Biały miś z Zakopanego ma już 100 lat. "Nie ocenia, tylko kocha każdego"

Ostatnia aktualizacja: 04.05.2022 12:37
Biały miś, jeden z najbardziej znanych symboli Zakopanego, ma już sto lat. - On sprawia, że chcemy się do niego przytulić i być znowu dzieckiem. Nawet jeżeli jesteśmy dorośli - mówi w Programie 1 Polskiego Radia Aleksandra Karkowska, współautorka projektu społecznego "Foto z misiem". Skąd bierze się tak duża popularność tej maskotki?
Pamiątkowe zdjęcie z białym misiem w Zakopanem
Pamiątkowe zdjęcie z białym misiem w ZakopanemFoto: FoKa / Forum
  • Zdjęcia z białym misiem wykonywano w Zakopanem już w 1922 roku. Pamiątkowe fotografie robią wszyscy: dzieci, dorośli, turyści, miejscowi…
  • Pierwszy kostium białego misia zamówił miejscowy fotograf.
  • Biały miś bardzo mocno zawładnął wyobraźnią Barbary Caillot i Aleksandry Karkowskiej, które postanowiły zbadać jego fenomen. Owocem tych badań są wystawa i publikacja "Foto z misiem".

Aleksandra Karkowska i Barbara Caillot prowadzą akcję społeczną, której celem jest gromadzenie zdjęć z białym misiem. Ich apel spotkał się z pozytywnym oddźwiękiem, ponieważ otrzymały do tej pory z całej Polski ponad tysiąc archiwalnych zdjęć.

- Pierwsze zdjęcia są z lat dwudziestych. W tym roku obchodzimy stulecie misia, ponieważ dotarłyśmy do fotografii z 1922 roku. Od tego czasu miś się zmieniał, tak samo jak zmieniali się ludzie. Fotografowali się turyści, letnicy w Zakopanem, górale, dorośli i całe rodziny. Na ponad tysiącu zdjęć można zobaczyć cały obraz XX wieku - opowiada Barbara Caillot.

Zakopane czy Berlin? Kto był pierwszy?

Strój białego misia został wykonany właśnie w 1922 roku w zakładzie kuśnierskim w Zakopanem. Zamówił go fotograf Henryk Schabenbeck.

- Dotarłyśmy do informacji, że po I wojnie światowej dyrektor berlińskiego zoo postanowił zakupić białe niedźwiedzie, żeby zwiększyć atrakcyjność tego parku. To okazało się strzałem w dziesiątkę, ponieważ ludzie pokochali białe niedźwiedzie i bardzo chcieli mieć z nimi fotografie. Pewien człowiek wpadł na pomysł, że uszyje sobie kostium misia. Z Basią śmiejemy się, czy to pan Schabenbeck pojechał do Berlina i podpatrzył ten kostium, czy może było odwrotnie, tj. tamten człowiek przyjechał do Zakopanego i zobaczył go tutaj - mówi Aleksandra Karkowska.

Dlaczego kochamy białego misia?

Obecnie funkcję białego misia pełni Marek Zawadzki. - Udało się nam dotrzeć do pana Marka i zaprzyjaźniłyśmy się z nim. Jak jest ładna pogoda, nadal stoi na Krupówkach. Pozostałe osoby, które były misiami, już nie żyją. Jednak udało się nam dotrzeć do ich rodzin i spadkobierców. Znamy więc te opowieści z pierwszej ręki, jak i z drugiej - przyznaje Barbara Caillot.

Co takiego biały miś ma w sobie, że przez te 100 lat zdobył ogromną popularność? - Mamy wrażenie, że jest uniwersalny i łączy nas wszystkich. Tak naprawdę miś nie ocenia, kocha każdego i sprawia, że chcemy się do niego przytulić, żeby być dzieckiem. Nawet jeżeli jesteśmy dorośli - twierdzi Aleksandra Karkowska.

Przeczytaj także:

Posłuchaj
06:51 Jedynka/Cztery pory roku - 4.05.2022 miś Biały miś z Zakopanego ma już 100 lat. "Nie ocenia, tylko kocha każdego" (Jedynka/Cztery pory roku)

***

Tytuł audycji: Cztery pory roku

Prowadziła: Agnieszka Kunikowska

Goście: Aleksandra Karkowska i Barbara Caillot ("Foto z misiem")

Data emisji: 4.05.2022

Godzina emisji: 10.20

DS

Czytaj także

Prezent na pierwszą komunię. Rower, dron, a może medalik?

Ostatnia aktualizacja: 26.04.2022 14:15
Pierwsza komunia – uroczystość religijna połączona ze spotkaniem rodzinnym to także czas prezentów i pamiątek komunijnych. Jakie są najlepsze, które najbardziej trafione? Czego nie kupować, aby nie zamienić tego wydarzenia w życiu dziecka w wyścig, kto da więcej i drożej? 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Dzień Florysty. Czy zwracamy uwagę na język kwiatów?

Ostatnia aktualizacja: 27.04.2022 13:12
Towarzyszą nam we wszystkich najważniejszych momentach życia, nadając im uroczysty charakter. Mogą również pełnić funkcję języka bez słów. Przypadający 27 kwietnia Dzień Florysty to idealna okazja, by bliżej przyjrzeć się mowie kwiatów.
rozwiń zwiń