Stanisław Mikulski nie żyje

Ostatnia aktualizacja: 27.11.2014 07:50
Aktor zmarł w wieku 85 lat. Przypominamy audycję z jego udziałem, w której Stanisław Mikulski żartował, że po tylu latach musiał zaprzyjaźnić się z Klossem. Rola szpiega w niemieckim mundurze była rolą jego życia.
Audio
  • Stanisław Mikulski oraz założyciele Klubu Miłośników Stawki opowiadają za co lubią Hansa Klossa (Jedynka/Cztery Pory Roku)
1967r. Aktor Stanisław Mikulski podczas realizacji serialu sensacyjnego Stawka większa niż życie w reżyserii Janusza Morgensterna i Andrzeja Konica.
1967r. Aktor Stanisław Mikulski podczas realizacji serialu sensacyjnego "Stawka większa niż życie" w reżyserii Janusza Morgensterna i Andrzeja Konica. Foto: PAP/CAF

- Początkowo Kloss był dla mnie radością, potem trochę mnie zmęczył. Teraz ta frajda znów do mnie wraca - przyznał Stanisław Mikulski. Aktor, który 1 maja obchodził 85. urodziny, opowiedział m. in. o tym jak "Stawka większa niż życie" zmieniła życie jego oraz kolejnych pokoleń Polaków.

W przyszłym roku minie 50 lat odkąd ukazał się pierwszy emitowany na żywo spektakl "Stawki większej niż życie". Tymczasem 1 maja aktor wcielający się w postać J-23 świętował 85. urodziny. - Tak się złożyło, że przyszedłem na świat w Święto Pracy i faktycznie należę do grupy tak zwanych "ludzi pracy". Przez to ten dzień był dla mnie podwójnie miły - wspominał rozmówca Karoliny Rożej. - Nie inaczej jest i teraz, choć oczywiście jestem już mniej zajęty. Ale dzięki fanom serialu i członkom Klubu Miłośników Stawki czuję się nadal potrzebny.

Bohater serialu "Stawka większa niż życie" ma nie tylko swój fanclub, ale też otrzymuje wyrazy uznania od mieszkańców różnych stron świata. W Mongolii aktor otrzymał dywan z podobizną swoją oraz Hansa Klossa. - To było dla mnie duże zaskoczenie, kiedy w trakcie wycieczki do fabryki dywanów otrzymałem ręcznie tkany okaz - wyznał Stanisław Mikulski. - Niestety ten podarek nadal stoi zrolowany w kącie pokoju. Kiedyś nawet chciałem go położyć koło łóżka, żeby deptać po nim w atakach wściekłości. Ale potem pomyślałem, czemuż ten dywan winny? I pogodziłem się z nim i z Hansem Klossem.

Po raz pierwszy "Stawka większa niż życie" pojawiła się w Telewizji Polskiej, jako widowisko teatralne, 28 stycznia 1965 roku i w takiej formie nadawana była do roku 1967. Cieszyła się tak ogromną popularnością, że podjęto decyzuję o sfilmowaniu przygód agenta J-23. Na serial złożyło się osiemnaście czarno-białych odcinków. Ostatni klaps na planie padł 12 października 1968 roku. W 2012 roku Stanisław Mikulski ponownie wcielił się w rolę Hansa Klossa w filmie Patryka Vegi "Hans Kloss. Stawka większa niż śmierć".

W audycji "Cztery pory roku" gościli także Joanna Szyborska-Kaszycka i Paweł Szczutowski, założyciele Klubu Miłośników Stawki. Mówili m. in. o wpadkach twórców serialu, jakie można zauważyć uważnie oglądając serial. Posłuchaj rozmowy z nimi oraz ze Stanisławem Mikulskim.

(kul/ag)

Komentarze1
aby dodać komentarz
ewu812014-11-27 12:01 Zgłoś
ogromna strata. Wiadomo, że wszyscy zapamiętają Mikulskiego głównie z Stawki, ale dla pokolenia wychowanego w PRL to był kultowy serial i kultowa postać. Jestem zaskoczona, bo zawsze sprawiał wrażenie człowieka w dobrej kondycji, dużo lepszej kondycji niż jego kolega z planu, grający Brunnera... Szkoda, kończy się w ten sposób pewna epoka

Czytaj także

Adam Woronowicz: mój tygrysek przyszedł zbyt późno

Ostatnia aktualizacja: 13.01.2014 05:02
- Gdyby rola tygryska w sztuce "Ach, jak cudowna jest Panama!" pojawiła się na początku mojej aktorskiej drogi, to pewnie zrobiłbym furorę - opowiada aktor w wywiadzie udzielonym Jedynce z okazji jego 40. urodzin.
rozwiń zwiń

Czytaj także

To był najgłośniejszy polski serial kryminalny

Ostatnia aktualizacja: 22.03.2014 15:00
Chodzi o "07 zgłoś się". O serialu opowie gość audycji "Trójkowy wehikuł czasu" - odtwórca roli porucznika Sławomira Borewicza - Bronisław Cieślak.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Czterdziestolatek" po 40 latach. Kryzys i namiętności wieku średniego

Ostatnia aktualizacja: 22.04.2014 03:57
Co można dziś robić z serialem "Czterdziestolatek"? Oglądać, śmiać się i wyciągać wnioski. A jak pracę nad nim wspomina po 40 latach jego twórca Jerzy Gruza? O tym rozmawialiśmy z nim w radiowej Jedynce.
rozwiń zwiń