15

DS

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Pierwsza piosenka inspirowana podróżami". Maria Sadowska o singlu "Marakeczi"

Ostatnia aktualizacja: 24.08.2020 16:47
Po 6 latach muzycznej przerwy Maria Sadowska powraca z nową płytą. Jej pierwszą zapowiedzią jest orientalna ballada "Marakeczi" ze specjalnym udziałem Leszka Możdżera. Nowy album wokalistki ukaże się jesienią. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Ten utwór jest dla mnie oddechem". Skubas o najnowszym singlu

Ostatnia aktualizacja: 05.10.2020 15:40
- "Haitańskie drzewa" odróżniają się od reszty utworów i są pewnym rozprężeniem na tej płycie - mówi w Programie 1 Polskiego Radia Skubas. Dlaczego singiel promujący album "Duch" jest inny niż reszta piosenek, która pojawi się na płycie?
rozwiń zwiń