Sześciolatki kilka lat później - IV klasa to koniec świata?

Ostatnia aktualizacja: 28.02.2014 04:38
Dużo mówi się o przystosowaniu szkół do przyjęcia najmłodszych dzieci do pierwszego poziomu edukacji, czyli klas I-III. Niższe ławki, ubikacje, place zabaw, materace w salach i dywaniki na podłogach. Co się dzieje potem, gdy na kolejnym poziomie edukacji w IV klasie spotykają się dzieci 9 i 10-letnie?
Audio
  • IV klasa, czyli wielka zmiana w życiu dziecka (Cztery pory roku/ Jedynka)
Sześciolatki kilka lat później - IV klasa to koniec świata?
Foto: Glow Images/East News

Dorota Świerczyńska, dziennikarka Polskiego Radia i mama 9-latki opowiada, że problem pojawia się w momencie, gdy dziecko idzie do IV klasy. W programie pojawiają się konkretne przedmioty, jak język polski, geografia, matematyka oraz dedykowani im nauczyciele. Lekcje odbywają się w różnych salach, a nie jednej przypisanej klasie. - Problem w tym, że gdy dziecko 10-letnie idzie do IV klasy, to sobie radzi, zaś 9-letnie przeżywa szok - mówi dziennikarka.
Jak dodaje, w klasie jej córki połowa dzieci jest o rok młodsza, co odbija się na ich ocenach. - Jeszcze we wrześniu usłyszałam, że już widać po ocenach, które z dzieci są młodsze, a które starsze. Młodsze na starcie mają gorsze oceny, bo wolniej czytają, wolniej piszą, popełniają więcej błędów na dyktandach - mówi Dorota Świerczyńska.

Radio Freud na moje.polskieradio.pl >>>

Justyna Święcicka, psycholog wyjaśnia, że w wieku 9 lat dzieci są słabsze manualnie, co się przekłada na ich wyniki. Pedagog powinien w takich przypadkach podchodzić do uczniów bardziej indywidualnie i dostosowywać zadania do ich możliwości. - Lepiej by było przepytywać dzieci albo zrobić test krótszy, bądź w innej formie. Problem nie polega na tym, że one wolniej myślą, tylko wolniej piszą - tłumaczy psycholog.
Kolejna różnica pomiędzy dziećmi w tym wieku jest na poziomie emocjonalnym. - Te młodsze dzieci chcą się do pani przytulać, a ona się co godzinę zmienia. One potrzebują więzi i relacji, bo ten rok różnicy ma bardzo duże znaczenie w ich życiu - komentuje Justyna Święcicka.

Bohaterowie naszych lektur >>> słuchaj na moje.polskieradio.pl

Jak można pomóc dzieciom, które poszły o rok wcześniej do szkoły? W jaki sposób powinni zareagować rodzice? Posłuchaj całej rozmowy.

"Cztery pory roku" na antenie Jedynki od poniedziałku do piątku między godz. 9.00 a 12.00. Zapraszamy!

sm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Bez korepetycji da się żyć, ale presja jest silniejsza

Ostatnia aktualizacja: 08.10.2012 15:23
Kiedyś wystarczyło, że chodziło się do szkoły i w miarę regularnie odrabiało lekcje, aby nie mieć problemów ze zdaniem matury czy innych egzaminów. Obecnie coraz więcej dzieci bierze korepetycje. Czy to normalne?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Nastoletnie matki - problem czy wyzwanie?

Ostatnia aktualizacja: 12.02.2014 14:07
- W pewnym sensie nie wiadomo kim nastoletnia mama jest. Jest matką biologiczną, ale według prawa nawet nie opiekunką. Do 18. roku życia nie ma praw rodzicielskich, co skutkuje różnego rodzaju problemami w urzędach i sądach - powiedziała w Jedynce Sylwia Chutnik - pisarka, prezeska Fundacji Mama.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Nie ma dzieci - są ludzie" mówił Korczak i Superniania...

Ostatnia aktualizacja: 24.02.2014 18:40
... i jak ludzi należy je traktować. - Moim zdaniem to jest super teoria, która mówi: więcej szacunku dla dziecka. Traktujmy je tak, jak sami chcielibyśmy być traktowani - mówiła, odnosząc się do korczakowskiego hasła, Dorota Zawadzka. Ale ile niezależności dawać maluchom?
rozwiń zwiń