Przy braku ostrożności odwrócony kredyt hipoteczny może okazać się pułapką

Ostatnia aktualizacja: 16.04.2014 14:54
- Rozwiązanie odwróconego kredytu hipotecznego, które jest oferowane w Polsce, nie jest dokładnie tym, czym powinno być. Na całym świecie odwrócony kredyt hipoteczny funkcjonuje, ale w trochę odmiennej formie niż pozwalają na to polskie przepisy - mówił w Jedynce mecenas Bartosz Bator.
Audio
  • Bartosz Bator o odwróconym kredycie hipotecznym (Cztery pory roku/Jedynka)
Przy braku ostrożności odwrócony kredyt hipoteczny może okazać się pułapką
Foto: Glow Images/East News

Konstrukcja odwróconego kredytu hipotecznego z reguły występuje na świecie w takiej postaci, że właściciel nieruchomości otrzymuje od podmiotu gospodarczego (banku, funduszu hipotecznego itp.), jednorazowo bądź w ratach, określoną sumę pieniędzy, a w zamian na rzecz tego podmiotu ustanawiana jest hipoteka. Tytuł własności przechodzi na instytucję dopiero z chwilą śmierci dotychczasowego właściciela.

- To jest standardowe rozwiązanie, korzystne dla właściciela nieruchomości. W Polsce jednak jeszcze nie funkcjonuje, choć wiele osób myśli, że tak jest. W rzeczywistości zaś jest tak, że z chwilą zawarcia umowy, dostajemy pieniądze jednorazowo albo w ratach, ale własność przechodzi od razu na bank czy fundusz - tłumaczył w "Czterech porach roku" Bartosz Bator.

Jak dodał nasz ekspert, w Polsce nie ma żadnych przepisów, które by odrębnie regulowały odwrócony kredyt hipoteczny i np. nakazywały, żeby umowa była takiej czy innej treści pod groźbą nieważności. - Dlatego bardzo istotna jest umowa, którą zawieramy z bankiem. Musimy w niej zadbać o to, żeby na naszą rzecz była ustanowiona służebność, czyli gwarancja tego, że my w tym mieszkaniu możemy pozostać aż do naszej śmierci. Nikt nie ma prawa nas wtedy usunąć, a jednostronna zmiana takiej umowy jest niemożliwa - podkreślał mecenas Bator.

Gość Jedynki przestrzegał również zainteresowanych odwróconym kredytem hipotecznym, że taka umowa jest praktycznie nieodwracalna. - Przeniesienie własności nieruchomości następuje w tym przypadku w formie aktu notarialnego. Notariusz poświadcza więc, że obie strony złożyły oświadczenie woli będąc w pełni władz umysłowych, nie znajdowały się w błędzie ani nikt im nie groził. W konsekwencji bardzo trudno podważyć później taką umowę - stwierdził Bartosz Bator.

Rozmawiał Roman Czejarek.

Porady prawne w "Czterech porach roku" w kazdą środę między godz. 9.00 a 12.00. Zapraszamy!

pg/ag

Komentarze1
aby dodać komentarz
hubert2014-04-22 07:39 Zgłoś
Po pierwsze odrwócona hipoteka to biznesowe założenie rychłej śmierci klienta. Taki biznes nie powinien być ani przez sekundę w prywatnych rękach.

Czytaj także

Wynajmujesz mieszkanie? Te porady są dla ciebie

Ostatnia aktualizacja: 20.03.2014 13:00
Często zdarza się, że obie strony, czyli ci, którzy wynajmują mieszkanie i ich właściciele, nie znają swoich uprawnień. W cyklu porad prawnych w "Czterech porach roku" mecenas Bartosz Bator radzi, na co uważać przy wynajmowaniu lokum.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Spółdzielcze lokatorskie i własnościowe prawo do lokalu

Ostatnia aktualizacja: 09.04.2014 15:55
Wydawać by się mogło, że jeśli coś jest nasze to możemy z tym zrobić, co chcemy. Ta zasada nie musi jednak obowiązywać jeśli chodzi o sprawy mieszkaniowe. O różnicach między lokatorskim i własnościowym prawem do lokalu w "Czterech porach roku" mówi prawnik Bartosz Bator.
rozwiń zwiń