Ozdrowieńcy narzekają na problemy ze słuchem. "Zmiany mogą być poważne"

Ostatnia aktualizacja: 20.04.2021 12:56
Coraz więcej osób, które przechorowały COVID-19, narzeka na problemy ze słuchem. - Wszystkie symptomy dotyczące szumu usznego nie powinny być bagatelizowane, ponieważ wymagają co najmniej obserwacji - mówi w Programie 1 Polskiego Radia prof. Henryk Skarżyński ze Światowego Centrum Słuchu w Kajetanach. W jaki sposób powinniśmy zadbać o nasze zdrowie?
zdj. ilustracyjne
zdj. ilustracyjneFoto: megaflopp/shutterstock

Posłuchaj
09:15 Jedynka/Cztery pory roku - 20.04.2021 ucho Pierwszym objawem kłopotów ze słuchem w obrębie ucha wewnętrznego, może być uporczywy szum (Jedynka/Cztery pory roku)

Prof. Henryk Skarżyński, dyrektor Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu, przyznaje, że koronawirus wpływa na nasz słuch. Do Światowego Centrum Słuchu coraz częściej zaczynają zgłaszać się ozdrowieńcy.

Pilotażowy Punkt Szczepień w Kraśniku PAP 1200.jpg
Powstają kolejne punkty szczepień przeciw COVID-19. Spore zmiany, sprawdź jakie

- W pierwszym okresie dotyczyło to głównie takich zmian, jakie obserwowaliśmy podczas przebiegu różnych infekcji górnych dróg oddechowych, zmian wysiękowych, obrzękowych i w obrębie ucha środkowego. Na szczęście to było przemijające i wraz z ustąpieniem ostrych objawów infekcji ustępowało - twierdzi prof. Henryk Skarżyński.

Odmiana brytyjska

Gość Jedynki wskazuje jednak na brytyjską odmianę koronawirusa. - Coraz częściej zjawiają się osoby, które przeszły infekcje nawet skąpoobjawowo, ale pozostał im szum, czyli zmiany wpływające na stan funkcji ucha wewnętrznego oraz odbiorcze uszkodzenia słuchu, które niestety nie są odwracalne. W przyszłym tygodniu mamy dwie osoby, którym będzie wszczepiali implanty ślimakowe, ponieważ wręcz ogłuchły - tłumaczy prof. Henryk Skarżyński.

- Podobne obserwacje mają koledzy z Wielkiej Brytanii, którzy sugerowali nam, żeby zwrócić uwagę na infekcje pozornie przebiegające łagodnie, jeżeli chodzi o stan ogólny. Zmiany w obrębie ucha mogą być o wiele poważniejsze niż wcześniej - wyjaśnia.

Na co należy zwrócić uwagę?

Prof. Henryk Skarżyński zauważa, że pierwszym objawem kłopotów ze słuchem w obrębie ucha wewnętrznego, może być uporczywy szum. Co jeszcze powinno nas niepokoić?

- Patrząc na narządy zmysłów, powinniśmy odnotowywać to, co dzieje się ze smakiem i węchem. Odnosi się to do zmian, które są w obrębie jamy ustnej i nosogardła. Jeżeli przedłużają się, to mogą być następstwa powikłań w postaci zmian zapalnych w obrębie trąbki słuchowej czy ucha środkowego w przypadku słuchu - tłumaczy gość Jedynki.

- Wszystkie symptomy dotyczące szumu usznego nie powinny być bagatelizowane, ponieważ wymagają co najmniej obserwacji. Obserwując, możemy po pierwsze zareagować odpowiednio wcześniej, na przykład jeżeli będzie to niedosłuch nieodwracalny i zastosować implant ślimakowy. Jeśli pojawiają się inne zmiany, można będzie odbarczyć ucho czy usunąć płyn, który tam jest i początkowo efekt zaburzenia słuchu nie będzie dominujący, a w związku z tym pacjent nie będzie się tym niepokoił - słyszymy.

Czytaj także:

***

Tytuł audycji: Cztery pory roku 

Prowadził: Roman Czejarek 

Gość: prof. Henryk Skarżyński (dyrektor Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu w Światowym Centrum Słuchu w Kajetanach)

Data emisji: 20.04.2021

Godzina emisji: 11.15

DS

Czytaj także

Samotność w pandemii. Jak radzić sobie z izolacją?

Ostatnia aktualizacja: 16.04.2021 15:25
Mogłoby się wydawać, że w obliczu obserwowanych skutków pandemii, samotność to stosunkowo niewielki problem. Psychologowie alarmują jednak, że zjawisko jest coraz powszechniejsze, a nierozwiązane może skutkować poważnymi konsekwencjami.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Egzaminy w warunkach zdalnej nauki mają sens? Szef CKE: dowiadujemy się, z czym uczniowie mają problemy

Ostatnia aktualizacja: 19.04.2021 12:05
- Egzaminy próbne, które przeprowadziliśmy w marcu, nie były wykorzystywane do tego, aby punktować uczniów, tylko przede wszystkim miały przekazać informację zwrotną uczniom i nauczycielom, nad czym jeszcze warto popracować - mówi w "Czterech porach roku" dr Marcin Smolik, dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej. 
rozwiń zwiń