Rozmowa z Andżeliką Możdżanowską

Ostatnia aktualizacja: 27.07.2012 16:30

Paweł Wojewódka: W naszym studiu pani senator Andżelika Możdżanowska, Polskie Stronnictwo Ludowe. Witam panią senator.

Andżelika Możdżanowska: Witam serdecznie.

P.W.:  Przed chwilą Eugeniusz Kłopotek powiedział, że on bardzo lubi sporty siłowe, ostatnio PSL i Platforma Obywatelska rzeczywiście uprawiały sporty siłowe, okazało się jednak, że sukcesem się zakończyło, bo Stanisław Kalemba z PSL-u jednak zostanie ministrem rolnictwa.

A.M.: A ja myślę, że to nie były do końca sporty siłowe. Po prostu była to dyscyplina, w której były negocjacje, bowiem każdy ma swoje suwerenne decyzje, odpowiedzialne decyzje, ale koalicjanci kiedyś muszą spotkać się na tej samej drodze i osiągnąć kompromis. I myślę, po oczywiście kilkunastu dniach tej przepychanki słownej i tak naprawdę braku dowodów został osiągnięty ten kompromis, bowiem powiem, że to Polskie Stronnictwo Ludowe wykonało pierwszy ruch, Marek Sawicki podał się do dymisji.

P.W.:  Sądzi pani, że pan poseł, pan minister in spe Stanisław Kalemba będzie dobrym ministrem? Czy pani zna pana posła?

A.M.: Myślę, że będzie bardzo dobrym ministrem rolnictwa. Przede wszystkim przemawia za nim doświadczenie, ogromne zaangażowanie, charyzma, znajomość nie tylko polskiej wsi, ale polskiego rolnika, z którym spotyka się rzeczywiście na co dzień. Pan poseł Kalemba pochodzi z Wielkopolski, gdzie... z regionu, z którego ja mam zaszczyt pełnić funkcję senatora i naprawdę jest bardzo dobrze odbieranym posłem, człowiekiem jako zrównoważonym, człowiek dialogu, a myślę, że tego opanowania, rozsądku, rozwagi i dialogu nam dzisiaj naprawdę bardzo potrzeba. Tak jak pan redaktor zaznaczył, to nie igrzyska.

P.W.:  Politycy opozycji mówią, że pan poseł Kalemba jest takim niezauważalnym posłem, że tak naprawdę niewiele go było widać przez ostatnie lata w parlamencie, chociaż od roku 91 nieprzerwanie ma mandat poselski.

A.M.: Dokładnie. Jest politykiem od 91 roku, był wiceprzewodniczącym komisji rolnictwa, przewodniczącym komisji europejskiej, tak że ja nie wiem, co znaczy dla opozycji niezauważalnym. Nie każdy uprawia taką politykę, jak opozycja, bo opozycja będzie mogła wybierać swojego ministra rolnictwa w momencie, kiedy będzie miała ku temu możliwości i wtedy będzie mogła naprawdę mieć różne spektrum swoich kandydatów. A ja się spotkałam z odwrotnymi opiniami. Wczoraj podczas prac senatorskich zarówno z Platformy Obywatelskiej, jak i Prawa i Sprawiedliwości były to bardzo pozytywne, pochlebne rekomendacje dla pana ministra, już teraz ministra Kalemby. Jeszcze nie jest powołany, ale myślę, że to na dniach.

P.W.:  Ale opozycja mówi również, że jest osobą dość zachowawczą, tradycyjną, że to nie jest osoba na dzisiejsze czasy i to nie jest osoba do bardzo trudnych negocjacji z Unią Europejską.

A.M.: Nie zgadzam się, właśnie...

P.W.:  Ja cytuję tylko.

A.M.: Tak. A ja się nie zgadzam z opozycją. Myślę, że działalność w komisjach świadczy o tym, że nie zawsze nawet zgadzał się z naszym ministrem rolnictwa, mimo że zakłada... To jest bardzo rozsądna osoba, nie zapobiegawcza. Po prostu rozważna, która musi być przekonana o słuszności decyzji. I uważam, że z taką osobą przede wszystkim można dyskutować. Ja jestem pewna, że będzie naprawdę realizował dobrą politykę w Ministerstwie Rolnictwa i dzisiaj takiego spojrzenia nam tam naprawdę potrzeba. Medialnego show wystarczy już i takiego...

P.W.:  Czy pani uważa, że pan minister Sawicki uprawiał medialne show?

A.M.: Nie, ja mówię o opozycji. O opozycji, przepraszam, nie zrozumieliśmy się, że opozycja, która ciągle wykorzystuje każdy element do takiej walki medialnej, rozgrywek personalnych, takiego pokazywania, że swoją kreatywnością i często występowaniem na antenie, w mediach, zachowaniami można osiągnąć wiele. Nie, my naprawdę musimy przede wszystkim spokoju, rozwagi, my musimy myśleć o silnym państwie, o rozwoju gospodarczym, o wspólnej polityce rolnej. To jest czas naprawdę na poważne decyzje i negocjacje.

P.W.:  Pani senator, jak należy rozumieć decyzję pana premiera, który zapowiedział w czasie konferencji dosłownie kilkanaście minut temu, że zostanie zdymisjonowanych również dwóch wiceministrów rolnictwa? Pan premier nie ujawnił, którzy to będą ministrowie, powiedział, że zostanie to w późniejszym czasie ogłoszone.

A.M.: Pan premier może podejmować suwerenne decyzje, odpowiedzialne...

 P.W.:  Jest trzech wiceministrów z PSL-u i jeden z Platformy Obywatelskiej.

A.M.: Trzech mamy z Polskiego Stronnictwa Ludowego, jeden z Platformy. Nie chciałabym być teraz w ich skórze, jeżeli nie wiedzą, który to z tych panów niestety będzie musiał się pożegnać...

P.W.:  A pani na których stawia?

A.M.: ...a przeczytałam na pasku, że dyrektor generalny również. Nie, ja nie będę tutaj licytować. To jest najgorsze, co może być. Przypomina sobie pan redaktor jeszcze niedawno ilu mieliśmy kandydatów na ministra rolnictwa, tak? Dopiero w ostatnim czasie się potwierdziły te medialne informacje, a przekrój był naprawdę bardzo szeroki.  Nie spekulujmy, myślę, że...

P.W.:  No dobrze, ale ja chciałbymm jednak pospekulować. Dlaczego wobec tego nie wiemy, którzy ministrowie, no ale dlaczego taka decyzja była?

A.M.: Być może dla jasności sytuacji, być może...

P.W.:  To znaczy?

A.M.: Być może, żeby dać szerokie działanie nowemu ministrowi. Marek Sawicki, były minister, podał się do dymisji. Nie jestem przekonana, jakie są dzisiaj dowody, bo tak naprawdę ja widziałam tylko taśmy. Dla mnie na tych taśmach to jest rozmowa dwóch mężczyzn, którzy rozmawiają. To są poszlaki, ja czekam na wyroki czy policji, czy prokuratury, czy CBA, czy CBŚ, i wtedy mogłabym kogoś skazywać na to, żeby powiedzieć: tak, za wykroczenia należy ukarać. Dzisiaj podejrzani odchodzą.

P.W.:  A może to minister Stanisław Kalemba postawił taki warunek, że chce mieć swoich wiceministrów?

A.M.: Ja nie byłam przy rozmowie, to była naprawdę rozmowa w cztery oczy, podobno bardzo konstruktywna, wnosząca wiele zapowiedzi. Nie mam pojęcia, ale myślę, że pan minister, nowy minister Kalemba nie podejmuje pochopnych decyzji.

P.W.:  A co będzie z synem pana ministra Kalemby? Pan premier zapowiedział, że odejdzie z agencji, która jest podległa Ministerstwu Rolnictwa.

A.M.: Jeżeli jest to podległość zależna, taka wprost proporcjonalna, to uważam, że dla normalnego rozwiązania i dla jasności sytuacji tę sprawę musimy wyjaśnić. Ale chcę przestrzegać przed skrajnościami. Ja wczoraj miałam takie telefony...

P.W.:  Pan premier w swoim wystąpieniu powiedział również, że bardzo dokładnie przyjrzy się obecnej sytuacji w Ministerstwie, w agencjach zbliżonych do Ministerstwa, ale nie tylko w Ministerstwie Rolnictwa, mówił szerzej, że taki przegląd będzie.

A.M.: No właśnie chciałabym zapytać, czy tylko Ministerstwo Rolnictwa, czy wszystkie ministerstwa? Bo ja chciałabym, jeżeli mamy rozliczać, to rozliczajmy wszystkie ministerstwa, tak jak wszystkie spółki z udziałem Skarbu Państwa, bo teraz z tych informacji medialnych wynika, że mamy jedną spółkę z udziałem Skarbu Państwa, to jest Elewarr, gdzie tam pracują krwiopijcy z Polskiego Stronnictwa Ludowego, a we wszystkich innych spółkach to apolityczni fachowcy. Więc podajmy informacje, jak rzeczywiście jest. Jestem wtedy za upublicznieniem wszelkich takich informacji. Mało tego, dlatego my wychodzimy z propozycjami, które mam nadzieję, że wszyscy poprą, ci którzy teraz krzyczą, jak to PSL uprawia nepotyzm i rozprzestrzeniają informacje...

P.W.:  Ale musi pani przyznać, że te zbieżności rodzinne...

A.M.: Ale ja mogę powiedzieć... Mogę powiedzieć o naszych propozycjach...

P.W.:  ...były zauważalne i są zauważalne.

A.M.: ...i chciałabym zobaczyć, jak się sprawa rozwinie, a więc nadzorcza rada powiernicza powoływana przez sejm, czyli członkowie rad nadzorczych, dalej – ustawa kominowa dla wszystkich pracowników w spółkach Skarbu Państwa. I zobaczymy, ustawa kominowa, czyli 6-krotność średniej krajowej. Jestem zainteresowana i z zaciekawieniem będę obserwowała sytuację, co wszystkie opcje polityczne na taką informację, a już składamy projekty.

P.W.:  Zobaczymy, co się stanie z tymi projektami, ale miejmy nadzieję, że ten przegląd przyniesie jakieś dobre efekty. Andżelika Możdżanowska, senator Polskiego Stronnictwa Ludowego, była gościem Popołudniówki Programu 1.

(J.M.)