Lato: chciałbym, żeby to był początek drogi zwieńczonej drugim albumem

Ostatnia aktualizacja: 12.11.2021 16:03
- To jest całkowicie nowe otwarcie - mówi w Programie 1 Polskiego Radia o singlu "Wracam sam" Filip Lato. 30-letni wokalista zaprezentował właśnie teledysk do swojego najnowszego utworu. Dlaczego akurat ta piosenka jest dla niego szczególnym powodem do dumy?
Filip Lato
Filip LatoFoto: TVP / Forum


Marcin Simiński Forum 1200.jpg
Nagrał nową wersję piosenki Kombii. Simiński: warto podążać za marzeniami
Posłuchaj
13:49 2021_11_12 13_16_44_PR1_Muzyczna_Jedynka.mp3 Filip Lato zdradza, że pewności siebie dodały mu występy sceniczne w programach telewizyjnych (Muzyczna Jedynka)

Filip Lato niedawno skończył 30 lat. - Z żalem muszę potwierdzić, że tak było. Miałem taki krótki okres załamania, że ta dwójka z przodu już się kończy, ale wszyscy starsi koledzy mówili, że to będzie fajniejszy wiek. Teraz wchodzę w niego jednak z dobrymi myślami - przyznaje artysta.

Gość Jedynki w nowy wiek wszedł także z nowym singlem, który - jak potwierdza - jest dla niego nowym etapem w karierze muzycznej. - Bardzo się cieszę, że piosenka „Wracam sam” w końcu może ujrzeć światło dzienne. Jest to jeden z utworów, które napisaliśmy i skomponowaliśmy wspólnie z moimi kolega z zespołu podczas sesji, które na czas lockdownu i pandemii zastąpiły nam koncerty - twierdzi Filip Lato.

Autorami "Wracam sam" są dokładnie: Filip Lato i Patryk Tylza (muzyka i tekst) oraz Michał Kalinowski, Jerzy Wolski, Michał Patoleta, Wiktor Pawelec (muzyka) i Fabian Dykcewicz, Katarzyna Chrzanowska (tekst). Z kolei za teledysk odpowiada Alan Kępski.

Źródło: Gorgo Music/Filip Lato, "Wracam sam"

Dlaczego nowe otwarcie?

- Ten singiel jest dla mnie całkowicie nowym otwarciem, ponieważ po raz pierwszy występuję w roli współautora piosenki, którą mam przyjemność firmować swoim nazwiskiem. Nie ukrywam, że jest to dla mnie powód do dużej dumy i zadowolenia. Cieszę się, że w końcu mogę przedstawić światu swoją twórczość. Wcześniej, przy pierwszej płycie, chyba nie odważyłbym się na to. Wtedy wszystko było dla mnie takie obce i przytłaczające - wyjaśnia Filip Lato.

Wokalistka zdradza, że pewności siebie dodały mu występy sceniczne w programach telewizyjnych. - Jeśli chcesz coś robić, a zwłaszcza wychodzić z tym do ludzi i zabierać im ich cenny czas, to warto, żebyś był pewien, że robisz to dobrze. Na początku mojej przygody muzycznej z wielką sceną, powiedzmy o krajowym zasięgu, nie czułbym się na tyle pewnie, żeby to zrobić dobrze - słyszymy.

W planie album

"Wracam sam" jest to także zapowiedź drugiego albumu. - Taki jest plan. Mam nadzieję, że nic się nie popsuje z tego planu i rzeczywiście tak się stanie, że niedługo będę mógł powiedzieć trochę więcej na ten temat. Bardzo chciałbym, żeby ten singiel był początkiem drogi, która gdzieś tam będzie zwieńczona drugim albumem - zdradza Filip Lato.

Muzyk koncentruje się również na koncertach. Już niedługo wystąpi m.in. w Krakowie.

Czytaj także:

***

Tytuł audycji: Muzyczna Jedynka

Prowadził: Zbigniew Zegler

Gość: Filip Lato (wokalista)

Data emisji: 12.11.2021 

Godzina emisji: 13.16

DS

Czytaj także

"Staram się nie stać w miejscu". Bovska o nowym singlu i muzycznych planach

Ostatnia aktualizacja: 04.11.2021 16:29
- Każda piosenka ma w sobie element autobiografii, a ta zdecydowanie należy do tych osobistych. Wydaje mi się, że tylko takie mają sens - mówi w Programie 1 Polskiego Radia Bovska, która wydała niedawno swój najnowszy singiel zatytułowany "Dzika". Czego manifestem jest ten utwór?
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Spotkanie wielkich gwiazd polskiej opery". Łukasz Borowicz o albumie "Arie"

Ostatnia aktualizacja: 10.11.2021 15:43
- Te nagrania sprzed lat prezentują przekrój największych przebojów tenorowych w historii muzyki - mówi o dwupłytowym wydawnictwie Agencji Muzycznej Polskiego Radia pt. "Arie" Łukasz Borowicz, wieloletni dyrektor i dyrygent Polskiej Orkiestry Radiowej. Na albumie znajdują się najpiękniejsze partie wokalne z oper Moniuszki, Czajkowskiego, Rachmaninowa, Verdiego i innych, wybitnych kompozytorów w mistrzowskiej interpretacji Piotra Beczały.
rozwiń zwiń