"Wyznania hieny" Piotra Mieśnika: przerażające jest, że ludzie wierzą tabloidom bezgranicznie

Ostatnia aktualizacja: 30.10.2014 14:02
- Pisałem tę książkę z intencją pokazania ludziom, co konsumują medialnie. W tabloidzie nie szanuje się czytelników, a czyni z nich "targety", które można nabić w butelkę, rozniecić ich emocje i zarobić - powiedział w radiowej Jedynce dziennikarz Piotr Mieśnik, który opisał swoją pracę w tabloidzie.
Audio
  • Piotr Mieśnik o pracy w prasie bulwarowej i książce "Wyznania hieny" (Cztery pory roku/Jedynka)
Kiedy okazało się, że nie ma takich wkrętek, których nie byłbym w stanie zrealizować, popadłem w samouwielbienie - opowiada Piotr Mieśnik, dziennikarz który swoją pracę w brukowym dzienniku opisał w książce Wyznania hieny
"Kiedy okazało się, że nie ma takich wkrętek, których nie byłbym w stanie zrealizować, popadłem w samouwielbienie" - opowiada Piotr Mieśnik, dziennikarz który swoją pracę w brukowym dzienniku opisał w książce "Wyznania hieny""Foto: East News/Glow Images/PR/ E M/flickr.com/lic. CC 2.0

O tym, jak wielu Polaków stało się "targetami" gazet, których działania opisał w swojej książce Mieśnik, świadczą wyniki sprzedaży dzienników - dwa najwyższe miejsca na podium zajmują największe polskie bulwarówki.

/

Książka "Wyznania hieny" stanowi zapis doświadczeń od zachłyśnięcia się dziennikarza rozmachem prowadzenia redakcji i zarobkami, przez pierwsze zaskoczenia metodami zdobywania informacji, naukę śledzenia celebrytów po pełną świadomość mechanizmów manipulacji informacją i decyzję o odejściu.

Pracę, po 7 latach bycia hieną, Piotr Mieśnik rzucił rok temu. - Książka była przyznaniem się do tego, co robiłem, wyjściem z tym do ludzi. Potrzebowałem publicznej spowiedzi - przyznał w rozmowie z Karoliną Rożej. Gość "Czterech pór roku" przyznał, że dopiero gdy oddawał książkę do druku, "poczuł się czysty i wolny od garba", który nosił przez wiele lat. - Garbem byli ludzie, których w jakiś sposób dotknąłem swoją pracą, porzucone zasady i ideały, kark schylany coraz niżej - wyjaśnił.

Słuchaj: Pan zabił panią. Sensacja na pierwszej stronie >>>>
Dziennikarz nie potępia wszystkiego, co robi tabloid, bo wiele akcji i materiałów obnaża słabość systemu politycznego, działania urzędów, świata biznesu. - Wiele też jest jednak mocno naciąganych. Przy każdym niemal materiale dziennikarze tabloidu starają się znaleźć uzasadnienie czy usprawiedliwienie tego, co się robi - dodał. Typowa jest zmiana stanowiska tytułu zgodnie z preferencjami odbiorców.

"Shit! rok w tabloidzie" >>> przeczytaj
Co swoją książką chciał powiedzieć Piotr Mieśnik innym dziennikarzom? Z jakimi zmianami w życiu wiązało się odejście z pracy? Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!
"Cztery pory roku" na antenie Jedynki od poniedziałku do piątku między godz. 9.00 a 12.00. Zapraszamy!

(asz/ag)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Tak tabloidy oszukują czytelników

Ostatnia aktualizacja: 24.01.2012 15:52
Gazety często wymyślają niestworzone wydarzenia i robią wszystko, aby wyglądały na prawdziwe. Dowiedz się, jak nie dać się oszukać.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Pan zabił panią. Sensacja na pierwszej stronie

Ostatnia aktualizacja: 19.09.2012 15:39
Współczesne media do niemożliwości eksploatują tematy marginalne. Czy jest to znak naszych czasów? Dlaczego tyle uwagi poświęcamy osobom, "które są znane z tego, że są znane"?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Co się działo 100 lat temu w Polsce? Sprawdź

Ostatnia aktualizacja: 20.02.2013 15:56
Hubert Lisowski to przedstawiciel ginącego gatunku pasjonatów i społeczników. Dzięki niemu każdy z nas może w prosty sposób sprawdzić, o czym pisały gazety dokładnie sto lat temu. Co do dnia...
rozwiń zwiń

Czytaj także

Największe grzechy współczesnej kultury wg Leszka Bugajskiego

Ostatnia aktualizacja: 18.06.2014 04:47
"Kupa kultury" to zbiór esejów o kulturze i współczesnej popkulturze autorstwa Leszka Bugajskiego. Autorytety, biografie, celebryci, depresja, elegancja, feminizm, to tylko niektóre z tytułów, które można znaleźć w książce. Z jej autorem rozmawialiśmy w radiowej Jedynce.
rozwiń zwiń