"Niewinni czarodzieje" o czasach analogowego Facebooka

Ostatnia aktualizacja: 14.11.2012 16:21
Rozpoczynający się w środę festiwal przenosi nas trzy dekady wstecz, wraca do Warszawy przełomu lat 70. i 80. Czasu wielkiej nadziei związanej z "Solidarnością" i późniejszą apokalipsą stanu wojennego.
Audio
  • Czas "Wielkiej Majówki” i "Małej Apokalipsy” na festiwalu Niewinni Czarodzieje
Jan Ołdakowski
Jan OłdakowskiFoto: Wojciech Kusiński/Polskie Radio

Jan Ołdakowski, dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego opowiadając o 7 edycji wydarzenia przypomniał, że jest ono organizowane przez działający w Muzeum Instytut Stefana Starzyńskiego, który zajmuje się tym, czym zajmowałby się legendarny prezydent stolicy, gdyby żył. 

/

W ramach festiwalu odbędą się spacery śladami literatury Tadeusza Konwickiego. Oczywiście nie zabraknie muzyki punkrockowej. - To w ogóle jest pewien fenomen muzyczny, kiedy każdy znał kogoś grającego w zespole, ta ogromna popularność garażowych zespołów nigdy nie była taka duża - podkreśla Jan Ołdakowski. Podczas festiwalu będzie można usłyszeć m.in. Cool Kids of Death. Zespół oprócz swoich piosenek zaśpiewa utwory Brygady Kryzys, Tiltu i Kapitana Nemo. Wystąpią także Gaba Kulka i Olaf Deriglasoff.

Gość "Muzycznej Jedynki" przypomina, że czas "Wielkiej Majówki” i "Małej Apokalipsy” to czas szczególny, kiedy ludzie naprawdę byli razem. - To czas analogowego Facebooka, kiedy wszyscy się spieszyli, żeby wyjść z pracy i pójść do przyjaciół. Było więcej czasu na relacje z innymi, ludzie razem radzili sobie z tym czasem. Mamy więc warsztaty kroju i szycia, warsztaty kulinarne, jak ugotować coś z niczego  - opowiada dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego.

Rozmawiał Paweł Sztompke.

gs

Czytaj także

Powstańczego heroizmu nie byłoby bez kobiet (wideo)

Ostatnia aktualizacja: 28.07.2012 07:28
W sobotę wieczorem zapraszamy do Parku Wolności Muzeum Powstania Warszawskiego. W ramach corocznego cyklu "Pamiętamy'44" odbędzie się tam niezwykły koncert "Morowe Panny".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Warszawa, która nigdy nie zaistniała

Ostatnia aktualizacja: 26.09.2012 18:22
- Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielką będzie. Ja i moi współpracownicy kreśliliśmy plany, robiliśmy szkice - mówił we wrześniu 1939 roku prezydent Starzyński. Na planie mapy wydanej przez Muzeum Powstania Warszawskiego znalazły się obiekty, które miały powstać w stolicy do 1944 roku.
rozwiń zwiń