Żart, seksizm czy zachowanie nieetyczne? Wykładowca pod ostrzałem

Ostatnia aktualizacja: 19.10.2021 12:50
Coraz częściej słyszymy o przykładach molestowania i mobbingu. Czym są w istocie te zjawiska? Czy dotyczą jedynie fizyczności? A jeżeli nie, to gdzie leży granica między głupim żartem a przestępstwem, którym powinien zająć się sąd?
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjneFoto: shutterstock/ goodluz

Czytaj też:
Shutterstock Kevin Spacey 1200.jpg
Kevin Spacey wraca na ekrany po trzech latach przerwy. Zagra w filmie o... niesłusznym oskarżeniu o pedofilię

Zdaniem gościa "Czterech pór roku" jasne określenie granicy między żartem a przestępstwem nie jest możliwe. Okazuje się bowiem, że polski system prawny nie zawiera konkretnych definicji. - W jednych środowiskach zachowania takie odbierane są jako naganne, w drugich zaś traktowane mogą być jako rubaszny dowcip - uważa Jan Znajdek, doktor nauk prawnych.


Posłuchaj
06:46 PR1_AAC 2021_10_19-09-36-57.mp3 Mobbing, dowcip czy molestowanie? ("Cztery pory roku"/Jedynka)

 

Mobbing na uczelni?

Jednym z najgłośniej komentowanych ostatnio przypadków jest sprawa z Politechniki Gdańskiej. Wykładowca miał zwracać się do studentek per "dziunia". Zdaniem gościa "Czterech pór roku", by odróżnić mobbing od molestowania, seksizmu czy żartu, należy odpowiedzieć sobie na pytanie o typ relacji łączącej strony. - Jeżeli chodzi o zależność pracownika naukowego i studentki, sprawę należy rozpatrywać w kategoriach etycznych - uważa dr Znajdek.

Podobnie rzecz miałaby się wówczas, gdyby wykładowczyni nazwała studenta "konusem" z racji jego niskiego wzrostu. Gość dodaje, że mobbing występuje w przypadku zależności pracodawcy z pracownikiem. - Wartością dla studenta jest wartość intelektualna: ukończenie studiów, zaliczenie przedmiotu. O stosunku pracodawcy i pracownika możemy mówić wówczas, gdy dochodzi wartość w postaci produktu na przykład materialnego - tłumaczy.

Zobacz też:

Czytaj też:
Policja holandia shutt-1200.jpg
Molestowanie w miejscach publicznych dotknęło połowy mieszkańców Hagi. Policja: problem całej Holandii

Czy jesteśmy bezsilni?

Doktor Jan Znajdek podkreśla, że w przypadkach wątpliwych etycznie można stosować przepisy kodeksu cywilnego w zakresie tzw. ochrony dóbr osobistych. - W ramach tych dóbr definiowane są godność, cześć i poczucie wartości. Jeżeli ktoś czuje się urażony, dotknięty, przysługuje mu roszczenie na podstawie prawa cywilnego - mówi gość Programu 1 Polskiego Radia. Każdy przypadek będzie tu rozpatrywany indywidualnie.

***

Tytuł audycji:  Cztery pory roku 

Prowadzi: Roman Czejarek 

Gość: dr Jan Znajdek (doktor nauk prawnych)

Data emisji: 19.10.2021 

Godzina emisji: 9.36

mg

Czytaj także

Czy student może liczyć na wsparcie uczelni?

Ostatnia aktualizacja: 03.10.2021 15:40
Po długiej przerwie rozpoczyna się stacjonarny rok akademicki. Powrót na uczelnie, chociaż wyczekiwany przez wielu, wcale nie musi być łatwy. W najbliższej audycji wraz z psychologiem Aliną Czapigą sprawdzimy jakiego wsparcia mogą potrzebować żacy i czy uczelnie mogą im w tym pomóc.
rozwiń zwiń