X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Maciej Lasek: airbus raczej nie spadał w sposób niekontrolowany

Ostatnia aktualizacja: 24.03.2015 16:30
- Prędkość spadania była duża, jednak nie szalenie – komentował w Jedynce ekspert na podstawie wstępnych danych o katastrofie airbusa we francuskich Alpach.
Audio
  • Ekspert Maciej Lasek o okolicznościach katastrofy samolotu we francuskich Alpach (Popołudnie z Jedynką)
Maciej Lasek
Maciej Lasek Foto: Wojciech Kusiński PR

Samolot niemieckich linii Germanwings Airbus A320, który leciał z Barcelony do Duesseldorfu, rozbił się we wtorek na południowym wschodzie Francji. Na pokładzie airbusa było 144 pasażerów i sześciu członków załogi.

Przewodniczący Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych dr Maciej Lasek podkreślił, że przyczyny katastrofy będzie można wyjaśnić dopiero po przeprowadzonych badaniach. Na razie można mówić tylko o wstępnych danych, a te ostateczne zawierają czarne skrzynki.

Ekspert tłumaczył, że obecnie można monitorować każdy samolot, który przelatuje nad Europą czy USA, online, na portalach internetowych. - Rejs można śledzić na bieżąco, nawet ze zwykłego smartfona. Dodał, że z informacji dostępnych w mediach wynika, że samolot nie zniknął nagle z radaru, ale z poziomu przelotowego 38 tysięcy stóp, nagle zaczął się zniżać.

Jak ocenił, trwający 8-9 minut spadek z 11 tysięcy metrów do 2 tysięcy metrów, kiedy to samolot zniknął z radarów, "nie wskazuje na niekontrolowane spadanie". Jak wyliczył ekspert - to duża prędkość, 1000 metrów na minutę, 16 na sekundę, ale jak to ujął - nie ogromna.

Gość Jedynki zaznaczył, że prawie 10 minut to wystarczająco czasu, by skomunikować się z organami ruchu lotniczego. Tłumaczył, że w samolocie tego rodzaju jest dwóch pilotów. Jeśli dzieje się coś nieprzewidzianego, załoga powinna nadać komunikat "Mayday", ustawić odpowiedni kod na transponderze.

Według niego, nie można było tutaj mówić o dużym przeciążeniu. - Profil zniżania, zmian wysokości w funkcji czasu, jest stały na całym odcinku; prędkość spada z 480 węzłów (800 km na godzinę) do 400 węzłów na końcu zniżania – mówił. Maciej Lasek podkreślił, że to wstępne dane, a dokładne zapisane są w czarnych skrzynkach.

Szczątki maszyny rozrzucone są na przestrzeni 2 km – to, jak mówił Maciej Lasek, wskazuje na zderzenie z dużą prędkością. Dodał, że na podstawie sygnałów z transpondera można również poznać profil lotu oraz to, że samolot nie zmieniał kursu. Zaznaczył, że hipotezy mogą być bardzo różne.

Ekspert tłumaczył, że według prawa katastrofę bada państwo miejsca zdarzenia, czyli będzie to komisja francuska. Dodał, że na prawach akredytowanego reprezentanta w jej pracach będą uczestniczyli Niemcy (jako państwo operatora), także producent silnika, pewne prawa mają też państwa ofiar. Wstępny raport będzie gotowy w ciągu 30 dni.

"Tanie linie nie są mniej bezpieczne"

Maciej Lasek  odniósł się także do uwag, że samolot miał swoje lata i operowały nim tanie linie lotnicze. Te ostatnie, jak mówił, nie są gorzej obsługiwane, a cena za bilet nie jest obniżana kosztem bezpieczeństwa. - Poziom stanu technicznego samolotu, wyszkolenia załogi jest taki sam jak w regularnych liniach lotniczych – powiedział. - 24-letni samolot może przewozić pasażerów, przepisy na to zezwalają. Gdyby nie przeszedł specjalistycznych przeglądów, nie zostałby dopuszczony do lotu – wyjaśniał.

***

Tytuł audycji: Popołudnie z Jedynką

Prowadził: Marek Mądrzejewski

Gość: Maciej Lasek

Data emisji: 24.03

Godz. emisji: 15.36

agkm/tj

>>>Zapis całej rozmowy

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Katastrofa Airbusa A320. MSZ: sprawdzamy, czy na pokładzie nie było Polaków

Ostatnia aktualizacja: 24.03.2015 13:55
- Polskie służby konsularne - jak zawsze w takich sytuacjach - sprawdzają, czy na pokładzie samolotu linii Germanwings, który leciał z Barcelony do Düsseldorfu i rozbił się na południu francuskich Alp, nie było Polaków - powiedział rzecznik MSZ Marcin Wojciechowski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Katastrofa Airbusa A320 we francuskich Alpach. Poszukiwania przerwane [RELACJA]

Ostatnia aktualizacja: 24.03.2015 23:58
Służby ratownicze przerwały poszukiwania ofiar katastrofy samolotu linii Germanwings. Airbus A320 ze 150 osobami na pokładzie rozbił się we wtorek przed południem we francuskich Alpach. Najprawdopodobniej nikt nie przeżył.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Katastrofa Airbusa w Alpach. Nie żyje 150 osób

Ostatnia aktualizacja: 24.03.2015 16:28
W Alpach rozbił się samolot pasażerski Airbus A320. Zginęło 150 osób znajdujących się na pokładzie - pasażerów i członków załogi. Na razie nieznane są przyczyny katastrofy.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Francja: kontrolerzy lotów rezygnują ze strajku z powodu katastrofy Airbusa

Ostatnia aktualizacja: 24.03.2015 14:37
Po wtorkowej katastrofie samolotu niemieckich linii Germanwings we francuskich Alpach związek zawodowy francuskich kontrolerów lotów SNCTA odwołał zapowiedziany od środy strajk.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Katastrofa w Alpach: na pokładzie Airbusa A320 byli Polacy? Premier Kopacz zabrała głos

Ostatnia aktualizacja: 24.03.2015 15:00
Premier Ewa Kopacz przekazała wyrazy najgłębszego współczucia rodzinom ofiar katastrofy Airbusa A320, który we wtorek rozbił się we francuskich Alpach. Powiedziała też, nie ma na razie żadnych informacji, by na pokładzie tego samolotu byli Polacy.
rozwiń zwiń