Komandos, czyli Maluch w wersji powietrzno-desantowej

Ostatnia aktualizacja: 14.08.2015 15:28
- Na drodze, pod warunkiem, że asfaltowej i nie pod górkę oraz bez pełnego obciążenia wyciągał maksymalnie 65 km/godz. - mówił w Jedynce Jacek Ogrodniczak z Muzeum Techniki i Komunikacji w Szczecinie.
Audio
Lekki Pojazd Terenowy zagrał w filmach Pan Samochodzik i niesamowity dwór oraz Pan Samochodzik i latające machiny
Lekki Pojazd Terenowy zagrał w filmach "Pan Samochodzik i niesamowity dwór" oraz "Pan Samochodzik i latające machiny"Foto: Kapitel/Wikipedia/CC0 1.0

Pojazd wyposażono w silnik od malucha. – W Polsce lat 70. XX wieku, jeżeli czegoś było dużo, aczkolwiek zawsze za mało, to były maluchy. Jeżeli ktoś próbował coś kombinować, nie tylko w swoim garażu, ale też w ośrodku badawczym, to musiał sięgnąć po części od tego auta - tłumaczył gość "Lata z Radiem".

Chodzi o LPT (Lekki Pojazd Terenowy), który opracowano w Wojskowym Instytucie Techniki Pancernej i Samochodowej w Sulejówku. Wyposażony był też w śrubę napędową, która miała umożliwiać pływanie. - Mogło się w nim zmieścić sześciu żołnierzy, ale jeżeli mieliby unosić się na wodzie, to czterech musiało wysiąść, bo tonął - wyjaśniał Ogrodniczak. 

Czytaj także >>>
samochodzikpan.jpg
Pan Samochodzik ikoną popkultury

Powstało około dwudziestu egzemplarzy, do dziś zachowało się kilka, ale tylko jeden z licznikiem, który wskazuje 300 km/godz. Właśnie ten pojazd zagrał w filmach "Pan Samochodzik i niesamowity dwór" oraz "Pan Samochodzik i latające machiny". Wstawiono do niego zegary, który wskazywały, że Pan Samochodzik dogania najnowsze ople i volkswageny.

Jak ten eksponat trafił do Muzeum Techniki w Szczecinie? Jakie inne zabytki motoryzacji czekają na zwiedzających tę placówką i które są najcenniejsze? O tym w nagraniu audycji.

***

Tytuł audycji: Lato z Radiem

Prowadzi: Roman Czejarek

Gość: Jacek Ogrodniczak (Muzeum Techniki i Komunikacji w Szczecinie)

Godzina emisji: 9.20

Data emisji: 14.08.2015

tj/pg

 

 

Czytaj także

Gdyby Gomułka nie został odsunięty od władzy nie mielibyśmy "maluchów"

Ostatnia aktualizacja: 15.10.2014 18:51
- To był bardzo siermiężny człowiek, który uważał, że klasa robotnicza powinna jeździć koleją i autobusami. Dla Władysława Gomułki samochód dla zwykłego robotnika był czymś nie do pomyślenia - powiedział w radiowej Jedynce Przemysław Semczuk, autor książki o Fiacie 126p.
rozwiń zwiń