Nałęcz: w sprawie Kaczorowskiego państwo zawiodło

Ostatnia aktualizacja: 02.11.2012 16:07
Pracownik MSZ identyfikujący ciało Ryszarda Kaczorowskiego chciał jak najlepiej. Nikt nie działał w złej wierze – mówił w Jedynce doradca prezydenta Tomasz Nałęcz.
Audio
Nałęcz: w sprawie Kaczorowskiego państwo zawiodło
Foto: PAP/Maciej Kulczyński

Na powtórnym pogrzebie ostatniego Prezydenta RP na Uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego będzie Pierwsza Dama  i przedstawiciel Kancelarii Prezydenta  - poinformował prof. Tomasz Nałęcz, doradca prezydenta ds. historii i dziedzictwa narodowego. Zaznaczył, że prezydent kontaktował się wcześniej z rodziną Ryszarda Kaczorowskiego i łączył się z nią w bólu.

W piątek we Wrocławiu ponowne odbywa się pożegnanie prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego, w sobotę zostanie on pochowany w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie. Podczas niedawnej konferencji prasowej córka Ryszarda Kaczorowskiego przypomniała, że identyfikacji dokonała osoba wyznaczona przez MSZ, która nie znała jej ojca osobiście. Nie przeprowadzono badań DNA, nie zareagowano, gdy wdowa po Ryszardzie Kaczorowskim stwierdziła, że przyniesiono jej niewłaściwą obrączkę. Córka Kaczorowskiego protestowała przeciw przerzucaniu odpowiedzialności na jedną osobę.

Gość Jedynki pytany, czy państwo nie zadziałało, mówi, że z dystansem odnosi się do takich ocen. - Jako historyk jestem ostrożny, jeśli chodzi o składanie wszystkiego na barki państwa. Tym argumentem w przeszłości posługiwali się wrogowie Polski. Ten argument jest rozgrzeszeniem dla ludzi, którzy działali w imieniu państwa i zawiedli – mówił Nałęcz.

Według niego, pracownik MSZ identyfikujący ciało "chciał jak najlepiej i nikt nie działał w złej wierze". – Uogólniając, nie zdejmując z ludzi indywidualnej odpowiedzialności, można powiedzieć: ”zawiodło państwo” – dodał.

Do tej pory ekshumacje dowiodły pomyłek w identyfikacji i zamiany czterech ofiar katastrofy smoleńskiej, m.in. dzialaczki Solidarności Anny Walentynowicz. Planowane są jeszcze dwie ekshumacje.

Doradca prezydenta komentując tekst o śladach trotylu na wraku tupolewa stwierdził, że "napisano tekst, w którym nie wszystko sprawdzono”. - Można iść w zaparte, ale już uczeń szkoły średniej wie: stwierdzono, że te substancje mogą być substancjami wybuchowymi, ale nie muszą (…). Najpewniej nie są, bo wrak był badany przez polskich specjalistów na okoliczność materiałów wybuchowych – zauważył Nałęcz.

Doradca prezydenta uważa, że rodziny ofiar mogą być elektryzowane przez różne informacje o katastrofie. Zastrzegł, że inaczej traktuje Jarosława Kaczyńskiego, który jest politykiem. Według niego, wypowiedzi oskarżające rząd o zbrodnię wyłączyłyby taką osobę z życia publicznego w "cywilizowanych krajach".

Rozmawiała Kamila Terpiał-Szubartowicz

agkm

>>>Przeczytaj zapis rozmowy

Czytaj także: Tomasz Nałęcz o niespodziewanym gościu prezydenckiego marszu >>>

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

W sobotę ponowny pogrzeb Ryszarda Kaczorowskiego

Ostatnia aktualizacja: 31.10.2012 13:15
Ciało ostatniego prezydenta na uchodźstwie zostało wcześniej błędnie zidentyfikowane i pomylone z inną ofiary katastrofy smoleńskiej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Szef kancelarii i pierwsza dama na pogrzebie Kaczorowskiego

Ostatnia aktualizacja: 02.11.2012 13:56
W sobotnim pogrzebie Ryszarda Kaczorowskiego w Warszawie weźmie udział pierwsza dama i minister Jacek Michałowski, szef kancelarii prezydenta.
rozwiń zwiń