Czyszczenie uszu patyczkami higienicznymi? Laryngolodzy mówią stanowcze "Nie!"

Ostatnia aktualizacja: 03.03.2020 10:30
- Próba usunięcia woskowiny przy użyciu patyczków higienicznych jest nieskuteczna. Średnica patyczka powoduje, że zamiast usuwać nadmiar woskowiny, wpychamy ją głębiej i efekt jest odwrotny do zamierzonego - mówi w "Czterech porach roku" dr hab. Danuta Raj-Koziak ze Światowego Centrum Słuchu w Kajetanach. 
Audio
  • Czyszczenie uszu patyczkami higienicznymi? Laryngolodzy mówią stanowcze "Nie" (Cztery pory roku/Jedynka)
zdj. ilustracyjne
zdj. ilustracyjne Foto: BK_graphic/Shutterstock

Dr hab. Danuta Raj-Koziak przestrzega słuchaczy Programu 1 Polskiego Radia przed negatywnymi konsekwencjami używania patyczków. - Jeżeli woskowiny nie ma i jest możliwość, żeby głęboko dostać się do przewodu słuchowego, to może to spowodować uszkodzenie błony bębenkowej z konsekwencjami pogorszenia słuchu - słyszymy. 

Sama woskowina, która gromadzi się wewnątrz ucha, nie jest kłopotliwa. Problemem staje się w sytuacji, gdy jest ona produkowana w nadmiarze. - Woskowina jest nam potrzebna, więc nie próbujmy się jej pozbywać na siłę. Wystarcza absolutnie codzienna higiena - przekonuje dr Danuta Raj-Koziak. - Jak myjemy całe ciało, palcem przecieramy małżowinę i wejście do przewodu słuchowego zewnętrznego i osuszamy uszy końcówką ręcznika - dodaje. 

Ekspert nadmienia, że różnego typu olejki, które są produkowane w celu samodzielnego czyszczenia uszu, są przeznaczone dla osób, które mają problemy z nadmierną woskowiną. 

Cisza może być problemem 

Hałas jest jednym z największych szkodliwych czynników dla naszego słuchu. W dobie XXI wieku nie da się go do końca wyeliminować. Rozmówczyni Karoliny Rożej i Grzegorza Frątczaka mówi, że nie tylko hałas stanowi problem, ale również nadmierna cisza. - Cisza jest problemem dla pacjenta, który cierpi z powodu szumów usznych. To jest taka dolegliwość, gdzie pacjent zdrowy słyszy ciszę, a pacjent, który ma szumy, słyszy dźwięk i w momencie, w którym robi się cicho, ten dźwięk zaczyna być niezwykle dokuczliwy - wyjaśnia. 


szkodliwy hałas  

Skala problemu zaburzeń słuchu jest duża i  wzrasta wraz z wiekiem. Dr Danuta Raj-Koziak apeluje o zachowanie zdrowego rozsądku, gdyż przebywanie w pomieszczeniach hałaśliwych może skutkować nieodwracalnym uszkodzeniem słuchu. - Czasami jednorazowe wyjście na koncert, gdzie jest głośno może powodować, że wróci się z niedosłuchem lub szumami usznymi. Niektórym pacjentom udaje się pomóc po szybkiej interwencji, ale niestety nie  wszystkim. Po części niedosłuch może zostać utrwalony - podkreśla gość audycji. 

Pionierska operacja w Kajetanach 

W Światowym Centrum Słuchu w Kajetanach lekarze pod nadzorem prof. Henryka Skarżyńskiego przeprowadzili pierwszą w Polsce operację wszczepienia pionierskiego aktywnego implantu wykorzystującego kostne przewodnictwo dźwięku. Nowy implant BCI 602 BONEBRIDGE jest ratunkiem dla pacjentów, u których inne metody leczenia zawiodły. - To urządzenie jest dedykowane grupie pacjentów, u których dotychczas z jakiś względów nie można było poprawić słuchu - dodaje dr Danuta Raj-Koziak. 

"Po pierwsze zdrowie" -Mobilne Centrum Słuchu na trasie "Lata z Radiem"

Instytut Fizjologii i Patologii Słuchu, w ramach współpracy z Polskim Radiem, podczas ubiegłorocznej trasy koncertowej "Lata z Radiem" przeprowadzał w odwiedzanych miastach przesiewowe badania słuchu. Mieszkańcy miast mogli skorzystać z niekomercyjnych badań przesiewowych i konsultacji lekarzy specjalistów. 

W Międzynarodowym Dniu dla Ucha i Słuchu mówiliśmy również o tym, jak skutecznie zabezpieczać się przed nadmiernym hałasem. 

***

Tytuł audycji: Cztery pory roku

Prowadzą: Karolina Rożej i Grzegorz Frątczak

Gość: dr hab. Danuta Raj-Koziak (otolaryngolog, audiolog, foniatra z Światowego Centrum Słuchu w Kajetanach) 

Data emisji: 3.03.2020 r. 

Godzina emisji: 9.14

ans

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Światowe Centrum Słuchu świętuje ćwierćwiecze istnienia

Ostatnia aktualizacja: 14.07.2018 11:41
Od ponad 25 lat pomagają pacjentom, którzy całkowicie stracili słuch a także osobom, zmagającym się z zaburzeniami narządu słuchu. Wszystko zaczęło się w 1993 roku od powstania Centrum Implantów Ślimakowych, które przekształciło się w Światowe Centrum Słuchu, które swoją siedzibę ma w Kajetanach. Jak wyglądały początki działalności placówki, która dziś świadczy usługi na najwyższym światowym poziomie?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Prof. Henryk Skarzyński: sami pomagamy sobie gorzej słyszeć

Ostatnia aktualizacja: 17.06.2019 13:56
- Na podstawie przeprowadzanych badań słuchu przekonujemy się, że skala problemu jest coraz większa i dotyczy każdej populacji - mówi w audycji "W samo południe" dyrektor Światowego Centrum Słuchu profesor Henryk Skarżyński.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Prof. Henryk Skarżyński: naszą polityką powinny być zachowania prozdrowotne

Ostatnia aktualizacja: 16.09.2019 09:00
Dyrektor Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu oraz Światowego Centrum Słuchu w Kajetanach zwraca uwagę, że na problemy ze słuchem cierpią nie tylko osoby starsze. - Przebadaliśmy ponad 1,5 miliona młodych osób. Wśród nich co piąte-szóste ma różnego rodzaju problemy ze słuchem - podkreśla profesor.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Prof. Henryk Skarżyński: w Kajetanach leczymy osoby w każdym wieku

Ostatnia aktualizacja: 12.10.2019 18:40
Od bardzo dawna chciał leczyć ludzi, choć od początku szkoły podstawowej interesował się historią. O pasji i swoim "dziecku" - Światowym Centrum Słuchu w Kajetanach, Małgorzacie Raczyńskiej Weinsberg, opowiedział prof. Henryk Skarżyński.
rozwiń zwiń