Ten ważny procent podatku, który pomaga spełniać marzenia

Ostatnia aktualizacja: 23.02.2017 18:52
- Pomagać słabszym jest naszym obowiązkiem, a warto popracować nad tym, by przypomnieć sobie, że to również nasz ogromny przywilej. Wydaje mi się, że z takim podejściem do sprawy uda nam się zrobić znacznie więcej - mówi aktor Mateusz Damięcki.
Audio
  • Goście Jedynki mówią o pomocy paliatywnej, lubelskim hospicjum dla dzieci i przypominają o tym, na jakie organizacje możemy przeznaczyć 1 procent naszego podatku (Cztery Pory Roku/ Jedynka)
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjneFoto: BlurryMe/Shutterstock

Do końca kwietnia każdy z nas składa zeznanie podatkowe i ma szansę przekazać 1 procent podatku na rzecz organizacji pożytku publicznego. Jedną z nich jest Lubelskie Hospicjum dla Dzieci, które za patrona obrało Małego Księcia. Szczególną myślą, przyświecającą tej instytucji, jest cytat z książki Antoine de Saint-Exupéry’ego, odnoszący się do opieki paliatywnej.

- Kiedy zbliża się czas odejścia Małego Księcia pojawia się zdanie "nie opuszczę cię", które oznacza, że będę bardzo profesjonalnie i kompetentnie opiekował się tobą, by jakość twojego życia była najlepszą z możliwych, bądź - jak mówił Jan Paweł II - jest to "pełna miłości obecność". To również trzymanie za rękę, spełnianie marzeń, zabawa, śmiech, prezenty i promowanie życia również w hospicjum - opowiada ojciec Filip Buczyński, dyrektor lubelskiego hospicjum.

W audycji mówiliśmy również o trudnym przygotowaniu do przejścia na drugą stronę. Posłuchaj nagrania.

***

Tytuł audycji: Cztery pory roku

Prowadzi: Małgorzata Raducha

Goście: ojciec Filip Buczyński (franciszkanin, psychoterapeuta, założyciel i dyrektor Lubelskiego Hospicjum dla Dzieci im. Małego Księcia, którego ambasadorami są aktorzy Magdalena Różdżka i Mateusz Damięcki), Mateusz Damięcki (aktor)

Data emisji: 23.02.2017

Godzina emisji: 11.23

sm/ab

Czytaj także

Ze szczytów świata do bycia dawcą. "Chciałam podziękować górom"

Ostatnia aktualizacja: 09.12.2016 20:34
- Każdy dawca ma poczucie, że chce znaleźć biorcę i bezinteresownie pomóc innym. To daje niezwykłą satysfakcję – opowiada himalaistka, Anna Czerwińska.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jak pomagać niepełnosprawnym, żeby... nie szkodzić?

Ostatnia aktualizacja: 18.01.2017 20:06
- Żegnając się z niewidomymi kolegami mówiłam "do widzenia", "do zobaczenia", a potem zastanawiałam się, czy to właściwe. Ale co niby mielibyśmy mówić: "do pomacania" czy "do usłyszenia"?! Taka komunikacja jest zupełnie naturalna – mówi Małgorzata Szumowska, dyrektorka Niewidzialnej Wystawy.
rozwiń zwiń