Święta w dobie pandemii koronawirusa. Ile osób przy jednym stole?

Ostatnia aktualizacja: 15.12.2020 13:33
Tegoroczne święta Bożego Narodzenia, w związku z pandemią koronawirusa, będą inne i z pewnością mniej rodzinne. Jaki - zgodnie z rządowym rozporządzeniem - jest limit osób, które mogą usiąść wspólnie przy świątecznym stole? Czy duża rodzina może kogoś zaprosić?
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Shutterstock/FamVeld

czytaj więcej
koronawirus Polska COVID-19 free shutterstock 1200.jpg
Niejednoznaczny wynik testu na koronawirusa. Co oznacza?

- Rozporządzenie Rady Ministrów mówi o tym, żeby nie organizować imprez czy spotkań powyżej pięciu osób, ale musimy rozumieć nie tylko stronę prawną, ale także epidemiologiczną - mówi w poradniku "Koronawirus - co musisz wiedzieć" w "Czterech porach roku" w Programie 1 Polskiego Radia rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego Jan Bondar. 

Posłuchaj
02:21 _PR1_AAC 2020_12_15-10-20-52.mp3 Święta w dobie pandemii koronawirusa (Cztery pory roku/Jedynka)

- Generalnie chodzi o to, żeby nie organizować spotkań rodzinnych, na których będzie dużo ludzi z różnych domostw, bo w ten sposób może dojść do wybuchu ogniska epidemiologicznego. Te przepisy się interpretuje w ten sposób, że w takiej imprezie rodzinnej może uczestniczyć nie więcej niż pięć osób z zewnątrz- zaznacza. - Oczywiście nikt nie zamierza kontrolować spotkań świątecznych - dodaje. 

Czytaj też:

Jan Bondar zaznacza, że nie liczba osób jest najważniejsza, ale to by nie mieszały się rodziny z różnych domostw. - Jeśli spotkają się spokrewnione ze sobą dwie rodziny i łączna liczba osób będzie troszkę większa lub troszkę mniejsza, nie ma to znaczenia. Natomiast jak będą przychodzić na takie spotkanie ludzie  z rożnych domostw, to ryzyko zakażenia wówczas wzrasta - wyjaśnia rzecznik GIS. - Sens tego przepisu sprowadza się do tego, żeby tego ryzyka nie zwiększać ponad miarę i poprzestać na spotkaniach w gronie najbliższej rodziny - dodaje.

***

Według rozporządzenia Rady Ministrów, do 27 grudnia obowiązuje zakaz zgromadzeń powyżej 5 osób. W przypadku spotkań czy imprez w domach lub mieszkaniach do limitu osób nie wlicza się organizatora oraz osób wspólnie z nim zamieszkujących lub gospodarujących. W praktyce oznacza to, że na święta będzie można zaprosić 5 osób spoza grona domowników.

Czytaj też
morawiecki pap 1200.jpg
Rząd przyjął Narodowy Program Szczepień. Premier: priorytetem jest zaszczepienie jak największej liczby osób

***

Niedawno premier ponowił apel o spędzenie świąt Bożego Narodzenia w małym gronie. W nagraniu umieszczonym w mediach społecznościowych szef rządu podkreślał, że dopóki nie dojdzie do szczepień najlepszym lekiem na koronawirusa jest zasada DDM - dystans, dezynfekcja, maseczki.
Mateusz Morawiecki przyznał, że ze względu na zbliżające się święta, wielu Polaków będzie się przemieszczać i spotykać się z rodzinami.

- Zadbajmy nie tylko o miłe, ale przede wszystkim o bezpieczne spędzenie tego czasu. Zadbajmy o to, żeby święta spędzić w małym gronie, w rodzinnym, swoim bliskim kręgu osób. Dzięki temu ograniczymy transmisję wirusa. Dzięki temu to zwycięstwo będzie bliżej nas - mówił szef rządu.

    ***

    Tytuł audycji: Cztery pory roku 

    Prowadzi: Roman Czejarek

    Data emisji: 15.12.2020

    Godzina emisji: 10.20

    kh

    Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
    aby dodać komentarz
    brak

    Czytaj także

    "Zadbajmy, żeby święta spędzić w małym gronie". Premier ze specjalnym apelem

    Ostatnia aktualizacja: 03.12.2020 12:55
    Premier Mateusz Morawiecki ponawia apel o spędzenie świąt Bożego Narodzenia w małym gronie. W nagraniu na Facebooku szef rządu podkreślił, że dopóki nie dojdzie do szczepień, najlepszym lekiem na koronawirusa jest zasada DDM - dystans, dezynfekcja, maseczki.
    rozwiń zwiń

    Czytaj także

    Święta w czasach COVID-19. Minister rodziny: nikt nie będzie pozostawiony sam sobie

    Ostatnia aktualizacja: 09.12.2020 15:04
    - Solidarnościowy Konwój Wsparcia Seniorów wesprze samotne matki, pensjonariuszy w DPS, osoby bezdomne, potrzebujące pomocy - powiedziała w środę minister rodziny Marlena Maląg.
    rozwiń zwiń