Mało znane piosenki Agnieszki Osieckiej

Ostatnia aktualizacja: 28.05.2013 16:19
"Kochankowie z ulicy Kamiennej" to autorski album kompozytora Wojciecha Solarza, na który składa się 15 dotąd nie publikowanych piosenek, poczynając od pierwszych piosenek jakie kiedykolwiek zostały napisane przez Agnieszkę Osiecką.
Audio
  • Lidia Stanisławska i Wojciech Solarz o albumie z piosenkami Agnieszki Osieckiej
Agnieszka Osiecka
Agnieszka Osiecka Foto: okularnicy.org.pl

Piosenki powstawały do programów Studenckiego Teatru Satyryków STS działającego w Warszawie w latach 1954 - 1975 r. gdzie dwójka autorów studiująca na Wydziale Dziennikarstwa UW znalazła się po przejściu z założonej przez siebie Dziennikarskiej Spółdzielni Satyrycznej w 1955 roku. - To nie są szlagiery, a piosenki literackie i kabaretowe - wyjaśnia Wojciech Solarz.

Wojciech
Wojciech Solarz

Najbardziej znana piosenka Solarza "Kochankowie z ulicy Kamiennej" - pierwsze wykonanie w Teatrze STS w 1958 r. Elżbiety Czyżewskiej - była najczęściej nagrywana. Ostatnia, oryginalna, odbiegająca od kanonu wykonawczego tego utworu interpretacja Anny Prucnal znalazła się na jej paryskiej płycie. Pozostałe piosenki nie przebiły się i nie weszły do showbiznesu. Ich zapis nutowy gdzieś zaginął.

Piosenki Wojciecha Solarza są częścią najcenniejszego dorobku ponad 20-letniej działalności Teatru Satyryków STS. Sześć z nich zostało opublikowane w nutach w opracowaniu Edwarda Pałłasza w śpiewniku "Kolory" z 1962 roku, pozostałe piosenki zostały odtworzone z pamięci, bądź opracowane na podstawie szczątkowych zapisów z przedstawień teatralnych STS-u. Żadna z tych piosenek nie znalazła się w archiwum radiowym ani telewizyjnym, ani nie została wcześniej nagrana i wydana na płytach. Ich fragmenty przypadkowo nagrano podczas kręcenia zdjęć do kroniki filmowej.

Lidia
Lidia Stanisławska

- Henryk Wojciechowski dokonał benedyktyńskiej pracy i wraz ze mną odtworzył melodie, bo ja ich nawet nie pamiętałem - mówi kompozytor w "Muzycznej Jedynce". Podkreśla, że bez Wojciechowskiego nie dałoby się ich odtworzyć. Szczęśliwie kiedyś miał je wszystkie w głowie, bo akompaniował piosenkarzom na fortepianie.
Piosenki Agnieszki Osieckiej śpiewają na płycie m.in. Tadeusz Woźniak, Zbigniew Zamachowski, Joanna Kurowska, Lidia Stanisławska i Piotr Fronczewski. Specjalnie poproszono wykonawców o znanych nazwiskach, aby promowali album. - Poza tym wszyscy coś o tym STS wiedzieli, nie trzeba było im tłumaczyć wielu rzeczy - wyjaśnia Wojciech Solarz.
Lidia Stanisławska przyznaje, że z STS-em nie miała nic wspólnego, bo jak przyjechała do Warszawy, to STS już nie działał. Ale zawsze interesowała się ich twórczością. - To było zjawisko intelektualne, nie tylko artystyczne - mówi piosenkarka w radiowej Jedynce. Dostała propozycję od Henryka Wojciechowskiego, aby zaśpiewała utwory Agnieszki Osieckiej. Poprzednich wersji nie słyszała i nie sugerowała się ich wykonaniami. Artystka przyznaje, że piosenki mają trudna linię melodyczną.
Album ma cechy dokumentu, ale współczesne aranżacje i interpretacje zbliżają nam te piosenki, czyniąc je nowymi przebojami.

Patronat nad płytą "Kochankowie z ulicy Kamiennej" sprawuje radiowa Jedynka.

Posłuchaj całej rozmowy, która prowadził Zbigniew Zegler.
(ag)

Czytaj także

Od Osieckiej do Madonny wcale nie jest tak daleko

Ostatnia aktualizacja: 10.02.2013 14:08
Elena Rutkowska – aktorka i wokalistka, pochodząca z Ukrainy a mieszkająca w Polsce, zafascynowała się twórczością Agnieszki Osieckiej i przygotowała specjalny recital. Później jej twórczością zafascynował się muzyk grający z Madonną. Co z tego wyniknie?
rozwiń zwiń

Czytaj także

German, Osiecka, Jędrusik – poznaj sekrety artystek PRL

Ostatnia aktualizacja: 03.03.2013 12:05
- Mało kto wie, że Kalina Jędrusik klęła jak szewc, a przecież przedstawianie wielkich postaci "w szlafroku” tylko dodaje im wartości i uroku – mówił w Jedynce Sławomir Koper, autor książki "Życie artystek w PRL”.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Opolskie szlagiery to nie rzeczy muzealne"

Ostatnia aktualizacja: 21.05.2013 09:00
- Byłam w Opolu kilkakrotnie jako widzka, a następnie stremowana uczestniczka koncertu "Zielono mi". Większość ze szlagierów, które powstawały na Opole nie zasługują na to, by zostały pogrzebane - powiedziała w Jedynce Agata Passent.
rozwiń zwiń