Zarobić na ekologii. Czym jest greenwashing?

Ostatnia aktualizacja: 30.11.2021 13:07
W ostatnich latach rośnie zainteresowanie ekologią. Dla przedsiębiorstw i specjalistów od marketingu to jednak doskonała okazja do łatwego zarobku. Udawanie ekologiczności dla doraźnych, materialnych zysków nosi nazwę "greenwashingu".
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Foto: Shutterstock

Czytaj też:
smog komin shutterstock 1200x660.jpg
Zbliża się czas wymiany kominków na bardziej ekologiczne. Ma być mniej smogu

Zjawisko, które w Polsce określane jest mianem "ekościemy" istnieje od dawna, choć ostatnio zdecydowanie przybrało na sile. - Odkąd znacznie zwiększyło się zainteresowanie konsumentów produktami wytwarzanymi w sposób odpowiedzialny ekologicznie i społecznie - nie ma wątpliwości Kamila Drzewicka, radczyni prawna w firmie ClientEarth Prawnicy dla Ziemi.

Posłuchaj
08:45 PR1_AAC 2021_11_30-09-37-59.mp3 Moda na ekologię prowadzi do licznych oszustw ze strony producentów i specjalistów od marketingu. Cz. 1: Kamila Drzewicka (Cztery pory roku/Jedynka)

Posłuchaj
07:56 PR1_AAC 2021_11_30-11-17-08.mp3 Moda na ekologię prowadzi do licznych oszustw ze strony producentów i specjalistów od marketingu. Cz. 2: Tomasz Chróstny (Cztery pory roku/Jedynka)

  

Zjawisko powszechne

Klienci w trakcie zakupów coraz częściej zwracają uwagę na kwestię ochrony środowiska. To zaś oznacza realną finansową zachętę dla producentów, by sprawiać wrażenie zrównoważonych społecznie. - Greenwashing polega na tym, że dana firma wykorzystuje reklamę i komunikację zewnętrzną, aby sprawić wrażenie bardziej przyjaznej dla klimatu, niż jest w rzeczywistości - wyjaśnia gość "Czterech pór roku". Część firm decyduje się na takie praktyki nie tylko z uwagi na zarobek, ale również po to, by odwrócić uwagę konsumenta od swoich rzeczywistych, niszczycielskich dla natury praktyk biznesowych.

Z ogólnoeuropejskiego badania przeprowadzonego przez Komisję Europejską wynika, że ponad połowa etykiet, które nawiązują do narracji ekologicznej, jest nieprawdziwa. Choć "ekościema" występuje praktycznie w każdej branży, przedstawiciele ClientEarth zajmują się głównie produktami o silnie negatywnym wpływie na jakość powietrza. - Zaczęliśmy prześwietlać duże koncerny, które promują swoje produkty paliwowe jako prośrodowiskowe, a okazuje się, że działalność tych firm albo konkretnie dany produkt jest bardzo szkodliwy - wyjaśnia Drzewicka.

Zobacz też:

Przede wszystkim: nie szkodzić

Jednym z takich produktów jest szeroko reklamowany ekogroszek. Prezentowany jako paliwo mające rozwiązać problem smogu w Polsce okazuje się w rzeczywistości paliwem wysokoemisyjnym. - Jest to paliwo stałe, jest to po prostu węgiel - mówi gość audycji. Badania wykonane na Politechnice Warszawskiej wykazały, że wydziela również związki mogące powodować trudne w leczeniu nowotwory. - Bardzo się do rozmów o ekogroszku przygotowywaliśmy. Chcieliśmy, żeby opinia publiczna miała informację opartą na dowodach naukowych - deklaruje radczyni prawna.

Jak to jest możliwe? Okazuje się, że biznes wyprzedza prawo. Przepisy w tej materii są fragmentaryczne, regulują poszczególne kwestie w wybranych branżach. - Nie powodują tego, że konsument ma pełną ochronę przed wprowadzającymi w błąd praktykami - tłumaczy Kamila Drzewicka. Trend ten jednak został zauważony przez Unię Europejską. Jej urzędnicy w dużej mierze odpowiedzialni są właśnie za kreowanie polityki ochrony konsumentów. - Unia planuje wprowadzić zmiany, które będą bardziej chronić konsumentów - dodaje.

Czytaj też:
zdrowe jedzenie, zdrowa żywność, warzywa, owoce
Warzywa i owoce z supermarketu. O czym warto pamiętać?

Dostęp do informacji

Tomasz Chróstny, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, zwraca uwagę, że w społeczeństwie rośnie świadomość i potrzeba dostępu do rzetelnej informacji, nie tylko ze względów środowiskowych. - Chcemy być zdrowsi, ale chcemy też mieć realny wpływ i wiedzę, czy kupowane produkty są trwałe i dostarczają wartości, o których mówią przedsiębiorcy - tłumaczy. Jeszcze do niedawna powszechne były praktyki skracania cyklu życia produktów, tylko po to, by szybciej kupić kolejne. Komisja Europejska postanowiła zająć się tą sprawą w trosce o środowisko, ale również w trosce o nasze finanse.

Choć Inspekcja Handlowa i Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w skrajnych przypadkach reagują, podejmując działania wobec przedsiębiorców np. nieprawidłowo oznaczających tkaniny w wyrobach włókienniczych, to nie istnieją jasne i precyzyjne ramy prawne, które pozwalałyby skutecznie karać oszustów. - Proces, który jest również na poziomie KE, zmierza do tego, żebyśmy mieli jak najwięcej informacji łącznie ze śladem węglowym, który dany produkt pozostawia, czy o zużyciu energii - mówi Tomasz Chróstny. Wprowadzenie odpowiednich regulacji może jednak zająć jeszcze wiele lat. Jak na razie podejmowane są działania mające ułatwiać naprawianie wadliwych sprzętów.

***

Tytuł audycji: Cztery pory roku 

Prowadził: Roman Czejarek

Goście: Kamila Drzewicka (radczyni prawna w firmie ClientEarth Prawnicy dla Ziemi), Tomasz Chróstny (prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów)

Data emisji: 30.11.2021

Godzina emisji: 9.00-12.00

mg

Czytaj także

Premier Włoch: rezultaty szczytu G20 dają nadzieję

Ostatnia aktualizacja: 31.10.2021 21:14
Premier Włoch powiedział, że decyzje podjęte podczas szczytu G20 w Rzymie dają nadzieje na przyszłość. Jego zdaniem, uczestnicy spotkania są zdeterminowani, aby powstrzymać zmiany klimatyczne.
rozwiń zwiń