X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Urban: Jaruzelski musiał oddać władzę, bo o tym nie decydowano w Polsce

Ostatnia aktualizacja: 29.05.2014 19:50
Były rzecznik komunistycznych rządów w latach 1981-89, powiedział w radiowej Jedynce, że o likwidacji imperium sowieckiego, włączając w to kraje podległe, zdecydował Michaił Gorbaczow w porozumieniu z USA.
Audio
  • Janusz Onyszkiewicz i Jerzy Urban oceniają gen Jaruzelskiego i 25-lecie po wyborach z 4 czerwca '89 (Popołudnie z Jedynką)
Janusz Onyszkiewicz (L) i Jerzy Urban w studiu radiowej Jedynki
Janusz Onyszkiewicz (L) i Jerzy Urban w studiu radiowej JedynkiFoto: Piotr Grabka/PR

W debacie pod hasłem "Rzecznik kontra rzecznik" uczestniczyli Janusz Onyszkiewicz - rzecznik Solidarności od 1981 roku i opozycji podczas obrad Okrągłego Stołu oraz Jerzy Urban, który w latach 1981-1989 był rzecznikiem prasowym kolejnych komunistycznych rządów.

- Ku zaskoczeniu słuchaczy powiem, że Wojciech Jaruzelski musiał oddać władzę i zgodzić się na rozmowy z opozycją przy Okrągłym Stole - powiedział w " Popołudniu z Jedynką" Jerzy Urban. - Oba mocarstwa (USA i ZSRR - przyp. red.) przyjęły bieg zdarzeń likwidacji imperium radzieckiego. (...) Stany Zjednoczone stworzyły taki nacisk ekonomiczno-zbrojeniowy, że Rosji nie było stać na utrzymanie imperium - podkreślał były rzecznik rządów PRL.

25-lecie wyborów 1989 roku w radiowej Jedynce >>>

Zdaniem Urbana, gdyby nie było Solidarności, to i tak komunizm w Polsce musiałby się skończyć. Przyznaje zarazem, że Solidarność sprawiła, że wizerunek imperium radzieckiego został nadszarpnięty, a Polska była wzorem dla innych tzw. "demokracji ludowych". - Gdyby nie było Solidarności, to byłyby na jej miejscu inne siły społeczne i polityczne - uważa Urban.

Komentując częściowo wolne wybory do parlamentu z 4 czerwca 1989 roku, gość Jedynki wyraził opinię, że porażka rządzących PRL-em była przesądzona. - Po kilkudziesięciu latach naszych rządów - także dlatego, że rozpadł się obóz władzy - Stronnictwo Demokratyczne i ZSL zdradziły - mówi. - To był wynik naszej głupoty, bo zamiast ordynacji proporcjonalnej, (...) przyjęliśmy samobójczą ordynację. (...) Gdyby nie to, dostalibyśmy jakieś 30 procent. głosów. Przegralibyśmy, ale mielibyśmy realną legitymację jako opozycja wobec nowej władzy.

Urban wspominał: - Gdy Mazowiecki tworzył rząd, to (ówczesny) pierwszy sekretarz PZPR Mieczysław Rakowski, wysłał mnie do Moskwy, (...) z misją, by uspokoić kierownictwo radzieckie, że w Polsce wszystko jest pod kontrolą. (...) Rozmawiając tam zorientowałem się, że ich (Rosjan) to w ogóle nic nie obchodzi. (...) Zrozumiałem wtedy, że tu się rzeczywiście zmieniła historia - podkreślał.

Jak zwracał również uwagę, sami działacze PZPR i funkcjonariusze państwowi już przed 4 czerwca nie wierzyli, że ustrój przetrwa. - Ja startowałem w tych wyborach i je przegrałem. (...) Nie byłoby w tym nic dziwnego, ale co mną wstrząsnęło, to fakt, że przegrałem też w zamkniętych obwodach w placówkach dyplomatycznych PRL, gdzie nie było nikogo poza starymi ubekami - podkreślał Jerzy Urban i dodał, że obawy Solidarności, że władze będą na siłę powstrzymywać zmiany, były całkowicie bezzasadne. Jego zdaniem obalenie muru berlińskiego miało większe znaczenie, niż wybory 4 czerwca 1989 roku.

Zobacz serwis - stan wojenny >>>

Urban bronił decyzji Jaruzelskiego o wprowadzeniu stanu wojennego 13 grudnia 1981 roku. Jego zdaniem, gdyby nie stan wojenny to w Polsce doszło by do wojny domowej. - O ile gen. Jaruzelski miał rożne grzechy, to nie było wtedy innego wyjścia - stwierdził b. rzecznik rządu. - Jego grzechy polegają na uczestniczeniu w formacji, która ma paskudne postępki za sobą - mówił Urban. Wymienił w tym kontekście miedzy innymi czystki antysemickie w 1968 roku, a przede wszystkim stalinizm.

Z kolei Janusz Onyszkiewicz oceniając Wojciecha Jaruzelskiego uważa, że przywódca PRL nie musiał porozumiewać się z opozycją. - Muszę go tu trochę bronić, co może zabrzmi dosyć dziwnie, ale to co się działo w Polsce, to nie zachodziło wówczas w całym obozie komunistycznym. To była rzecz całkowicie wyjątkowa - tłuamczył. W opinii byłego rzecznika opozycji, Gorbaczow nie chciał likwidować komunizmu, a jedynie zamierzał go zreformować. - W Polsce różnie mogło być. Tak jak się skończyło, ale też mogło tak być jak w Rumunii - stwierdził Onyszkiewicz. - Tu trzeba oddać sprawiedliwość Jaruzelskiemu, że on dostrzegł tą sytuację - mówił.

Zmarł Wojciech Jaruzelski - tu czytaj wiecej >>>

Zdaniem gościa Jedynki, historia oceni Jaruzelskiego lepiej niż my go oceniamy obecnie.  - Porównałbym go (Jaruzelskiego) do takich postaci jak margrabia Wielopolski, a w najnowszej historii do prezydenta RPA Frederika de Klerka, który był zaangażowany w apartheid, a potem w jego demontaż - mówi były opozycjonista.

Oceniając minione 25 lat historii naszego kraju, Onyszkiewicz uważa, że droga jaką poszła Polska po Okrągłym Stole i wyborach 4 czerwca '89, jest właściwa. - Nasza strategia przechodzenia do pełnej demokracji i gospodarki rynkowej zadziałała. (...) Natomiast to, że my (środowiska opozycyjne) się podzielimy to było do przewidzenia. (...) Od pierwszej Solidarności, jeszcze przed stanem wojennym, było widać podziały ideowe, (...) ale wtedy myśleliśmy w ten sposób, że "najpierw zróbmy demokrację, a potem się zobaczy" - wspominał Onyszkiewicz.

Zobacz serwis - historia >>>

Jak dodał, 4 czerwca 1989 roku strona Solidarnościowa, nie miała pewności, że komuniści oddadzą władzę. - Wiedzieliśmy co się tego samego dnia zdarzyło w Chinach (masakra protestujących na pl. Tiananmen - przyp. red.), dlatego byliśmy ostrożni, by władza nie zakwestionowała wyborów  - mówił.

- Przez 25 lat popełniliśmy błędy, ale robiliśmy coś kompletnie pionierskiego. (...) Można było przeprowadzić te zmiany lepiej, ale nikomu lepiej od nas tego się zrobić nie udało - uważa Janusz Onyszkiewicz.

Rozmawiał Przemysław Szubartowicz.

mc, pg

Komentarze1
aby dodać komentarz
z dalekiego kraju2014-05-29 23:11 Zgłoś
Urban ma racje, pod naciskiem Raegana (zbrojenia), Sowieci padali ekonomicznie. Tamten system bylby sie rozwalil, tak, czy inaczej. Gorbaczow probowal ratowac, co sie da. To nie Walesa czy Wojtyla, rozbili ustroj sowiecki. Oni sami doprowadzili do tego, na szczescie, Gorbaczow byl myslacym czlowiekiem. PZPR i SB doskonale zdawalo sobie sprawe z tragicznego stanu polskiej gospodarki, wlatego dobrze sie przygotowali do przemiany. Oddali wladze, ktorej nie potrzebowali. Zapewniwszy sobie wczesniej bezkarnosc i uwlaszczajac sie na narodowym majatku. Dzialacze Solidarnosci mieli sporo za uszami, na co mial kwity Kiszczak. Dlatego do tej pory chodza, jak po sznureczku. Kiszczak rozegral Magdalenke wzorcowo, majac wsrod Solidarnosci swoja piata kolumne. Dlatego ten cichy czlowiek honoru nadal cieszy sie sympatia niektorych "opozycjonistow" marcowych. Jaruzelski to nie tylko lata 1980+. To przede wszystkim jego dzialalnosc po 1945 roku. I tutaj zaczyna byc nieswiezo. Zarzuca sie Solidarnosci dazenie do silowego przejecia wladzy itd. Wsrod dzialaczy Solidarnosci bylo wielu esveckich prowokatorow, ktorzy celowo dazyli do zaognienia sytuacji, rzad ze swojej strony zrobil wszystko, aby w sklepach byl tylko ocet i Trybuna Ludu. Jest Polski hanba, ze nie potrafila doprowadzic procesow Jaruzelskiego i Kiszczaka do konca. I chodzi mi wylacznie o moralna oraz prawna ocene poczynan tych panow. Prosze nie zapominac, ze zmarly zlamal postanowienia komunistycznej konstytucji. I teraz bedzie chowany z honorami. A opozycja juz dawno sie zblatowala. Caly czas sie zastanawiam, po jaka cholere sie w to bawilem?

Czytaj także

Pogrzeb gen. Jaruzelskiego będzie miał charakter państwowy i katolicki

Ostatnia aktualizacja: 27.05.2014 23:40
O decyzji prezydenta Bronisława Komorowskiego poinformował dziennikarzy prezydencki doradca prof. Tomasz Nałęcz.
rozwiń zwiń

Czytaj także

25-lecie wyborów 1989 roku w radiowej Jedynce

Ostatnia aktualizacja: 28.05.2014 12:12
4 czerwca przypada 25. rocznica wyborów do Sejmu kontraktowego, pierwszych, częściowo wolnych wyborów w naszym kraju. Pierwszy Program Polskiego Radia przygotował z tej okazji wiele ciekawych propozycji.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Spór o Jaruzelskiego. Bohater, czy zdrajca?

Ostatnia aktualizacja: 28.05.2014 18:24
- Generał Wojciech Jaruzelski powinien być pochowany na cmentarzu sowieckim - mówił w "Pulsie Trójki" poseł PiS Zbigniew Girzyński. - Pan się zagalopowuje - upomniał go Stanisław Wziątek z SLD.
rozwiń zwiń