Fedak: ideologia pozbawia narody Unii historii, dumy oraz poczucia tożsamości

Ostatnia aktualizacja: 23.05.2014 17:08
Kandydatka PSL do Parlamentu Europejskiego Jolanta Fedak podkreśliła w radiowej Jedynce, że Polska powinna dobrze zdefiniować swoje interesy i nauczyć się ich bronić na unijnym forum.
Audio
  • W Popołudniu z Jedynka gościem była Jolanta Fedak kandydatka PSL w eurowyborach. (Jedynka/Popołudnie z Jedynką)
Jolanta Fedak
Jolanta FedakFoto: W. Kusiński/PR

Jolanta Fedak wyjaśnia dlaczego przed eurowyborami, w dokumentach programowych PSL zwrócono uwagę na potrzebę prymatu gospodarki nad ideologią.

Była minister pracy w rządzie PO-PSL wyraziła opinię, że związki o charakterze gospodarczym, które łączą kraje Wspólnoty są najważniejsze. - Wolny przepływ wewnątrz Unii ludzi, towarów, usług i kapitałów są dla Unii bardzo dobre i sprzyjające rozwojowi - dodała. - Natomiast widzę liczne mankamenty we wszystkich projektach, które dotyczą kwestii ideologicznych. (...) Powiem tylko tyle, że one pozbawiają narody, które funkcjonują w Unii własnej historii, dumy oraz poczucia tożsamości - powiedziała kandydatka ludowców, startująca z 1 miejsca na liście PSL w Gorzowie.

Zdaniem Fedak, skutkiem dyskusji i sporów ideologicznych w Unii Europejskiej, jest nasilenie egoizmów narodowych. Kandydatka PSL sugeruje, że wzrost notowań partii silnie eurosceptycznych jest między innymi konsekwencją różnych obaw wywołanych przez spory ideologiczne.

Komentując unijną debatę na temat dopuszczalności małżeństw homoseksualnych Jolanta Fedak podkreśla, że małżeństwo jest związkiem mężczyzny i kobiety, co, jak mówi, zapisane jest w naszej konstytucji.

Analizując przyczyny przemocy wobec kobiet zwraca uwagę, na ekonomiczny aspekt nasilenia w rodzinach zachowań agresywnych. - Z własnego doświadczenia i z mojej pracy ministerialnej wiem, że przyczyną takich zachowań jest zła kondycja ekonomiczna polskich rodzin. (...) Im wyższe bezrobocie a płace niższe, tym bardziej patologiczne zjawiska w rodzinie się nasilają - podkreśla.

Zdaniem byłej minister, przy tak dużym bezrobociu jak obecnie (13 procent), państwo powinno interweniować na rynku pracy, między innymi tworząc subsydiowane stanowiska pracy, (...) do czasu aż gospodarka odzyska konkurencyjność i "nakręci" się koniunktura. W opinii kandydatki PSL błędem rządu było też przedłużenie wielu emerytalnego, co dodatkowo pogłębia problem braku pracy dla młodych. - Wiedzą o tym Niemcy i w tej chwili skracają wiek przejścia na emeryturę, a Polacy robią odwrotnie - zwraca uwagę Jolanta Fedak.

O wyborach do europarlamentu - tu czytaj więcej>>>

Rozmawiała Kamila Terpiał-Szubartowicz.

"Popołudnie z Jedynką" na antenie Jedynki od poniedziałku do piątku między godz. 15.00 a 19.00. Zapraszamy!

mc/asz

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Premier Donald Tusk: Polska może przetrwać długi kryzys gazowy

Ostatnia aktualizacja: 21.05.2014 07:31
Gaz jest strategicznym elementem bezpieczeństwa całej Europy, nie tylko przedmiotem biznesu. Europa musi zmienić nastawienie – mówił w radiowej Jedynce premier Donald Tusk.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Radosław Sikorski: osłabianie Unii to szkodzenie Polsce

Ostatnia aktualizacja: 22.05.2014 09:09
Wybory europejskie to są ważne wybory, bo sytuacja i w Unii i w sąsiedztwie Unii jest bardzo poważna. - Także dlatego, że Parlament Europejski ma dużo władzy - podkreśla szef MSZ. Krytycznie ocenia to, co robi Janusz Korwin-Mikke.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Fedak: najpierw gospodarka, dopiero potem ideologia

Ostatnia aktualizacja: 22.05.2014 18:41
Tak podsumowuje priorytety PSL kandydatka tej partii w eurowyborach, była minister pracy w rządzie PO-PSL Jolanta Fedak, "jedynka" na liście ludowców w Gorzowie Wielkopolskim.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jarosław Kaczyński: PiS może odegrać w UE znacznie większą rolę niż Platforma

Ostatnia aktualizacja: 23.05.2014 08:44
Prezes Prawa i Sprawiedliwości wierzy w to, że jego partia wygra eurowybory. - Mam nadzieję, że wyborcy będą potrafili odróżnić "eurozjadów" od ludzi, którzy jadą do Brukseli po to, aby ciężko pracować - mówił w Jedynce Jarosław Kaczyński.
rozwiń zwiń