Ustawa antyprzemocowa. Policjant może wydać zakaz zbliżania się do ofiary

Ostatnia aktualizacja: 28.12.2020 13:44
Ustawa antyprzemocowa, która weszła w życie 30 listopada, znacząco usprawniła postępowanie wobec sprawców przemocy w rodzinie. - Do tej pory sąd mógł wydać nakaz opuszczenia mieszkania i zakaz zbliżania się, ale odbywało się to tylko na wniosek ofiary. Teraz policjant sam wydaje zakaz zbliżania się - mówi prof. Agnieszka Nogal.
zdj. ilustracyjne
zdj. ilustracyjneFoto: kozhedub_nc/shutterstock

dziecko przemoc fee shutt 1200.jpg
Ustawa antyprzemocowa. W jaki sposób zabezpiecza najmłodszych?
Posłuchaj
08:20 Jedynka/Cztery pory roku - 28.12.2020 ustawa antyprzemocowa Ustawa antyprzemocowa. Usprawnia działania przeciwko oprawcom (Jedynka/Cztery pory roku)

Jak zauważa prof. Agnieszka Nogal, zgodnie z nowymi przepisami, podstawą do wydania nakazu opuszczenia mieszkania i wydania zakazu zbliżania się na określoną odległość, jest szacunek zagrożenia dla życia lub zdrowia ofiary. - Na tej podstawie policjant wydaje decyzję, która nie jest arbitralna, tylko obwarowana warunkami. Musi bowiem istnieć realne zagrożenie stosowania przemocy - wyjaśnia ekspert Jedynki.

Ofiara nie musi składać wniosku

Zdaniem prof. Agnieszki Nogal istotnym elementem ustawy antyprzemocowej jest to, że ofiara nie musi inicjować działań związanych z interwencją policji. - Do tej pory sąd mógł wydać nakaz opuszczenia mieszkania i zakaz zbliżania się, ale odbywało się to tylko na wniosek ofiary. To powodowało bardzo trudną, także psychologicznie, sytuację dla ofiary, która po złożeniu wniosku do sądu, musiała wrócić do domu, w którym przebywał potencjalny oprawca mogący mścić się za podjęte działania - tłumaczy.

Obecnie policjant może wydać - również podczas interwencji - zakaz zbliżania się potencjalnego oprawcy ofiary.


Czy sprawca na pewno opuści mieszkanie?

Może jednak zdarzyć się taka sytuacja, że sprawca poinformuje, że nie opuści mieszkania, ponieważ nie ma dokąd pójść. Co wtedy można zrobić?

- Jednym dobrem jest bezpieczeństwo potencjalnej ofiary i jej integralność cielesna, natomiast drugim prawa własnościowe związane z potencjalnym sprawcą. W tym przypadku przede wszystkim należy zabezpieczyć potencjalną ofiarę. Sprawca jest zobowiązany wskazać policji adres pobytu, który może być dowolny. To, że sprawca nie ma gdzie pójść, nie jest żadnym argumentem - uważa prof. Agnieszka Nogal.

Po wydaniu nakazu opuszczenia mieszkania, sprawca ma obowiązek pozostawienia w mieszkaniu wszystkich kluczy. Ponadto w czasie obowiązywania zakazu zbliżania się, policja przynajmniej trzykrotnie sprawdza, czy sprawca stosuje się do nałożonego zakazu. - Gdyby zdarzyło się, że sprawca lekceważy to i mimo interwencji nie przestrzega, może zostać zatrzymany. Policja może zastosować wobec niego ograniczenie wolności, karę grzywny czy nawet karę aresztu - mówi prof. Agnieszka Nogal.

Zakaz zbliżania się, który jest egzekwowany przez policję, wydawany jest na 14 dni. Na wniosek ofiary może on zostać przedłużony o kolejne 2 tygodnie. - Daje to nam miesiąc, po czym wkraczają normalne przepisy i ofiara może być izolowana od sprawcy przemocy od momentu zaistnienia wspomnianej przemocy aż do środków zastosowanych przez sąd - przekazuje prof. Agnieszka Nogal.

Ekspert Jedynki dodaje, że pierwsza rozprawa sądowa musi odbyć się w terminie miesiąca.

Czytaj: 

***

Tytuł audycji: Cztery pory roku 

Prowadził: Daniel Wydrych

Gość: prof. Agnieszka Nogal

Data emisji: 28.12.2020 

Godzina emisji: 11.17

DS


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Wiceszef MS o ustawie antyprzemocowej: o dach nad głową będzie się martwił oprawca, a nie ofiara

Ostatnia aktualizacja: 05.05.2020 00:44
- Ważne jest upowszechnienie w społeczeństwie przekonania, że zawiadomienie policji o przemocy może zakończyć problem definitywnie, a sprawca nie będzie mógł się później mścić. Izolacja sprawcy da komfort osobie pokrzywdzonej oraz szansę na funkcjonowanie bez strachu - powiedział w rozmowie z "Gazetą Polską Codziennie" wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Układ został odwrócony". Psycholog o ustawie antyprzemocowej

Ostatnia aktualizacja: 21.05.2020 16:11
- Do tej pory sprawca przemocy domowej zostawał w mieszkaniu, a ofiara lub ofiary tułali się po kątach, w których szukali schronienia. To była paranoja, ale teraz ten układ został odwrócony - powiedziała w Polskim Radiu 24 Aleksandra Piotrowska, psycholog.
rozwiń zwiń