Zaadoptuj dziecko. W nagrodę dostaniesz kurę z Kamerunu

Ostatnia aktualizacja: 18.10.2012 11:49
- Czasami dziecko rysuje dom, kurę, swoje otoczenie. I tak nawiązuje kontakt zrodzicem adopcyjnym - opowiada Agnieszka Kuźma-Zywert z fundacji "Mają przyszłość". Organizacja zajmuje się pomocą dzieciom ubogim w Afryce poprzez szczególny rodzaj adopcji.
Audio
  • O akcji "Adopcja Serca" słuchaj w "Czterech porach roku"
Zaadoptuj dziecko. W nagrodę dostaniesz kurę z Kamerunu
Foto: Glow Images/East News

Program "Adopcja Serca” prowadzony jest głównie w Tanzanii i Kamerunie. To przede wszystkim program umożliwiający dzieciom naukę, często obejmujący także dożywianie. W jego ramach otrzymuje  sie pod opiekę konkretne dziecko i wspiera jego edukację, ewentualnie także zapewnia posiłek. Chodzi o sieroty, półsieroty lub dzieci z rodzin skrajnie ubogich - jest to uzależnione od kraju i konkretnej placówki misyjnej.

Przekazywane pieniądze są cały czas pod kontrolą. - Weryfikujemy nawet, jak misjonarz na miejscu wydaje pieniądze na dziecko. Musi przedstawić faktury, udowodnić, co kupuje; najlepiej, jeśli jeszcze wszystko dokumentowane jest zdjęciami. Co jakiś czas ktoś jedzie na taką placówkę. Czasami nawet rodzice adopcyjni, na przykład przy okazji wakacji, odwiedzają taką placówkę i po latach maja okazję poznać człowieka, któremu pomagają - opowiadała Agnieszka Kuźma-Zywert z Fundacji "Mają przyszłość".

Co ważne, organizacja ma pod opieką określona liczbę dzieci.  - Celowo nie jest ich dużo. Bo wielu osobom trudniej jest pomóc w sposób konkretny. - tłumaczyła Agnieszka Kuźma-Zywert.

Więcej informacji o fundacji na stronie www.majaprzyszlosc.pl

Osoba, która stanie się "rodzicem adopcyjnym”, zawsze pomaga konkretnemu dziecku. - My w fundacji to dziecko znamy, przedstawiamy je, mamy jego zdjęcia. Staramy się odwiedzać je w naturalnym otoczeniu, poznawać jego rodzeństwo. Umożliwiamy kontakt korespondencyjny z podopiecznym. Często list pisze misjonarz, ale jest też zdjęcie dziecka, które było obok i dyktowało. Małe dzieci wysyłają rysunki, pokazują swój świat, rysują rodzeństwo, dom, kurę, czyli swoje otoczenie tak, jak je postrzegają - opowiadała Agnieszka Kuźma-Zywert.

Jak wygląda wybór dziecka do adopcji serca, jak można kontrolować finanse fundacji i jak, poza pieniędzmi, można jeszcze pomagać? O tym wszystkim usłyszysz w "Czterech porach roku”.

Rozmawiał Roman Czejarek.

ei

Czytaj także

Telefony latały nad plażą. W słusznym celu

Ostatnia aktualizacja: 25.06.2012 15:12
W Rimini nad Adriatykiem rozegrane zostały niezwykłe zawody w rzucaniu telefonem na plaży. Wszystko w ramach akcji charytatywnej, by pomóc ofiarom trzęsienia ziemi.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wolontariat, czyli przygoda z misją!

Ostatnia aktualizacja: 29.09.2012 09:07
- Każdy, kto decyduje się na taki wyjazd, ma swoją własną historię - mówił w radiowej Jedynce Karol Mitura, wolontariusz, który był na misji w Afryce.
rozwiń zwiń