Jacek Lachowicz "L.A.S": robienie dobrego pop-u nie jest obciachem

Ostatnia aktualizacja: 08.07.2013 15:24
- Weryfikacja przebiega w głowach odbiorców. Najważniejsze, żeby było szczere - powiedział w Muzycznej Jedynce Jacek Lachowicz.
Audio
  • Jacek Lachowicz L.A.S: robienie dobrego pop-u nie jest obciachem (Jedynka/Muzyczna Jedynka)
Jacek Lachowicz
Jacek LachowiczFoto: Andrzej Szozda/Polskie Radio

Jacek Lachowicz jest  kompozytorem, multiinstrumentalistą, wokalistą i producentem muzycznym. Byłym muzykiem zespołów Ścianka i Lenny Valentino, a obecnie liderem formacji pt. L.A.S, czyli Lachowicz Audio System.

Lachowicz przyznaje, że to jego autorski projekt. Jak mówi, jest "bardzo solo, solo”. - Sam obsługuję syntezatory, wypuszczam beaty, śpiewam. Bawię się, żeby było mi dobrze i żeby odciąć się alternatywnego wizerunku mojej osoby - powiedział Lachowicz,

Jednocześnie zapewnił, że nie żyje przeszłością. - Mam nadzieję, że to co powołuję do życia, będzie na tyle zauważalne i czytelne, że znajdzie swoich odbiorców - powiedział Lachowicz.

W swoim projekcie nie jest jednak zupełnie osamotniony.  Nie obstawia się sprzętem, jak Jean Michel Jarre. W studiu pomaga mu Andrzej Izdebski. - Natomiast jeśli chodzi o koncerty, to chcę żeby było to absolutnie solowe. Mam ochotę ukryć się, żeby nie było wiadomo, że to jestem ja. Nich to będzie sam L.A.S, niech się broni - powiedział Lachowicz.

Można powiedzieć, że L.A.S, to powrót Lachowicza do korzeni. Artysta w lesie się wychował. Przez 10 lat mieszkał w małej miejscowości. - Dostałem energii, której nie potrafiłem zużytkować. Chciałbym sobie trochę przypomnieć ten klimat, bo tam było coś takiego, czego nie można już spotkać. Człowiek się zatracił. Las powoduje, że reguły są ustalone i niekoniecznie w sposób ludzki.  To mnie interesuje - przyznał Lachowicz.

Z Jackiem Lachowiczem rozmawiał Zbigniew Zegler

tj

Zobacz więcej na temat: Muzyczna Jedynka Pop
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Artur Rojek o Lennym Valentino: Chciałem zerwać pępowinę łączącą mnie z Myslovitz

Ostatnia aktualizacja: 06.12.2011 00:00
- Świetna nazwa i demo, rozczarowujący efekt końcowy - skwitował album "Uwaga! Jedzie tramwaj" jego wydawca. Dziś ta płyta uznawana jest za kamień milowy polskiego rocka.
rozwiń zwiń