X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Debata polityczna Jedynki - polityka prorodzinna

Ostatnia aktualizacja: 24.09.2013 17:30
Audio

Przemysław Szubartowicz: Redaktor Wiesław Molak wprowadził subtelnie w temat naszej Debaty dzisiejszej, nie tylko rodzina, ale w ogóle polityka prorodzinna, sprawy związane z demografią i to, w jaki sposób politycy mogą wpływać na sytuację w Polsce, jeśli chodzi o to, a to dlatego, że wszyscy, którzy badają sprawy demograficzne, mówią, że jest raczej źle, a nawet kiepsko, a będzie jeszcze gorzej i rolą państwa, zadaniem państwa jest to, aby sytuację poprawić, zmienić i tak, aby przyszłe pokolenia mogły funkcjonować w stabilnym systemie, jeśli chodzi o sprawy społeczne, a to jest niepewne. Niedawno w Sygnałach dnia gościliśmy prof. Irenę Wóycicką z Kancelarii Prezydenta i opowiadała nam o tym, jakie inicjatywy ma prezydent Bronisław Komorowski w sprawie właśnie polityki prorodzinnej. Mówiła o tym, że potrzeba jest stworzenia szerokiej koalicji z udziałem samorządów i instytucji państwowych, tak, by znieść bariery ekonomiczne i społeczne, które wstrzymują młodych ludzi przed decyzją o rodzicielstwie. Jest kilka wątków, jest kilka propozycji, o nich sobie dzisiaj pewnie... także o nich porozmawiamy, ale nie tylko. Marek Plura, Platforma Obywatelska...

Marek Plura: Dzień dobry.

Przemysław Szubartowicz: Adam Rogacki, Prawo i Sprawiedliwość...

Adam Rogacki: Witam państwa serdecznie.

Przemysław Szubartowicz: Artur Górczyński, Ruch Palikota...

Artur Górczyński: Dzień dobry państwu.

Przemysław Szubartowicz: Henryk Smolarz, Polskie Stronnictwo Ludowe...

Henryk Smolarz: Witam uprzejmie.

Przemysław Szubartowicz: Krzysztof Gawkowski, Sojusz Lewicy Demokratycznej...

Krzysztof Gawkowski: Dzień dobry.

Przemysław Szubartowicz: I Patryk Jaki, Solidarna Polska.

Patryk Jaki: Kłaniam się nisko.

Przemysław Szubartowicz: Proszę państwa, jedną z propozycji prezydenta Bronisława Komorowskiego jest to, aby powstały korzystniejsze zapisy o ulgach podatkowych dla rodzin. Prezydent chce ustanowienia kwoty wolnej od podatku w zależności od liczby dzieci w rodzinie. No i zwraca się z tym także z pomocą premiera Donalda Tuska i także z pomocą osób, które mogą być zaangażowane w tę sprawę, do polityków, do parlamentarzystów, aby jeszcze w tej kadencji przeprowadzić takie zmiany. Jest to możliwe? Adam Rogacki.

Adam Rogacki: Pan prezydent Bronisław Komorowski chyba przeczytał program Prawa i Sprawiedliwości i pakiet „Teraz Rodzina”, który przedstawiliśmy półtora roku temu... [głos w studiu: Z pewnością.] ...bo dokładnie tego typu rozwiązania proponowaliśmy. To są jedne z licznych propozycji, bo poza tym, że powinny być ulgi podatkowe, my mówiliśmy o progresji, to znaczy, że tysiąc złotych na każde dziecko kolejne, by w tej tragicznej dzisiaj sytuacji, w sytuacji wyjściowej, gdy Polska na 224 notowane kraje zajmuje 212. miejsce, czyli jesteśmy daleko w ogonie, i my zwracaliśmy uwagę, że ta pomoc... [głos w studiu: Ale w czym?] W liczbie urodzeń, dzietności. I zwracaliśmy uwagę, proponując nie tylko te zmiany podatkowe. I warto wspomnieć, że właśnie to Prawo i Sprawiedliwość w latach 2005-2007 było tą partią, która wprowadziła pierwsze rozwiązania prorodzinne w Polsce – ulgi na dzieci, zasiłek poporodowy, czy chociażby kwestie umożliwiające zakup pierwszego mieszkania, program „Rodzina na swoim” zlikwidowany przez rząd Donalda Tuska i likwidacja została zatwierdzona ustawowo przez podpisanie ustawy przez pana Bronisława Komorowskiego, czyli trochę krótka pamięć. Natomiast naszym zdaniem...

Przemysław Szubartowicz: Ale, panie pośle, mówiąc krótko, czy pan może powiedzieć, że Prawo i Sprawiedliwość jako największa partia opozycyjna poprze ten pomysł i wspólnie z innymi politykami z innych partii uda się doprowadzić do sytuacji, w której ten konkretny pomysł pana prezydenta, w tym wypadku firmowany przez prezydenta Bronisława Komorowskiego będzie przez parlament przyjęty?

Adam Rogacki: Tak jak wspomniałem, półtora roku temu Prawo i Sprawiedliwość złożyło dokładnie takie same propozycje, by były ulgi podatkowe dla rodzin na każde kolejne dziecko, nawet większe, i w tym przypadku oczywiście jesteśmy gotowi popierać tego typu rozwiązania, chociaż mam nadzieję, że to będzie tak, że będzie w tym przypadku konsekwencja, a nie tak, że pan...

Przemysław Szubartowicz: Dobrze, to...

Adam Rogacki: ...Bronisław Komorowski mówi: zmniejszajmy podatki, ale chętnie podpisuje ustawy podwyższające podatki, likwidujące ulgi na pierwsze dziecko.

Przemysław Szubartowicz: Dobrze, zanim oddam głos innym posłom, bo widzę, że już się zgłaszają, to jednak Marek Plura z Platformy Obywatelskiej, no bo pan poseł Rogacki sugeruje, że taki sam projekt był kiedyś, a teraz prezydent ma inicjatywę właściwie podobną lub identyczną.

Marek Plura: Nie jestem biegły w projektach Prawa i Sprawiedliwości, zwłaszcza tych historycznych, ale cieszę się, że podobny kierunek myślenia towarzyszy wszystkim tym, którzy realnie przymierzają potrzeby społeczne, w tym przypadku potrzeby rodziny i jej rozwoju, do możliwości finansowych budżetu państwa. Tutaj odwołam się do prezentacji pani minister Wóycickiej z Kancelarii pana prezydenta na poprzednim posiedzeniu Sejmu, na posiedzeniu również Komisji Polityki Społecznej pokazała pewne wyliczenia, oczywiście szacunkowe, które udowadniają, że to rozwiązanie po pierwsze jest realne, a zatem będzie można je wprowadzić w życie, oczywiście jeszcze po pewnych przymiarkach i dopracowaniach, bo co do tego, że jest korzystne, to myślę, że tutaj między nami sporu nie będzie. Rozumiem, że teraz jest ten czas, kiedy już obserwując też zmiany gospodarcze in plus, możemy się realnie do niego przymierzyć.

Przemysław Szubartowicz: A czy ta obecnie istniejąca ulga nie wystarczy, panie pośle? Bo prezydent uważa, że ta obecnie właśnie istniejąca jest niefunkcjonalna, bo nie trafia do wielu rodzin, które jej potrzebują. To jest kwestia związana z tym, aby zmienić prawo, czy aby zupełnie nowe przepisy wprowadzić?

Marek Plura: Myślę, że korzystna jest zmiana filozofii myślenia w tym zakresie, bo mówimy tutaj o kwocie wolnej od podatku, czyli o czymś osiągalnym dla każdego, kto podatki odprowadza, w tym przypadku nie odprowadzałby od pewnej kwoty, a ulga jest na tyle korzystna, na ile duże podatki odprowadzamy, prawda? [głos: Właśnie.] Czyli troszkę trochę post factum się dzieje, gdy mówimy o ulgach. A tutaj rozumiem, że inicjatywa pana prezydenta prowadzi do tego, żeby te pieniądze pozostawały w rodzinie wcześniej, praktycznie przed rozliczeniem jeszcze.

Przemysław Szubartowicz: Artur Górczyński, Ruch Palikota, czy Ruch Palikota poprze pomysły?

Artur Górczyński: Oczywiście, chcielibyśmy zobaczyć zapis, ponieważ my już do wyborów szliśmy z hasłem właśnie podniesienia kwoty wolnej od podatku, ta kwota nie zmienia się od 2008 roku, to jest niewiele ponad 3 tysiące złotych. I mówiliśmy też o tym, że zwiększenie tego progu spowodowałoby, że większa ilość pieniędzy, że powiem tak wprost, zostawałaby w kieszeniach Polaków, co oznaczałoby, że więcej też mogliby wydać, tak? Czyli miałoby to też wpływ na koniunkturę, bo pieniądze trafiałyby z podatku VAT i np. z akcyzy co budżetu państwa i wszyscy byliby zadowoleni. Cieszy mnie, że PiS popiera takie rozwiązanie, Platforma popiera takie rozwiązanie, my popieramy takie rozwiązanie, mam nadzieję, że inne partie też, czyli nic, tylko brać się roboty i takie rozwiązanie wprowadzić.

Przemysław Szubartowicz: To ja widzę, że jest zgoda, jeśli chodzi o tego typu propozycje. Henryk Smolarz, Polskie Stronnictwo Ludowe.

Henryk Smolarz: Jeśli można, to... Warto rozmawiać, powiem słowami dosyć popularnymi, ale ja chciałem zwrócić uwagę na jedną ważną rzecz. Otóż oczywiście kwota wolna od podatku jest dosyć ciekawym instrumentem, który ma zastosowanie w wielu państwach. Przypomnę również, że także w trakcie tej kadencji dokonaliśmy zmian, które spowodowały, że te pieniądze trafiają bardziej precyzyjnie i bardziej sprawiedliwie do tych, którzy osiągają jednak niższe dochody i to wsparcie jest dla nich istotniejsze. I to kierunek jest słuszny. Ale chciałem zwrócić uwagę na ogromną rzeszę rodzin, które takiego wsparcia nie mają, bowiem do dziś nadal nie płacą w takim klasycznym rozumieniu podatku dochodowego. I mówię tutaj o rolnikach. Oni płacą oczywiście podatek gruntowy, podatek od nieruchomości, podatek VAT, bardzo często tego podatku nie rozliczając, ale wsparcia do dziecka wprost w takiej czy uldze, czy kwocie wolnej nie będą miały. Zatem warto byłoby pomyśleć nad pomysłem i będziemy taki pomysł przedstawiali, aby wprowadzić jednak formę pomocy bezpośrednio kwotową na dziecko, to byłoby rozwiązanie sprawiedliwe, a...

Przemysław Szubartowicz: Ale, panie pośle, czy chciałby pan to zawrzeć w tej propozycji, która ewentualnie będzie dyskutowana, czyli ta inicjatywa prezydencka pojawi się w parlamencie i być może będzie tak jak chciałby prezydent, do końca tej kadencji procedowana, jeśli można użyć tego słowa, i czy Polskie Stronnictwo Ludowe wtedy dołączy propozycję w ramach tej jednej ustawy, czy też stworzycie nową propozycję, zupełnie odrębną?

Henryk Smolarz: Nie, będziemy chcieli dołączyć to rozwiązanie... Technicznie to jest wszystko niezbyt istotne, ale będziemy chcieli wskazać na ten ważny obszar wsparcia. Ja podkreślę, że dzietność nadal najwyższa utrzymuje się w rodzinach wiejskich i tę tendencję należy podtrzymywać. Te zmiany są niezwykle korzystne, udało nam się zwracać uwagę na środowiska wiejskie, na środowiska osób, które mają niezbyt wielkie dochody i są często nie z własnego przekonania i wyboru w trudnej sytuacji, wspierać. I dzisiaj dajemy możliwość także rodzinom ubezpieczonym w KRUS-ie, rodzinom rolniczym wsparcie w możliwości zatrudniania niani jako opiekunki. Wiele tych rozwiązań takich idących w kierunku bardziej sprawiedliwszego podziału środków budżetowych, podatkowych zostało przyjętych. Ten kierunek wydaje się słuszny.

Ale chciałbym jeszcze jedną ważną rzecz powiedzieć. Pan redaktor zaczął od tego, że... Tu kolega mówił, na którym miejscu jesteśmy na świecie  i że trzeba niwelować bariery tutaj finansowe i ograniczenia. Otóż te działania my oczywiście podejmujemy, wiele państw na świecie je podejmuje i one przynoszę różny skutek, bo niestety prawem przyrody, z którym trudno dyskutować, jest to, że w środowiskach takich, no... wśród ludzi bogatych, w państwach zamożnych, zasobnych liczba dzieci, urodzeń spada. I te wszystkie (...)

Przemysław Szubartowicz: Ale jednocześnie prowadzi się politykę prorodzinną i takie państwa, jak Francja czy Szwecja mają sukcesy na tym polu.

Henryk Smolarz: Oczywiście, i te wszystkie mechanizmy są nakierowane na to, ale to jest pewne prawo przyrody, z którym my nie... Trudno tutaj obciążać czy jakikolwiek rząd, czy jakąś formację polityczną. Jest to zjawisko naturalne i z nim musimy różnymi metodami walczyć...

Przemysław Szubartowicz: Dobrze...

Henryk Smolarz: ...wsparcie różnych rozwiązań ustawowych jest.

Przemysław Szubartowicz: Dobrze, jedno zdanie Adam Rogacki.

Adam Rogacki: Bo chciałem to, co mówi pan poseł... Nie przypadkiem jest tak, że dzietność Polek w Polsce jest dzisiaj 1,3, dokładnie 1,28, a Polek w Wielkiej Brytanii jest 2,4. To znaczy, że tam, gdzie Polki mają stworzone dobre warunki do tego, by mieć rodzinę, tam, gdzie państwo dba o rodzinę, tam Polki chcą mieć dzieci. I tylko dlatego, że są zmuszeni Polacy dzisiaj do wyjazdu na Wyspy czy do innych krajów, te dzieci polskie rodzą się za granicą.

Henryk Smolarz: Panie pośle, to porównajmy...

Przemysław Szubartowicz: Ale to jest taka teza, że jest źle prowadzona w ogóle polityka, że się źle w Polsce żyje i dlatego się dzieci w Polsce nie rodzą? Można tak powiedzieć?

Adam Rogacki: Dokładnie tak, nie przypadkiem (...)

Henryk Smolarz: No nie (...) [szum głosów]

Przemysław Szubartowicz: Dobrze, panowie...

Henryk Smolarz: Jeśli można jedno zdanie. To porównanie nie jest uzasadnione, bo tak można porównywać stonogę z koniem i mówić, że jest bardziej rozwinięty (...) Jest to nieprawda, bo tam wyjeżdża oczywiście określona grupa wiekowa i stąd ten wskaźnik dzietności.

Przemysław Szubartowicz: Dobrze...

Henryk Smolarz: Ale ja powiem jedną rzecz. Przecież te zmiany, które ostatnio...

Adam Rogacki: Dzietność dzieci w grupie wiekowej kobiet (...)

Henryk Smolarz: Szanowny panie pośle, gdyby pan mi pozwolił dokończyć. To rozwiązanie, które przyjęliśmy, czy dotyczących urlopów macierzyńskich, czy teraz wsparcia w opłacaniu składek emerytalnych za matki, które będą w okresie urlopu wychowawczego, wiele rozwiązań jest korzystniejszych od tych, które są w Wielkiej Brytanii. I mamy nadzieję, że one w sposób pozytywny zafunkcjonują.

Przemysław Szubartowicz: Panie pośle, teraz Krzysztof Gawkowski, Sojusz Lewicy Demokratycznej.

Krzysztof Gawkowski: Jak słucham posłów Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego, to jest tak dobrze, że aż bać się... jest smutno, że jest aż tak źle. Panie pośle, ja chciałbym przypomnieć obu panom, jak jest tak dobrze, to dlaczego doprowadziliście do sytuacji, kiedy dla was jest tak ważna dzietność, demografia, polityka społeczna, do podwyżki VAT-u chociażby na ubranka do 23%? Podwyżki 16%? Wy tak się troszczycie o to wszystko, żeby w Polsce było lepiej, dlatego sprowadziliście na młodych rodziców, młode matki, młodych ojców odpowiedzialność, żeby płacili 16% więcej właśnie za ubranka dla dzieci. I to jest jeden z najważniejszych wskaźników dotyczących młodych rodzin, które decydują się na dzieci. No i takie opowiadanie o tym, że Platforma Obywatelska z Polskim Stronnictwem Ludowym prowadzą politykę, która krzewić ma w Polsce demografię, to jest taka polityka trochę mówienia o tym, że mamy rozrzucone puzzle. No, macie rozrzucone puzzle, zaproponowaliście fajne rozwiązania, tylko okazuje się, że te puzzle się nie składają w jedną układankę, bo to są puzzle z różnych bajek.

Mi się podoba koncepcja, którą przedstawia pan prezydent, ja chciałbym, żebyśmy wszyscy zgodzili się co do tego, że to będzie dobre rozwiązanie, tylko jak przypominam sobie quasi-exposè Donalda Tuska, który mówił z mównicy sejmowej, że teraz będzie stawiał na politykę prospołeczną, będzie nowy program, który ma zamienić poprzedni program „Rodzina na swoim” na teraz „Mieszkanie na swoim”, no to jest... [głos w studiu: MDM „Mieszkanie dla młodych”.] No to jeżeli mamy o tym mówić...

Przemysław Szubartowicz: A matki trzeciego kwartału? Premier Donald Tusk wystąpił z...

Krzysztof Gawkowski: Ale ja skończę, panie redaktorze...

Przemysław Szubartowicz: ...tą inicjatywą.

Krzysztof Gawkowski: Ja mam wrażenie...

Przemysław Szubartowicz: Na konferencji prasowej.

Krzysztof Gawkowski: ...zamieniamy dobre rozwiązania na rozwiązania gorsze, dlatego że nie potrafimy...

Henryk Smolarz: Ale, panie pośle, które rozwiązanie jest gorsze? Dłuższe urlopy macierzyńskie są gorsze?

Krzysztof Gawkowski: Ale już panu odpowiadam...

Henryk Smolarz: Opłacanie składki za matki, które będą wychowywać dzieci, mimo że nie będą miały zatrudnienia (...)

Krzysztof Gawkowski: Ale panie pośle, ja nie przerywałem panu...

Henryk Smolarz: Niech pan poda konkretnie...

Krzysztof Gawkowski: Ale już podaję...

Henryk Smolarz: ...bo mówienie, że jest źle, to jest po prostu (...)

Przemysław Szubartowicz: Panie pośle...

Krzysztof Gawkowski: Mieszkanie, oferta, która miała zmieniać program „Rodzina na swoim” na „Mieszkanie...”, które teraz ma dawać nową perspektywę tego, że młode rodziny będą mogły sięgać w tym programie, jest gorszym rozwiązaniem. Wy to wiecie i wasi to posłowie mówią w kuluarach i powiem panu więcej: wstydzicie się za to rozwiązanie, że podnosiliście rękę głosując. A dzisiaj pan opowiada, że to jest lepsze rozwiązanie. Jest gorsze, tak samo jak podatek VAT wyższy na ubranka jest gorszy, bo jest podwyżką kolejną, tak samo jak mówienie o tym, że będzie prorodzinna polityka stosowana, która będzie pakietowała pewne rozwiązania, a mamy konferencję premiera, który w Kancelarii, w ogrodach Kancelarii Premiera pokazuje się z rodzinami i mówi, że będzie teraz promował swoje rozwiązanie. Politykę piaru stosujecie wszędzie i tutaj też ją zaczynacie przenosić.

Przemysław Szubartowicz: Dobrze, ja jeszcze oczywiście oddam głos koalicji, ale teraz Patryk Jaki, Solidarna Polska.

Patryk Jaki: Dziękuję. Jeżeli chodzi o matki trzeciego kwartału, to ja przypominam, że projekt Solidarnej Polski był 3 miesiące wcześniej w Sejmie niż złożył go pan premier Tusk. Widać było, że potrzebna jest duża presja i nacisk, żeby łaskawie chciał coś w tej sprawie zrobić. Już wielokrotnie nawet matki przychodziły same do Sejmu i wreszcie pan premier się nad nimi zlitował. Przypominam, że ten rok miał być Rokiem Rodziny.

Ale wracając do głównego wątku, to tak: gdyby Polskie Stronnictwo Ludowe przykładało tyle energii do polityki prorodzinnej, co np. do organizacji, różnego wycieczek w Elewarrze albo np. gdyby Platforma Obywatelska przykładała... chciała przeznaczać taką ilość środków na politykę prorodzinną, co np. na swoich kolegów i koleżków w różnych spółkach, np. pana Grada, który zarabia... ile tam... 50, 70 tysięcy miesięcznie, pewnie dzisiaj sytuacja... to pewnie sytuacja wyglądałaby inaczej.

Jeszcze kamyczek do ogródka PiS-u, no bo musimy o tym powiedzieć, znaczy był czas, kiedy PiS miał 40 miliardów na ręce i byli tacy posłowie, np. dzisiejszy poseł Tadeusz Cymański, dzisiejszy poseł Solidarnej Polski, który mówił o tym, żeby te pieniądze przeznaczyć na dzieci. Na kogo one poszły? Na kogo poszły te pieniądze? 38 miliardów poszło dla najbogatszych, na zmniejszanie podatków dla tej wąskiej grupy najbogatszych osób. I dzisiaj trzeba sobie to powiedzieć...

Adam Rogacki: Tadeusz Cymański głosował za tą ustawą podatkową, warto to też przypomnieć.

Patryk Jaki: Jeżeli... Bo jeżeli pozostał, jak pan bardzo dobrze wie...

Głos w studiu: Przejrzał na oczy.

Patryk Jaki: Znaczy nie...

Adam Rogacki: Znaczy głosował, głosował za tym rozwiązaniem podatkowym Tadeusz Cymański (...)

Patryk Jaki: Nie, nie, nie...

Adam Rogacki: (...) głosowali za tymi projektami.

Patryk Jaki: Ale ja bardzo przepraszam, Tadeusz Cymański nie głosował za tym projektem ustawy. Ponadto są bardzo ...

Głosy w studiu: Głosował. Dyscyplinował.

Patryk Jaki: Panie pośle, panie pośle, dyscyplina była, jeżeli chodzi o traktat lizboński...

Głos w studiu: Nie było dyscypliny.

Patryk Jaki: Dobrze, czy można dwa słowa? Zachował się...

Przemysław Szubartowicz: Chciałbym, żebyśmy rozmawiali o polityce prorodzinnej...

Patryk Jaki: Dobrze, dla zachował się...

Przemysław Szubartowicz: ...proszę panów, bo mam wrażenie, że dochodzi do sytuacji...

Patryk Jaki: To zmierzam...

Przemysław Szubartowicz: ...w której zaczyna się spór polityczny o to, kto kiedy gdzie i jak (...), a  tymczasem rozwiązania polityczne czekają, mówiąc krótko.

Patryk Jaki: Dobrze, dobrze, już zmierzam w tym kierunku. Ma to duże znaczenie o tyle, że jeżeli ktoś dzisiaj przedstawia jakieś programy, które będzie realizował rzekomo, jak będzie rządził, to bardzo ważna w polityce jest wiarygodność i z tego czasu zachowało się dużo dokumentów i możemy do nich wrócić. To po pierwsze.

Po drugie – jeżeli porównujemy... Bardzo właściwe jest porównanie Polek, które rodzą w Wielkiej Brytanii i tam czynnik jest nawet nie 2,4, tylko 2,9, w tej chwili wyprzedziły już nawet Pakistanki, z czynnikiem demograficznym w Polsce. Dlaczego? Ponieważ popatrzmy, jakie są różnice, jakie są podstawowe różnice w ochronie państwa dla rodziny w Polsce i w Wielkiej Brytanii, że tam Polki chcą rodzić. Przede wszystkim zasiłki na dziecko. Otóż okazuje się, że w Polsce niemalże nie istnieją, natomiast w Wielkiej Brytanii wynoszą na każde dziecko ponad 500 złotych, czyli licząc na polskie, jeżeli pan poseł pozwoli, licząc na polskie, a im więcej jest dzieci, tym zasiłek jest większy, stąd m.in. pomysł Solidarnej Polski, projekt ustawy, który już znalazł się w Sejmie, mówiący o tym, że na każde dziecko będziemy przeznaczać ok. 500 złotych. Jednocześnie Solidarna Polska złożyła w Sejmie ok. 11 projektów ustawy, w tym właśnie zasięgnięte z tych krajów najbogatszych, takich jak Francja, gdzie udało się... Niemcy, gdzie udało się przezwyciężyć kryzys demograficzny, mówiący między innymi o bezpłatnych żłobkach i przedszkolach. Jeżeli dzisiaj widzimy, że młody człowiek, który kończy studia, dostaje średnią pensję w wysokości około 1500 złotych, a żłobek w Warszawie kosztuje około 1000 złotych, no to pytaniem retorycznym jest to, dlaczego on nie chce posiadać dzieci. Jedyną różnicą pomiędzy krajami... pomiędzy polityką krajów zachodnich a Polski w podejściu do rodziny są finanse, są pieniądze. Jeżeli dzisiaj nie znajdziemy pieniędzy na rodzinę, to nie dziwmy się, że Polska nie będzie w stanie sprostać największemu wyzwaniu, to znaczy odwróceniu tendencji demograficznych. I jest mi jednocześnie przykro, bo Solidarna Polska złożyła w sumie 12 projektów prorodzinnych i żaden nie został poddany nawet pod dyskusję (...)

Przemysław Szubartowicz: To od razu pytanie do...

Patryk Jaki: ...wszystkie są zsyłane po komisjach, żeby jak najszybciej zakończyć dyskusję.

Przemysław Szubartowicz: ...do pana posła Marka Plury, dlaczego tak jest. Pan poseł Jaki mówi, że jest tyle projektów, przy okazji są słowa krytyki, że dotychczasowe rozwiązania nie działają albo że są, te, które są realizowane, podyktowane piarem.

Marek Plura: No, pan poseł Patryk Jaki przypomina o dobrych rozwiązaniach, jak powiedział, z krajów o wiele bogatszych od naszego. My bierzemy pod uwagę te, na które nas stać i robimy wszystko, żeby było nas stać na jak najwięcej. Oczywiście pamiętając też i o tym, że podstawą życia jednak rodziny, zwłaszcza jej planowania jest wręcz kurczowa obrona miejsc pracy, bo to od dochodów z pracy zależy jakość życia w rodzinie i jej rozwój. Do tego dokładamy to wszystko, co możemy, zwłaszcza w obszarze budowania poczucia bezpieczeństwa co do tego okresu wczesnego wychowywania dziecka, kiedy po urodzeniu mamy już dłuższy urlop, kiedy matka, również ojciec mogą się dzieckiem zajmować, nie obawiając się o przyszłość swoją zawodową, a później coraz więcej instrumentów wspierających tę rodzinę w takim stopniowym usamodzielnianiu się i dziecka, i rodziny finansowo. Myślę, że to jest kierunek, którego warto bronić, współpracując. Stąd na pewno te projekty, o których również pan poseł Jaki wspominał, są inspirujące, tyle, że nie zawsze jest czas, żeby o nich sensownie rozmawiać, bo nie mamy tej przestrzeni finansowej również co do tego. I stąd często takie decyzje, o których tutaj słyszymy.

Przemysław Szubartowicz: W tych pomysłach dotyczących polityki prorodzinnej pojawiają się także istotne elementy związane z wydawaniem unijnych pieniędzy, różne formy edukacji, opieki nad małymi dziećmi, wyrównywanie szans rozwojowych, integracja społeczna, to są te obszary, w których powinny unijne pieniądze być wydawane właśnie szczególnie uważnie i przede wszystkim właśnie na nie przeznaczane. Prezydent mówił także o Ogólnopolskiej Karcie Dużych Rodzin. Czy jest szansa na to, aby środki unijne pomogły w polityce prorodzinnej? Adam Rogacki.

Adam Rogacki: Jest kwestia odpowiednich programów przygotowanych...

Przemysław Szubartowicz: To oczywiście jest skierowane do samorządów i trzeba też o tym pamiętać, że na poziomie samorządu mogą być realizowane te programy szczególnie.

Adam Rogacki: Tak. I wiele samorządów już to robi, wprowadzono Kartę Dużej Rodziny w zależności od samorządów to od trójki dzieci, od czwórki, piątki. Natomiast z jednej strony mamy deklaracje ze strony polityków Platformy Obywatelskiej, a z drugiej strony mamy informacje i stan rzeczywisty, to znaczy, że np. jak trzeba wydać 6 milionów na koncert Madonny, to można znaleźć te pieniądze w ministerstwie, tylko warto wspomnieć, że to właśnie były pieniądze ze sportu dzieci i młodzieży. A rodzice potem płacą miesięcznie ze swojej własnej kieszeni, ponieważ pani minister Mucha wolała wydać to na koncert. A mówiąc jeszcze konkretnie o tych rozwiązaniach, to jest potrzeba i samorządy to potrafią, ale dopiero co słyszeliśmy niespełna tydzień temu, że np. pan minister Nowak jest przeciwny tego, by pewnego rodzaju Kartę Dużej Rodziny, czyli ulgi właśnie dla rodzin z dziećmi, zwiększyć na przejazdy kolejami, czyli mówi się piękne słowa, a z drugiej strony właśnie likwiduje się program mieszkaniowy „Rodzina na swoim”, nie chce się wprowadzać korzystnych zniżek dla rodzin na przejazdy czy tak jak to już była mowa, podwyższa się podatek na ubranka czy przedmioty dla dzieci. Więc co innego są deklaracje, ale ci, którzy dzisiaj patrzą, jakie są rzeczywiste decyzje i podejmowane ustawy one są wbrew rodzinie, a nie wspomagające rodzinę.

Przemysław Szubartowicz: Artur Górczyński, Ruch Palikota.

Artur Górczyński: Karta Dużej Rodziny realizowana przez samorządy oczywiście ona ułatwia dostęp do środków kultury, zmniejsza koszty przejazdów komunikacją miejską, ale ja myślę, że to nie jest jakby najważniejsze rozwiązanie. Polityka prorodzinna to także polityka zatrudnienia, to także polityka świadczeń. My tutaj usłyszeliśmy od Solidarnej Polski o zasiłku rodzinnym 500 złotych na każde dziecko, my proponujemy troszeczkę mniej, 300 złotych, ale różnimy się tym, że proponujemy... znaczy przedstawiamy też, skąd te pieniądze brać, bo fajnie jest rzucać kwotami, fajnie jest rzucać... licytować się na kwoty, natomiast skąd to wszystko brać, bo niestety mamy taki budżet państwa, jaki mamy, a więc trzeba by znaleźć takie rozwiązania, które by jakby ten budżet zwiększyły. Ja oczywiście słyszałem od jednego z kolegów posłów opozycyjnych, że co ty się tym martwisz, (...) a niech się martwi tym rząd, ty będzie rządził, to się będziesz martwił, ale dla nas to nie jest rozwiązanie. My chcemy wziąć odpowiedzialność za rozwiązania.

Dlatego też proponowaliśmy obniżenie składek zusowskich o 30 punktów procentowych, co spowodowałoby prawdopodobnie zwiększenie zatrudnienia, bo obniżyłoby koszty pracy. Proponowaliśmy firmę na próbę, co też mogłoby zwiększyć jakby koniunkturę i wzrost... i podnieść wzrost gospodarczy. Natomiast koalicja nam zaoferowała w zamian odrzucenie naszej ustawy, która mówiła o tym, aby podnieść próg dochodowy, jeżeli chodzi o używanie kas fiskalnych, nie zgodziła się koalicja na to, żeby ten próg wynosił 20 tysięcy złotych. I teraz mamy tak, że nawet ci drobni ciułacze, bo tak to trzeba nazwać, drobni przedsiębiorcy, mikroprzedsiębiorcy też będą musieli korzystać z tych kas fiskalnych, znowu będą wydatki, znów te firmy malutkie będą upadać i znów nie będzie wpływów do budżetu państwa.

Przemysław Szubartowicz: Dobrze, panie pośle, to jeszcze pytanie do Krzysztofa Gawkowskiego z Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Padły tu konkretne propozycje. SLD ma taką konkretną propozycję, którą chciałoby przeforsować?

Krzysztof Gawkowski: Kilka konkretnych propozycji dotyczących polityki prorodzinnej, za chwilkę o nich, tylko też chciałbym, żeby taka teza wybrzmiała, że dzisiaj trochę polityka prorodzinna w wydaniu rządu jest sierotą, bo wiele się o tym mówi, ale mało się z tym robi. I jeżeli my mówimy o podatkach i propozycjach dotyczących tego, co proponuje pan prezydent Komorowski, to też powinniśmy spojrzeć na te kraje, które najwięcej wydają na politykę prorodzinną. To jest Francja i Francja. I tam, w Wielkiej Brytanii... Wielka Brytania i Francja. I tam w Wielkiej Brytanii nie ma takiej sytuacji, w której mówimy o ulgach specjalnie dedykowanych podatkowych, a jednak polityka rodzinna i te wszystkie wskaźniki dotyczące PKB, które są przeznaczane na politykę prorodzinną są największe. I SLD...

Przemysław Szubartowicz: Panie pośle...

Krzysztof Gawkowski: I SLD mówi tak: jeżeli mamy mówić o tym, że polityka prorodzinna jest dzisiaj gwarantem przyszłości i demografii, to potrzebna jest rewolucja. Rewolucja w ogóle myślenia o schemacie tego, jak ona w przyszłości ma wyglądać. Po pierwsze – zabezpieczenia socjalne dotyczące najmłodszych, czyli część dotycząca żłobków i przedszkoli, tylko nie taka, że pozwalamy zmieniać ustawę i okazuje się, że za złotówkę godzina jest okay, ale później nie ma godzin dodatkowych, czyli rozsądek. Po drugie – jeżeli mówimy o tym, że ma być ta polityka prorodzinna, to np. dająca możliwość młodej matce bądź młodemu ojcu zatrudnienia, czyli dająca mu też perspektywę tego...

Przemysław Szubartowicz: Panie pośle...

Krzysztof Gawkowski: ...że będzie dłuższy urlop, jeżeli ktoś będzie chciał wykorzystać. I te propozycje zgłoszone przez SLD, przez pana Donalda Tuska, ale i przez ministra Kosiniaka-Kamysza, zostały w części wykorzystane, tylko nie wszystkie.

Przemysław Szubartowicz: Pan Krzysztof Gawkowski powiedział, proszę państwa, o rewolucji, czas nasz dobiega końca. Pan poseł Henryk Smolarz jeszcze chciał, ale myślę, że będzie jeszcze okazja, żeby o tym dyskutować. Ja mam tylko nadzieję, że polityka prorodzinna, bo jest to sprawa wieloaspektowa, nie zginie po prostu w politycznym sporze, bo o konkretach można dyskutować, a czasami mam wrażenie, że te emocje biorą górę. No ale tak to już bywa. Marek Plura, Adam Rogacki, Artur Górczyński, Henryk Smolarz, Krzysztof Gawkowski i Patryk Jaki. Przemysław Szubartowicz, dziękuję państwu, do usłyszenia.

(J.M.)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak