Akcje poszukiwawcze w górach. Psy przeszukują najbardziej niedostępne miejsca

Ostatnia aktualizacja: 09.10.2020 12:10
- Bywają warunki i miejsca, gdzie sprzęt zawodzi lub nie może się tam poruszać. Wtedy już bez psa jest nam bardzo trudno pracować - mówi Krystian Faltyn, ratownik z Grupy Podhalańskiej GOPR. Co sprawia, że psy tak dobrze odnajdują się podczas akcji poszukiwawczych? Jakie mają predyspozycje? Kiedy rozpoczyna się ich szkolenie?
zdj. ilustracyjne
zdj. ilustracyjneFoto: Stoyan Yotov/shutterstock

Posłuchaj
04:54 PR1_MPLS 2020_10_09-10-19-18.mp3 Psy ratownicze - dlaczego są tak potrzebne? (Jedynka/Cztery pory roku)

Mimo że ratownicy często są świetnie wyszkoleni i bardzo dobrze wyposażeni, czasami potrzebują pomocy. Wtedy na akcjach pojawiają się specjalnie wytrenowane psy. Między innymi Grupa Podhalańska GOPR posiada w swojej załodze: Horę i Miję, czyli owczarka belgijskiego i labradora retrievera. Jak przyznaje Krystian Faltyn, w akcjach głównie uczestniczy Mija, która jest starsza i to dzięki jej pomocy odnaleziono już 12-letniego chłopca.

Ważny jest nie tylko węch

Zdaniem gościa Jedynki, udane poszukiwania to nie tylko kwestia węchu u psa. - To jest też kwestia sprawności i psychiki, która jest dużą bazą w ratownictwie. Umysł psa musi być również w miarę czysty - tłumaczy Krystian Faltyn. - Wybieramy raczej psy użytkowe o lekkiej budowie, żeby były bardziej sprawne i dłużej pracowały (…). Jeśli pies jest duży, to ma problem z robieniem dużych odległości po ciężkim terenie, gdzie trzeba na coś wskoczyć i poruszać się po jakichś głazach czy gruzach - dodaje.

Od szczeniaka do emeryta

Szkolenie psa zaczyna się już w wieku szczenięcym, kiedy uczy się go m.in. przebywania w różnych warunkach, w tym pośród ludzi i psów różnych ras. W ten sposób wyrabia się w nim nawyk odporności na stres na widok tłumów ludzi i innych psów.

A kiedy czworonożny ratownik przechodzi na emeryturę? - Jeżeli widzimy, że pies w wieku 7 czy 8 lat ma problem ze stawami, to generalnie wtedy. Bywają jednak psy, które pracują po 10-11 lat i dalej mają taką sprawność, że nadal mogą brać udział w akcjach. Nie mamy klucza, tylko dobieramy to do warunków fizycznych psa - twierdzi Krystian Faltyn.

Sprzęt nie zastąpi psa

Krystian Faltyn zauważa, że GOPR posiada sporo sprzętu, który po części zastępuje pracę z psem, ale bywają sytuacje, kiedy pomoc psa jest niezbędna. - Bez psa jest nam bardzo trudno pracować w warunkach, gdzie na przykład nie możemy dojść, a pies mógłby swoją lekkością i sprawnością sprawdzić, zrobić i odnaleźć - dodaje.

Zgodnie z przepisami ratownikami mogą zostać psy 19 ras, m.in. owczarek niemiecki i golden retriever. Szkolenia psów odbywają się pod kątem różnych specjalizacji, np. poszukiwania ludzi pod gruzami, zagubionych osób w trudno dostępnym terenie czy zwłok.

***

Tytuł audycji: Cztery pory roku

Prowadziła: Sława Bieńczycka

Materiał: Magdalena Zbylut-Wiśniewska

Data emisji: 9.10.2020

Godzina emisji: 10.19

DS

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

TOPR na ratunek w górach. Coraz więcej interwencji

Ostatnia aktualizacja: 18.09.2020 17:00
Wrzesień to idealny czas na górskie wędrówki, ale podczas nich nie można zapominać nawet przez chwilę o rozsądku. - W ostatnich latach nastąpił dość duży wzrost interwencji - przyznaje Jan Krzysztof, naczelnik Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Z jakiego sprzętu korzystają ratownicy, kiedy już wyjadą na akcję?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Grupa Jurajska GOPR. "Jesteśmy bardzo dobrze wyszkoleni linowo"

Ostatnia aktualizacja: 25.09.2020 12:10
- Najtrudniejsze akcje są na Sokolicy. Jest to najwyższa skała, która wymaga zaangażowania większości sprzętu oraz większej ilości osób - mówi Kamil Surdyk, ratownik z Jurajskiej Grupy GOPR. Jak na co dzień wygląda praca ratowników z Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej?
rozwiń zwiń