Były doradca Putina ostrzega: najbliższe dwa lata kluczowe dla ekspansji Rosji

Ostatnia aktualizacja: 27.11.2014 09:06
- Moskwie wystarczy sił i środków, żeby prowadzić swoją imperialną politykę w ciągu najbliższych dwóch lat. Dlatego będzie to najbardziej niebezpieczny okres funkcjonowania Rosji wobec sąsiadów - mówi w radiowej Jedynce były doradca Władimira Putina, Andriej Iłłarionow.
Audio
  • Były doradca Władimira Putina Andriej Iłłarionow o imperialnych planach Rosji (Jedynka/Więcej świata)
Władimir Putin myśli o odtworzeniu rosyjskiego imperium - uważa jego były doradca Andriej Iłłarionow
Władimir Putin myśli o odtworzeniu rosyjskiego imperium - uważa jego były doradca Andriej IłłarionowFoto: PAP/EPA/ALEXEY DRUGINYN / RIA NOVOSTI / KREMLIN POOL

Tempo realizacji planów prezydenta Rosji i jego skuteczność zależą od od tego, jak długo rosyjska gospodarka będzie mogła funkcjonować na granicy krachu - uważa gość audycji "Więcej świata" Andriej Iłłarionow. Według niego, na Kremlu sądzą, że Rosja ma zapasy surowców na kilka lat i dlatego Putin postawił zadanie, żeby gospodarka wytrzymała w kryzysie przez ten czas. Jednak Iłłarionow podkreśla, że jego zdaniem, Kreml nie ma tak dużo czasu, bo Rosji starczy sił, żeby prowadzić swoją imperialną politykę tylko w ciągu najbliższych dwóch lat. Dlatego najbliższe dwa lata, to najbardziej niebezpieczny okres funkcjonowania Rosji wobec  sąsiadów.

Iłłarionow przypomina, że Władimir Putin jasno przedstawił swoje plany na spotkaniu 24 października w Soczi. Mówił o zagarnięciu nie tylko Ukrainy, Mołdawii, czy Kazachstanu, ale także innych krajów, nie tylko byłego Związku Radzieckiego. Gość Jedynki zwraca uwagę na to, że Angela Merkel po ostatnim spotkaniu z Putinem ujawniła, że rozmowy dotyczyły: Ukrainy, Mołdawii, Serbii i zachodnich Bałkanów, a wcześniej Putin proponował Barackowi Obamie nowy podział świata. – To, co sformułował podczas przemówienia w Soczi, to stworzenie stref wpływów, ale ten plan zakłada też zmianę układów międzynarodowych, które funkcjonują od II wojny światowej - mówi Iłłarionow i dodaje, że plan Putina polega na tym, żeby odbudować rosyjskie imperium. - Ważne, żeby wziąć wszystko, co teraz można wziąć – wyjaśnia były doradca Putina.

Wilno ogłosiło, że będzie sprzedawać broń Ukrainie. Zdaniem gościa Jedynki, to dobra decyzja, bo najważniejszym wydarzeniem w ostatnim czasie w naszym regionie, ale i na świecie jest wojna na Ukrainie i "powinniśmy zrobić wszystko, żeby obronić Ukrainę przed Rosją". Były doradca Putina sądzi, że Moskwa może zareagować w nieprzyjemny sposób dla Wilna, ale jak podkreśla, "Litwa broni w ten sposób siebie, wszystkich krajów nadbałtyckich i całego świata". - To poważna i odpowiedzialna decyzja Litwy - podkreśla Iłłarionow.

KRYZYS NA UKRAINIE - serwis specjalny >>>

Tytuł audycji: Więcej świata

Prowadził: Grzegorz Ślubowski
Gość: Andriej Iłłarionow (były doradca Władimira Putina)

DAta emisji: 26.11.2014
Godzina emisji: 18.15

iz/ag

Czytaj także

Merkel: kryzys na Ukrainie może spowodować pożogę w Europie

Ostatnia aktualizacja: 17.11.2014 11:36
Rosja traktuje Ukrainę jak swoją strefę wpływu i depcze prawo międzynarodowe – podkreśliła kanclerz Angela Merkel.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Poroszenko: Ukraina otrzyma realną pomoc wojskową z Litwy

Ostatnia aktualizacja: 24.11.2014 13:45
Litwa przekaże Ukrainie elementy uzbrojenia. Poinformowali o tym prezydenci Petro Poroszenko i Dalia Grybauskaite po spotkaniu w Kijowie.
rozwiń zwiń