Co łączy Pilichowskiego z Kliczkami?

Ostatnia aktualizacja: 15.10.2012 18:35
Wojciech Pilichowski od lat 90-tych uczy ludzi gry na gitarze basowej. Ale gra też swoją muzykę, o czym opowiada w "Muzycznej Jedynce".
Audio
Wojciech Pilichowski w studiu radiowej Jedynki
Wojciech Pilichowski w studiu radiowej JedynkiFoto: Emilia Iwanicka/PR

- Nie obraziłem się na pop. Teraz po prostu jest czas, kiedy od niego odpoczywam - wyjaśnia muzyk w radiowej Jedynce. Wojciech Pilichowski od ponad dwóch lat żyje z grania "swoich rzeczy". Cieszy się z tych koncertów, bo raduje go, że ludzie kupią bilet, aby go posłuchać. Podczas tych występów promuje tez wydany na DVD zapis koncertu na Zamku Kliczków.

- On nie ma nic wspólnego z ukraińskimi bokserami - śmieje się muzyk. Wyjasnia, że to przepięknie położony zamek na Dolnym Śląsku. Koncert wydany na DVD rejestrowało 11 kamer.

Wojciech Pilichowski zdradza, że gra na polskich instrumentach. Okazuje się, że pewna rodzima firma świetnie daje sobie radę na rynku światowym. Artysta mówi też o swych najbliższych planach. Posłuchaj całej rozmowy, którą prowadził Zbigniew Zegler.

(ag)

Wojciech
Wojciech Pilichowski (L) w studiu radiowej Jedynki
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Farben Lehre i Kamil Bednarek, czyli punky reggae

Ostatnia aktualizacja: 17.09.2012 19:37
"Achtung 2012" to najnowsza, 12. już płyta Farben Lehre. Legendarny punkowy zespół do współpracy zaprosił wielu muzyków, często z bardzo różnych środowisk.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Michał Urbaniak popularyzatorem. Niemen po angielsku

Ostatnia aktualizacja: 04.10.2012 15:42
Znany jazzman postanowił rozsławić w świecie polskie piosenki i przygotowuje płytę z nowymi aranżacjami takich hitów jak "Pod papugami" czy "Papaya". O szczegółach tego projektu artysta mówił w Jedynce.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Anna Dąbrowska zdradza w Jedynce tajemnicę

Ostatnia aktualizacja: 15.10.2012 17:29
Studio "Muzycznej Jedynki" odwiedziła Anna Dąbrowska, która opowiadała o swojej nowej płycie. Ale zrobiła też poważne wyznanie.
rozwiń zwiń