Trzy cyfry kluczem do naszych oszczędności. Jak chronić swoją kartę?

Ostatnia aktualizacja: 14.09.2021 13:45
Wiele osób nie wyobraża sobie życia bez kart płatniczych. I choć od lat przypominane są najważniejsze zasady bezpiecznego ich wykorzystania, oszuści nie próżnują. Czy stuprocentowe zabezpieczenie się przed utratą środków jest w ogóle możliwe?
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Melchakov/Shutterstock

Czytaj też:
smartfon FREE 1200.jpg
Uwaga na SMS-y z wezwaniem do zapłaty za energię elektryczną. Możemy stracić pieniądze z konta

Osoby zajmujące się na co dzień bezpieczeństwem technologii IT wciąż pracują nad poprawą zabezpieczeń. Słabych punktów i problemów jednak nie brakuje, a jednym z nich jest kod do realizacji transakcji internetowych. - On jest umieszczony niestety otwartym tekstem na większości kart, obok miejsca na nasz podpis, który umieszczamy na karcie - mówi inżynier Marcin Pieleszek, ekspert w dziedzinie narzędzi bezpieczeństwa technologii IT z Wyższej Szkoły Bankowej we Wrocławiu.


Posłuchaj
07:46 PR1_AAC 2021_09_14-11-18-57.mp3 Jednym ze sposobów okradania właścicieli kart płatniczych, jest sczytywanie trzycyfrowego kodu. Jak się przed tym bronić? ("Cztery pory roku"/Jedynka)

 

Chwila nieuwagi

Oszustowi wystarczy sfilmowanie lub sfotografowanie trzycyfrowego kodu. To klucz do realizacji większości operacji finansowych w sieci, zastępuje wówczas numer PIN. - Dodatkowe zabezpieczenie, tzw. 3D Secure, zostało wprowadzone znacznie później i większość transakcji nie wymaga dodatkowego potwierdzenia kodem SMS - tłumaczy gość "Czterech pór roku". Należy pamiętać o tym podczas robienia zakupów w sklepach stacjonarnych, gdyż zdarzają się nieuczciwi sprzedawcy dysponujący ukrytymi kamerami, wykorzystującymi nieuwagę klientów i rejestrującymi kody.

Istnieje jednak kilka zasad, które mogą pomóc nam ochronić oszczędności. Jedną z nich jest używanie do zakupów w internecie kart dedykowanych. - To jest kawałek plastiku, który ma numer i kod. Wtedy wykorzystujemy tę kartę tylko w internecie, doładowujemy ją kwotą, która jest nam potrzebna do zapłaty - wyjaśnia inżynier Marcin Pieleszek. Użytkownik może podpiąć taką kartę do serwisów, przy pomocy których opłacamy rozmaite usługi. - W ten sposób realizowane opłaty są najbezpieczniejsze - przekonuje gość audycji.

Zobacz też:

Czytaj też:
shutterstock cyberbezpieczeństwo haker atak internet 1200.jpg
Ile wie o nas internet? Czy możemy się w nim ukryć?

Nie korzystasz? Zablokuj

Jeśli w ogóle nie wykonujemy transakcji internetowych, warto poprosić pracowników banku o zablokowanie w systemie takiej usługi. Część osób decyduje się również zamazać lub zakleić umieszczony na karcie płatniczej kod. To pomysł, który choć popularny, niesie za sobą pewne niebezpieczeństwa.

- Numer, w trwały sposób umieszczany jest na karcie. Istnieje prawdopodobieństwo, że ten sposób przestanie być efektywny, np. naklejka się zedrze - uważa Marcin Pieleszek. Wówczas, jeśli ktoś postara się i spojrzy na kartę pod odpowiednim kątem, i tak będzie w stanie odczytać trzy cyfry. - Wyłączenie kanału internetowego jest najpewniejszym sposobem - podsumowuje.

***

Tytuł: Cztery pory roku

Prowadzi: Roman Czejarek

Gość: inżynier Marcin Pieleszek (ekspert w dziedzinie narzędzi bezpieczeństwa technologii IT, Wyższa Szkoła Bankowa we Wrocławiu)

Data emisji: 14.09.2021

Godzina emisji: 11.18

mg

Czytaj także

Fałszywe podpisy, wadliwe oświadczenia. Unieważniono umowy zawarte z oszustami

Ostatnia aktualizacja: 28.07.2021 09:22
Sądy uwzględniły już sto powództw Prokuratury Okręgowej w Płocku o ustalenie nieważności umów, które podpisali poszkodowani przez nieuczciwe firmy telekomunikacyjne, telemedyczne i dostarczające prąd. W większości przypadków prokuratorzy wskazywali na podrabianie podpisów lub wadliwe oświadczenia woli konsumentów. 
rozwiń zwiń