Będzie można posłuchać, jak grał "Janko Muzykant". Odnalazły się płyty z 1930 roku

Ostatnia aktualizacja: 07.09.2020 12:22
We Włoszech, w prywatnej kolekcji, odnalazły się oryginalne płyty z muzyką do filmu Ryszarda Ordyńskiego z 1930 roku pt. "Janko Muzykant". - W tym wydarzeniu wszystko jest niesamowite - sam fakt, że te płyty się odnalazły, to, że one się odnalazły za granicą, że zestaw jest kompletny, że płyty są w świetnym stanie - wymienił Michał Pieńkowski z Filmoteki Narodowej.
Janko Muzykant
"Janko Muzykant"Foto: fina.gov.pl

Premiera filmu "Janko Muzykant" odbyła się 8 listopada 1930 roku. Historię na podstawie noweli Henryka Sienkiewicza wyreżyserował znany wówczas na całym świecie reżyser Ryszard Ordyński. W roli tytułowej wystąpili Stefan Rogulski (mały Janko) oraz Witold Conti, początkujący aktor i skrzypek, zaś w roli głównej Maria Malicka, ceniona aktorka dramatyczna młodego pokolenia.

"Janko Muzykant" był jednym z pierwszych wyprodukowanych w Polsce pełnometrażowych filmów dźwiękowych. Nakręcono go w Polsce, przede wszystkim w Warszawie i okolicach, a następnie udźwiękowiono w studiu w Berlinie. Muzykę do obrazu, którą skomponowali Leon Schiller oraz Grzegorz Fitelberg, zapisano na płytach gramofonowych. Po wojnie ścieżka dźwiękowa zaginęła, nie zachowała się także partytura.

O tym filmie zrobiło się głośno

- Wtedy była taka technologia, że obraz zapisywano na taśmie filmowej, natomiast dźwięk zapisywany był osobno, na specjalnych płytach gramofonowych. W kinie projekcja odbywała się jednocześnie z projektora do taśm i z gramofonu. To była taka technologia, która bardzo krótko była w użyciu, ale właśnie "Janko Muzykant" załapał się na ten etap w historii kinematografii, kiedy była stosowana - powiedział Michał Pieńkowski z Filmoteki Narodowej.

Gość radiowej Jedynki wskazał, że poszukiwania ścieżki dźwiękowej do obrazu Ordyńskiego trwały od lat. - Udało się ją odnaleźć dzięki temu, że w 2016 roku na festiwalu kina niemego w Pordenone po raz pierwszy zostały zaprezentowane polskie filmy. "Janko Muzykant" niesamowicie się spodobał międzynarodowej publiczności, zrobiło się o nim głośno. Wówczas jeden z kolekcjonerów zorientował się, że jest w posiadaniu płyt - wyjaśnił.

Repremiera w kwietniu 2021

Zdaniem filmoznawców Filmoteki Narodowej - Instytutu Audiowizualnego (FINA) odnalezienie płyt to jedno z najbardziej sensacyjnych odkryć dotyczących przedwojennego polskiego kina ostatnich lat. W pracowniach FINA trwają prace nad restauracją cyfrową "Janka Muzykanta" i przywróceniem mu utraconej ścieżki dźwiękowej. Repremiera filmu zaplanowana jest na kwiecień 2021 roku. 

- Mamy dwie wersje filmu - oryginalną polską i eksportową z czeskimi napisami - będziemy je zestawiać z dźwiękiem. Już wiemy, że będzie to trudne - dźwięk jest pełny, natomiast taśmy filmowe są wybrakowane. Obrazu mamy około trzech minut mniej niż dźwięku. Jeszcze nie do końca wiemy, jak z tym sobie poradzimy - przyznał rozmówca Agnieszki Kunikowskiej. 

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji, w której Michał Pieńkowski opowiedział o swojej pracy.


Posłuchaj
11:40 [ PR1]PR1 (mp3) 7 wrzesień 2020 09_36_15.mp3 Będzie można posłuchać, jak grał "Janko Muzykant". Odnalazły się płyty z 1930 roku (Cztery pory roku/Jedynka)

 

***

Tytuł audycji: Cztery pory roku 

Prowadzi: Agnieszka Kunikowska

Gość: Michał Pieńkowski (Filmoteka Narodowa)

Data emisji: 7.09.2020 r. 

Godzina emisji: 9.00-12.00

kk

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

O mało znanych faktach z biografii Juliusza Słowackiego

Ostatnia aktualizacja: 04.09.2020 10:20
- Patrząc na rękopis Juliusza Słowackiego, widzimy, że sfera tworzenia, pisania była dla niego najzwyklejszą codziennością, czynnością wplecioną w powszedniość - powiedział w Programie 1 Polskiego Radia prof. Marek Troszyński z Instytutu Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk.
rozwiń zwiń