Lasoterapia

Ostatnia aktualizacja: 02.12.2011 18:00
Przebywanie wśród drzew staje się coraz bardziej popularną metodą leczniczą.
Audio

Odpręża, relaksuje, wycisza, poprawia nastrój. Do spacerów po lesie chyba nikogo nie trzeba namawiać. Nie wszyscy jednak wiedzą, że przebywanie wśród drzew staje się coraz bardziej popularną metodą leczniczą, zwaną lasoterapią.

Dr Krystyna Kuszewska, biolog z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie: Rosną tu dęby, klony, wiązy, co jest rzadkością, mamy tu też olchy, jesiony, całą gamę gatunków.

Wszystkie drzewa kwalifikują się do tego, aby odbyć wśród nich kąpiel leśną?

Dr Krystyna Kuszewska: Tak, wszystkie drzewa. W zależności od naszego nastroju, czy chcemy podnieść sobie ciśnienie, czy też się uspokoić – to wybierzemy las liściasty albo iglasty sosnowy.

Te raczej na uspokojenie czy na podniesienie ciśnienia?

Dr Krystyna Kuszewska: Na podniesienie ciśnienia, na nabranie werwy i wigoru.

Dr Marcin Żurkowski z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Olsztynie: Również drzewa leśne wydzielają różne substancje bakteriobójcze, są to fitoncydy. W lesie jest 50 razy mniej bakterii niż w mieście. Sami przecież często kupujemy olejki inhalacyjne – najczęściej z drzew iglastych – i sami się leczymy. Jak przyjdziemy do lasu, to automatycznie te inhalacje mamy zapewnione.

Forest therapy – pani ma na to własne określenie?

Dr Krystyna Kuszewska: Próbowałam znaleźć dobry termin: terapia lasem, lasoterapia, kąpiel leśna czy kąpiel lasem. Prekursorami takiej metody terapii są według mnie Japończycy, którzy poszukiwali metody na powstrzymanie przepracowania. Tam zwyczajem było, że Japończyk nie wykorzystywał całego urlopu, pracował od rana do wieczora: śmierć z przepracowania dotknęła wielu tamtejszych pracowników. Teraz znaleźli już 30 ośrodków laseroterapii, gdzie ludzie mogą na dzień, dwa przyjeżdżać, aby korzystać z kąpieli leśnej. Chcą, żeby docelowo takich ośrodków było 100.

Paweł Artych z RDLP w Olsztynie: Już dawno zostało udowodnione, że las wpływa bardzo kojąco na stres. Naukowcy mówią, że wystarczy popatrzeć na sam kolor zielony, a już człowiekowi robi się lepiej.

Dr Krystyna Kuszewska: Jest też bardzo ciekawa metoda odszukiwania swojego drzewa w lesie z zawiązanymi oczami. Osoba, która znajdzie swoje drzewo, odczuwa coś, co trudno jest zmierzyć – radość, satysfakcję, poczucie spełnienia. To jest niemierzalne, ale daje efekty.

Przygotował Mirosław Sochacki.

Zobacz więcej na temat: Lasy Państwowe
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak