X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Mam swój rozum - polityczne podsumowanie tygodnia

Ostatnia aktualizacja: 08.11.2013 17:30
Audio

Zuzanna Dąbrowska: Witam państwa, witam moich gości: Dariusz Joński, SLD...

Dariusz Joński: Dzień dobry, witam.

Zuzanna Dąbrowska: Ryszard Czarnecki, Prawo i Sprawiedliwość...

Ryszard Czarnecki: Kłaniam się, dzień dobry, witam.

Zuzanna Dąbrowska: Marcin Kierwiński, Platforma Obywatelska.

Marcin Kierwiński: Witam serdecznie.

Zuzanna Dąbrowska: Zmieniamy temat z piłkarskiego, to żelazny temat piątkowy, na tematy polityczne. Kolejna konfrontacja w Sejmie opozycji z koalicją i koalicji z koalicją. Tym razem wszystko odbywało się ponad głowami sześciolatków. Koalicja się zmobilizowała, odrzuciła kilkoma głosami obywatelski wniosek o referendum edukacyjne, ale tak naprawdę to chyba o ten obowiązek szkolny nie chodziło, a przynajmniej nie tylko. Karolina Elbanowska, Donald Tusk i Janusz Palikot:

Karolina Elbanowska: To my jesteśmy wyborcami, to my jesteśmy rodzicami, to my mamy konstytucyjne prawo do decydowania o ich edukacji. To, że Platforma Obywatelska, to, że Polskie Stronnictwo Ludowe ignoruje obywateli, ignoruje obywatelskość, ignoruje lud, to jest ich sprawa, ale my będziemy o tym pamiętać, nie odpuścimy, nie przestaniemy działać, nie przestaniemy walczyć. To chodzi o nasze dzieci i my chcemy mieć tylko jedno – chcemy mieć prawo decydowania o edukacji naszych dzieci.

Donald Tusk: Podzielam w dużym stopniu też ich lęki też jako rodzic, a w tej chwili jako dziadek, bo mój wnuk też za rok będzie szedł do szkoły jako sześciolatek. Więc jasne, że każdy się boi o swoje maleństwa i to zupełnie zrozumiałe. I też wiem, że szkoły nie są w Polsce idealne, ale są na pewno bez porównania lepsze niż niektórzy to chcą przedstawić.

Janusz Palikot: Ci, którzy dzisiaj doprowadzają do tego, że można pewne wartości postawić nad demokracją, ścielą dywan nacjonalistom, neofaszystom, Kaczyńskiemu, Macierewiczowi do zawieszenia demokracji. To była właśnie droga Orbana na Węgrzech, to jest ta droga. I ani prezydent Komorowski, ani premier Tusk, ani inni politycy demokratyczni, politycy wolnościowi nie powinni pod żadnym pretekstem w najważniejszej nawet sprawie zgadzać się na to, żeby nie działały narzędzia związane z demokracją bezpośrednią.

Zuzanna Dąbrowska: No to ja mam pytanie do Platformy Obywatelskiej: co szkodziło, żeby popracować nad tą obywatelską inicjatywą w Sejmie, a jak ona by się nie dała poprawić, to wtedy ją odrzucić w kolejnym czytaniu?

Marcin Kierwiński: Warto powiedzieć na sam początek, że o tym, aby sześciolatki poszły do szkoły, zaczynały wcześniej edukację szkolną, w Polsce rozmawia się od ponad 15 lat. To zresztą dzisiaj podczas debaty przypomniała pani minister Łybacka prezentująca Sojusz Lewicy Demokratycznej. Tak że 15 lat dyskusji, a tak naprawdę od 2009 roku decyzja w tym zakresie już podjęta, decyzja o tym, że edukacja szkolna zacznie się od 6. roku życia. I tak naprawdę w bardzo wielu szkołach, w większości szkół ta edukacja od 6. roku życia się rozpoczęła, większość szkół ma już tego typu klasy, większość szkół jest do tego przygotowana, w większości szkół ta edukacja po prostu się odbywa. Robienie referendum 4 lata po tej decyzji to chyba nie najlepszy... to nie najlepszy moment do dyskusji. Dyskutować na ten temat można było w roku 2009...

Zuzanna Dąbrowska: Ale ja może powtórzę pytanie: może można było inaczej sformułować pytanie i przepracować tę inicjatywę, podyskutować z wnioskodawcami. Dlaczego odrzucać? To jest milion podpisów.

Marcin Kierwiński: No tak, ale raz jeszcze podkreślę: decyzja na ten temat została podjęta 4 lata temu, w 2009 roku, po czterech latach przygotowań, po czterech latach de facto, kiedy sześciolatki rozpoczynały edukację szkolną, teraz trochę zawracanie tej reformy, która już weszła. A to, co pani redaktor powiedziała, to też nie jest bez znaczenia. Milion podpisów, milion podpisów pod sześcioma pytaniami. Sześcioma pytaniami, z których tak naprawdę jedno dotyczy sześciolatków. [głos: Pięcioma.] Sześcioma, bo jedno dotyczy sześciolatków, reszta dotyczy całkowitej zmiany systemu edukacji, tej zmiany, która dokonała się w ciągu ostatnich 15 lat. To chyba też pokazuje to, że te pytania referendalne miały troszeczkę wprowadzać w błąd i ułatwiać zebranie podpisów w tym zakresie. A już nic nie mówiąc o raporcie, który organizatorzy tej akcji przygotowali, w raporcie skrajnie nierzetelnym, skrajnie nieobiektywnym, raporcie, który składa się z wyjętych z kontekstu wypowiedzi poszczególnych rodziców, a opisuje bardzo konkretne szkoły, które tak naprawdę... których rzeczywistość jest zupełnie inna niż to raport pokazuje.

Zuzanna Dąbrowska: No to ja mam pytanie do SLD, które chyba twórczo rozwija myśl prezydenta Lecha Wałęsy: „Jestem za, a nawet przeciw”, znaczy jesteśmy za tym, żeby sześciolatki poszły do szkoły wszystkie, ale jesteśmy przeciw odrzuceniu wniosku o to, żeby zapytać całe społeczeństwo. Taka niezbyt jasna sytuacja.

Dariusz Joński: Bardzo jasna, pani redaktor. Otóż SLD jest za tym, aby sześciolatki poszły do szkół, tak jak cała europejska lewica, w większości krajów europejskich już to się stało, ale coś się wydarzyło, że dwukrotnie Platforma Obywatelska przekładała termin wprowadzenia w życie tej reformy. Co się wydarzyło? Otóż szkoły nie wszystkie są przygotowane. Ja nie wierzyłem w to, co dzisiaj słyszałem od premiera Donalda Tuska, który z mównicy przekonywał, że szkoły są przygotowane i reforma jest gotowa. Doskonale wiemy, że jest część szkół, która jest przygotowana i to jest fakt, ale jest też część szkół, która nie jest przygotowana. Przecież sami wielokrotnie nawet u państwa w audycji mówiliśmy, że subwencja dzisiaj nie wystarcza na prowadzenie placówek. Przez ostatnie kilka lat rozmawialiśmy o likwidujących się bibliotekach, stołówkach, często gabinetach lekarskich, nawet bibliotekach szkolnych, bo na to nie było pieniędzy. To jakim cudem nagle się znalazły pieniądze i wszystkie szkoły zostały wyposażone?

Otóż my uważamy, że to referendum powinno się odbyć, bo po pierwsze – to jest milion opinii, milion głosów, milion ludzie, którzy powiedzieli: tak, chcemy referendum, i zrobili to świadomie, no a po drugie – chcielibyśmy, aby przez ten czas odbyła się szeroka dyskusja i debata w każdej gminie, w każdym mieście, w każdym powiecie i województwie, które szkoły są, a które nie. Inaczej by było, gdyby to referendum się odbyło, bo by rząd wiedział, że jest presja społeczeństwa medialna, polityczna, ale też obywatelska, aby rząd zdążył w ciągu tego roku wszystkie szkoły przygotować, a tak myślą, że temat się zakończył, dzisiaj nic się więcej nie stanie. Otóż w moich przekonaniu...

Ja dzisiaj słyszałem tych rodziców, oni są gotowi drugi raz zbierać podpisy. I ja bym się nie zdziwił, gdyby zebrali tym razem 2 miliony podpisów i drugi raz złożyli projekt obywatelski, bo Platforma po raz kolejny lekceważy obywateli. Raz było przy reformie emerytalnej, bo wiedzieli lepiej, a wcale nie jest lepiej, i odrzucili w pierwszym czytaniu projekt obywatelski w sprawie referendum, a to jest drugi raz. Do trzech razy sztuka. Myślę, że wyborcy rozliczą Platformę przy urnach.

Zuzanna Dąbrowska: No to teraz mam pytanie dedykowane Prawu i Sprawiedliwości. Z mównicy dzisiaj padało z ust opozycji wielokrotnie sformułowanie, że rodzice wiedzą lepiej, jakie problemy mają ich dzieci. Państwo Elbanowscy, inicjatorzy tej inicjatywy, także powtarzają: dajcie nam, rodzicom, prawo do decydowania i rodzice, my, rodzice wiemy lepiej. Ale ja ciągle słyszę o rodzicach, którzy nie dość, że nie wiedzą lepiej, to wiedzą znacznie gorzej i wcale o dobro swoich dzieci się nie troszczą. Więc jakaś rola państwa w edukacji powinna chyba istnieć.

Ryszard Czarnecki: Z całą pewnością państwo ma ważną rolę w edukacji, państwo nie może abdykować, gdy chodzi o edukację, natomiast nie można przekreślać i nie wolno przekreślać roli rodzica, roli rodziny. I tak naprawdę my jesteśmy otwarci na merytoryczną dyskusję, czy taką reformę wprowadzić za rok, za pięć lat, bo możemy o tym dyskutować, natomiast nie możemy przekreślać woli obywateli, woli podatników, woli rodziców, których nie wolno pomijać przy wprowadzaniu reformy. Jeżeli Platforma z nazwy Obywatelska, a de facto antyobywatelska ma w nosie obywateli, zarówno tych emerytów, bo przypomnę: prawie 3 miliony podpisów, które zebrała Solidarność i inne związki zawodowe, zostały zlekceważone przez Platformę anty-Obywatelską i przez PSL, tak samo teraz w przypadku ludzi już nie starszych, a tych najmłodszych też kompletnie.

I teraz tak: przecież w komisjach można by ewentualnie poprawić te propozycje, uszlachetnić, coś dodać, coś ująć. To nie jest tak, że inicjatorzy tego mają poczucie, że są najmądrzejsi na świecie, byli otwarci na dyskusję. Platforma na zasadzie matematycznej większości, maszynki do głosowania, dyscypliny przegłosowała coś, co jest przeciwko obywatelom.

I jeszcze jedna uwaga bardzo istotna, jak myślę, mianowicie szereg osób, które głosowały na Platformę w 2011 roku, podpisało się pod tym projektem. I ja się zgadzam, że taki kolejny policzek dla obywateli ze strony dla Platformy z nazwy Obywatelskiej spowoduje, że ci ludzie na Platformę już nigdy nie zagłosują, a myślę, że poprą opozycję właśnie po to, żeby odsunąć tych butnych, aroganckich ludzi władzy, którzy wiedzą lepiej, co obywatele chcą, co rodzice chcą.

Zuzanna Dąbrowska: A przynajmniej taką nadzieję ma opozycja.

Marcin Kierwiński: Ja słucham Ryszarda Czarneckiego...

Ryszard Czarnecki: To dobrze.

Marcin Kierwiński: ...i tak się zastanawiam, panie pośle, czy pan czytał program PiS-u z 2005 roku? Bo w tym programie wpisaliście...

Ryszard Czarnecki: O tym mówiłem, tak, o tym mówiłem.

Marcin Kierwiński: W tym programie wpisaliście, że chcielibyście, aby edukacja szkolna rozpoczynała się od 6. roku życia....

Ryszard Czarnecki: Nie wbrew rodzicom.

Marcin Kierwiński: Ja rozumiem, że teraz, ponieważ to Platforma Obywatelska realizuje ten postulat, bo też z tym postulatem szliśmy do wyborów, to już jest źle. Wtedy było dobrze, teraz, ponieważ robi to Platforma...

Zuzanna Dąbrowska: Ale może Platforma źle realizuje ten postulat.

Marcin Kierwiński: Znaczy ja zwracam na jedną rzecz uwagę, że Polska jest jednym z ostatnich krajów, gdzie edukacja zaczyna się od 7. roku życia. Znakomita większość krajów europejskich chyba... Bo jeżeli chodzi o kraje Unii Europejskiej, trzy są kraje, które rozpoczynają od 7. roku życia, większość zaczyna od 6. roku życia, więc jest to dość naturalny trend w edukacji europejskiej. I to nie chodzi o to, czy Platforma wie lepiej, chodzi o to, że taka jest tendencja na całym świecie. Tak jest tendencja, aby dzieci rozpoczynały edukację wcześniej, bo to jest dla ich dobra, taka jest...

Dariusz Joński: No ale (...) [szum głosów]

Marcin Kierwiński: Taka jest... Ale już... Panie pośle, ale już kończę, już kończę. Już kończę. Znakomita większość szkół jest w sposób dobry przygotowana do tego. Pewnie, że zdarzają się wyjątki co do tego, ale jeszcze do wejścia tej reformy czy do września 2014 roku jest chwilę czasu, można to naprawdę dostosować i przygotować. I na to są pieniądze rządowe, to realizują szkoły.

Zuzanna Dąbrowska: I teraz Ryszard Czarnecki.

Ryszard Czarnecki: Jak pan słucha Czarneckiego, to niech pan Czarneckiego słucha uważnie. Czarnecki przed chwilą mówił bardzo jasno, że my jesteśmy otwarci na dyskusję, kiedy taką reformę wprowadzić, na jakich warunkach. Tak, oczywiście. Natomiast my uważamy, że nie wolno tego robić wbrew rodzicom. I główny zarzut wobec Platformy Obywatelskiej, z nazwy Obywatelskiej, jest to, że kompletnie lekceważy, ma w nosie, żeby nie powiedzieć gorzej, bo słuchają nas kobiety i dzieci, ma w nosie obywateli. Jeżeli obywatele zbierają 3 miliony podpisów w związku z podwyższeniem wieku emerytalnego, 3 miliony podpisów w związku z sześciolatkami, to wy nawet tego potem nie dopuszczacie do obróbki sejmowej, żeby się posłowie wybrani przez obywateli (...) [szum głosów]

Marcin Kierwiński: Panie pośle, w 2009 roku...

Ryszard Czarnecki: Na miłość boską...

Marcin Kierwiński: ...została podjęta ta decyzja. No, cztery lata było...

Ryszard Czarnecki: Wy macie w nazwie Platforma Obywatelska, a jesteście Platformą anty-Obywatelską (...)

Marcin Kierwiński: Cztery lata minęło, panie pośle.

Ryszard Czarnecki: Nie chodzi tutaj o kwestie merytoryczne.

Dariusz Joński: Panie pośle...

Zuzanna Dąbrowska: Poseł Dariusz Joński.

Dariusz Joński: ...prawda jest taka, że Platforma z PSL-em rządzi już 6 lat i mogła to spokojnie zrobić, dwukrotnie był ten termin oddalany w czasie i do dzisiaj to jest tak, że te szkoły nie są do końca przygotowane.

Ale ja chcę powiedzieć o jeszcze jednej rzeczy. Dlaczego to referendum byłoby potrzebne? W 2003 odbywało się referendum unijne, wtedy nastroje dzisiaj już po tych 9 latach od wejścia Polski do Unii można powiedzieć, że większość jest już zdecydowanie za tym i większość widzi same zalety przystąpienia Polski do Unii Europejskiej, ale wtedy 60% ludzi twierdziło, że... no, nie było przekonanych. I Sojusz Lewicy Demokratycznej powiedział: dobrze, zrobimy referendum, zapytamy w referendum ludzi, czy chcą wstąpienia. I wtedy, kiedy zaczynaliśmy prace, 60% ludzi uważało, że nie powinniśmy wstępować. Ale mimo wszystko wykonaliśmy ogromnie ciężką pracę, żeby przekonać, razem oczywiście z dziennikarzami, z wieloma partiami innymi, ale żeby przekonać jak największą grupę ludzi. Tutaj Platforma idzie trochę na łatwiznę: nie odbywajmy referendum. Proszę zauważyć, co by dzisiejsze głosowanie, gdybyśmy zagłosowali za tym, żeby było referendum? Przecież to by poszło dopiero do komisji. A Platforma po raz kolejny nawet nie chce, żeby w komisjach na ten temat rozmawiać...

Marcin Kierwiński: Panie pośle... Panie pośle, ale to jest...

Dariusz Joński: ...tylko od razu odrzucamy, odrzucamy wniosek o referendum i jakoś to będzie. No nie jakoś, bo to dotyczy (...) [szum głosów]

Marcin Kierwiński: Jeżeli byłby to... Jeżeli wniosek o to referendum byłby w 2009 roku, kiedy tą reformę przyjmowano, pewnie większość posłów Platformy by za tym zagłosowało. Ale teraz minęło już 4 lata. Odkładaliśmy wejście tej reformy, dlatego że czuliśmy, że może nie wszystkie szkoły są. przygotowane.

Ryszard Czarnecki: Ale (...)

Dariusz Joński: Niech pan wyjedzie poza Warszawę (...) i niech pan zobaczy, jak wyglądają szkoły poza Warszawą.

Marcin Kierwiński: Właśnie dlatego odkładaliśmy... Właśnie dlatego odkładaliśmy wejście w życie tej reformy. A teraz w pełnej odpowiedzialności możemy powiedzieć, że ta reforma może dojść do skutku, a przyjęta została w 2009 roku. To jest tak, patrząc na ten pana przykład, jakbyśmy weszli do Unii Europejskiej w 2007 i zrobili referendum na ten temat. No, trochę nielogiczne.

Ryszard Czarnecki: Ale ciągle lekceważycie obywateli.

Zuzanna Dąbrowska: Ja mam wrażenie, że to nie koniec sprawy. Teraz pomówimy w związku z tym o konsekwencjach personalnych i politycznych. Może nie były tak dramatyczne te konsekwencje, jak mogłyby być. Poseł Kłopotek, poseł PSL-u, zgodnie ze swoją naturą najpierw się zbuntował, potem otrzymał naganę, potem przeprosił za głosowanie zgodne z sumieniem, a potem było już po wszystkim.

Jan Bury: W regulaminie klubu mamy zestaw 3 kar: upomnienie, nagana, wykluczenie z klubu. Skorzystaliśmy ze średniej kary, czyli nagany. Posłowie też złożyli akt skruchy, więc wysoki sąd, jakim jest klub parlamentarny, też jest przyzwoity.

Eugeniusz Kłopotek: No oczywiście, że musiałem przeprosić, bo trochę w złej sytuacji kolegów postawiłem, prawda? Chociaż oni wiedzieli, że ja po prostu nie złamię tego, o czym mówiłem wcześniej. Tak że ja przyjmuję tę karę i słusznie otrzymałem tę karę. [pytanie dziennikarki: A jest pan zaskoczony?] Ten temat jest zakończony. A co będzie w przyszłości? Nie da się jednoznacznie przewidzieć, co będzie.

Zuzanna Dąbrowska: Przewodniczący klubu PSL miał bardzo poważny głos, poważny głos miał też Eugeniusz Kłopotek, a mnie ta wymiana zdań nastroiła do zadania takiego pytanie: co się dzieje w partiach politycznych, że trzeba przepraszać kolegów i koleżanki za głosowanie zgodnie ze swoim sumieniem? A pytam wszystkich panów, dlatego że we wszystkich partiach taka dyscyplina i stanie na baczność jest chyba normą.

Dariusz Joński: Nie, w Sojuszu Lewicy Demokratycznej nie przypominam sobie, żeby w ostatnich miesiącach była dyscyplina, żeby ktoś musiał kogoś przepraszać, żeby ktoś się pomylił, żeby ktoś nie tak zagłosował jak trzeba. Natomiast odnosząc się do tej sytuacji, bo to się robi już naprawdę męczące, my się zajmujemy tylko i wyłącznie Platformą albo PSL-em i musimy komentować niestety ich wyczyny. Oni już nie są pewni tego, czy jest większość, czy nie ma większości. To jest po prostu żenujące. Te dwie partie cechuje nicnierobienie. Tak na dobrą sprawę myśmy przez ostatnie dni nie rozmawiali na temat sytuacji w oświacie, tylko sytuacji, czy jest większość, czy nie ma większości, czy pan Kłopotek zagłosuje, czy nie zagłosuje. Było straszenie, że jak nie zagłosuje, to zostanie wyrzucony. No i co się stało? Dostał naganę, on przeprosił, wszystko jest okay, tylko tydzień zmarnowany. No nic dobrego się jakby nie wydarzyło. Jak najbliższe dwa lata mają tak wyglądać, jak ostatnie dwa tygodnie, to naprawdę najwyższy czas, aby porozmawiać, czy nie skrócić kadencji Sejmu.

Zuzanna Dąbrowska: O, i to jest ważna deklaracja. Czy eurodeputowany Ryszard Czarnecki chciałby, żeby koledzy w kraju zostali bez pracy szybciej?

Dariusz Joński: Ryszard, wracaj.

Ryszard Czarnecki: To, co się dzieje w koalicji, to powiedziałbym tak: nie nasz cyrk, nie nasze małpy, PSL wewnątrz jest niespójny, Platforma ma, delikatnie mówiąc, wielkie problemy z Platformą i zajmuje się Platforma głównie Platformą, a nie rządzeniem krajem. Ta koalicja jest takim toksycznym małżeństwem koalicyjnym, które się żre, a w poszczególnych partiach zdaje się, że poszczególne frakcje żrą się i nie znoszą się bardziej niż nawet kolegów z innych ugrupowań. Myślę, że rzeczywiście na naszych oczach wyczerpuje się formuła koalicji, wyczerpuje się formuła tego rządu. Ja myślę, że z punktu widzenia polskiego podatnika, polskiego obywatela im ten Sejm będzie krócej trwał, tym lepiej, inaczej będziemy skazani na takie cyrki, takie kabarety, takie, no naprawdę, komedyjki czy groteski, jak było w ostatnim czasie, gdzie tutaj Tusk, nie wiem, modli się rano i wieczorem, żeby tam mu wszyscy przyjechali na głosowanie i wisi na jednym czy dwóch posłach. No to naprawdę jest to żenujące.

Zuzanna Dąbrowska: No i Marcin Kierwiński, pytanie, czy Platforma sama nie jest zmęczona tą sytuacją, tymi targami z koalicjantem? Miały być jakieś negocjacje, spotkanie koalicyjne, zapowiedziane, odwołane. Właściwie o co chodzi?

Marcin Kierwiński: Spotkanie koalicyjne będzie i spotkanie koalicyjne ma dotyczyć przede wszystkim rekonstrukcji rządu. Nie musiało się odbywać przed głosowaniem w sprawie sześciolatków, skoro koalicja wszystko wskazywało na to, że ma większość, i to dzisiejsze głosowanie tylko udowodniło, że ta większość jest dość stabilna. Przypomnę, ta większość to 10 głosów przy dzisiejszym głosowaniu, więc to raczej partie opozycyjne mają problem z mobilizacją, to u was, panowie, posłowie nie dopisują, jeśli chodzi o głosowanie. A więc to, że wy wieszczycie już od dłuższego czasu wielkie problemy Platformy Obywatelskiej i koalicji Platformy Obywatelskiej z PSL-em, po raz kolejny dzisiejsze głosowanie pokazało, że to niestety jeszcze, dla was niestety oczywiście...

Ryszard Czarnecki: (...) ciekawa teza, ciekawa i śmiała.

Marcin Kierwiński: ...oczywiście macie z tym poważny problem. Oczywiście jest tak, że partiom opozycyjnym, tak jak słuchałem tutaj Darka Jońskiego, łatwiej jest powiedzieć: u nas w partii nie ma dyscypliny, nikt nie głosuje zgodnie z dyscypliną, bo rzeczywiście w partiach opozycyjnych jest to stosunkowo prostsze. Tak już jest, że koalicje rządzące, które mają program rządzenia przygotowany, które chcą realizować ten program, muszą w jakiś sposób opierać się na zdyscyplinowanej większości. I nie jest to nic nadzwyczajnego.

Ja bym bardziej porozmawiał o tym, co dzieje się w PiS-ie, tam się już nie tylko wprowadza dyscyplinę partyjną, tam jest nawet dyscyplina, kto, gdzie i kiedy może coś powiedzieć...

Zuzanna Dąbrowska: No właśnie, i to... Wyręczył mnie pan z tym pytaniem...

Marcin Kierwiński: ...przypomnę chociażby Adam Hofman będzie teraz cenzurował, kto może iść do mediów, na jaki temat mówić.

Zuzanna Dąbrowska: Kto był najbardziej rozgadany w Prawie i Sprawiedliwości, że trzeba było do porządku przywołać go taką surową regułą: wszystkie wypowiedzi medialne mają być zgłaszane w biurze prasowym, wywiady osobiście do rzecznika Adama Hofmana?

Marcin Kierwiński: Ciekawe, czy to prezesa też będzie dotyczyło.

Ryszard Czarnecki: „A w Ameryce biją murzynów”, mówili komuniści, żeby odwrócić uwagę od spraw wewnętrznych...

Zuzanna Dąbrowska: Bili.

Ryszard Czarnecki: A dzisiaj polityk Platformy przed chwilą mówił: „U nas cacy, a w tym PiS-ie o Boże, o Boże!”. Nie dajmy się zwariować. My jesteśmy profesjonalną partią, wypowiedzi nasze to nie żadna partyzantka. Profesjonalna opozycja, w przyszłości profesjonalna władza, jeżeli nasz przekaz nie jest od Sasa do lasa, jak Platformy Obywatelskiej, że do niedawna Gowin mówił jedno, Palikot drugie, no, to już wasza sprawa, że...

Marcin Kierwiński: Palikot już dawno nie jest członkiem Platformy Obywatelskiej, panie pośle.

Ryszard Czarnecki: ...że macie problemy, że czasem 90% waszych posłów tak naprawdę mówi co innego niż minister Rostowski na przykład, że Buzek się kłóci z Tuskiem w sprawie OFE. Ten wasz przekaz rzeczywiście jest taki, jaki jest, no i przez to (...)

Marcin Kierwiński: Wprowadzacie cenzurę dla swoich posłów, czy nie?

Ryszard Czarnecki: Niech pan nie przerywa, niech pan posłucha słów prawdy, to pan czegoś się ode mnie dowie. Rzeczywiście Platforma...

Marcin Kierwiński: Ucieka pan od tego tematu.

Ryszard Czarnecki: ...Platforma ma problemy i teraz zazdrości Prawu i Sprawiedliwości, że my jesteśmy profesjonalni i zdyscyplinowani, bo my jesteśmy zdyscyplinowani...

Zuzanna Dąbrowska: Ale media donoszą, że ta dyscyplina wynika z tego, że już nie wszyscy chcą brać na siebie wydźwięk, jaki konferencje organizowane przez Antoniego Macierewicza przynosiły, a przede wszystkim to, co mówili jego eksperci.

Ryszard Czarnecki: Myślę, że pani redaktor jest nazbyt surowa wobec pana Antoniego Macierewicza. Jeden przykry incydent z ekspertem tego zespołu nie powinien być uogólniany. Natomiast reasumując, Platforma marzy, żeby mieć takie kłopoty jak PiS, bo wie, że PiS kłopotów nie ma.

Zuzanna Dąbrowska: To ja zapytam o ten brak dyscypliny w SLD. Może Leszek Miller, znany z tego, że upodobanie ma do żelaznych metod jako były „żelazny kanclerz”, po prostu nie musi wprowadzać dyscypliny, bo sami z siebie jesteście państwo tak zdyscyplinowani, że...

Dariusz Joński: Czasami siła perswazji jest lepsza niż jakakolwiek uchwała. Nie, ale tak przez chwilę się próbowałem zastanowić i postawić w roli rzecznika PiS-u. Nie, to niemożliwe jest, ja współczuję Adamowi, jak on ma decydować o każdym wystąpieniu każdego posła, europarlamentarzysty, by musiał po nocach nie spać, żeby decydować i każdemu pozwalać na występ i jeszcze do niego przygotowywać się. Nie wiem, ktoś mu chyba krzywdę chce zrobić. A tak swoją drogą, no przecież Jarosław Kaczyński pozwala Antoniemu Macierewiczowi na te szaleństwa w Sejmie, no i nawet mu mówi, co ma powiedzieć. Więc myślę, że to nie o to chodzi. Są dwie grupy, które jedni mogą, drudzy nie mogą. Ale to jest sprawa wewnętrzna Prawa i Sprawiedliwości.

To nie zmienia sytuacji. I tu jeszcze się odnosząc do pana posła Kierwińskiego z Platformy Obywatelskiej, że jak byśmy tak popatrzyli, to od dwóch tygodni mieliśmy rozmawiać odnośnie otwartych funduszy emerytalnych, na to już nie ma czasu, na to nie ma miejsca, a teraz się rozpoczyna nowa dyskusja po dzisiejszym głosowaniu, kiedy zostanie odwołany minister Rostowski. I brawo, gratuluję koalicji rządzącej, że znowu kieruje na inne tory, nie chce rozmawiać na temat faktycznie tych rzeczy, które interesują wszystkich nas.

Ryszard Czarnecki: Kupuje czas.

Dariusz Joński: Kupuje czas, tylko że ludzie już tego nie kupują, to jest nieudany trick.

Marcin Kierwiński: Ale panie pośle, to wydaje się...

Dariusz Joński: Ten trick się nie sprawdzi.

Marcin Kierwiński: ...wydaje się panu, że Platforma Obywatelska tak kieruje debatą publiczną? No, przecenia pan nasz wpływ. Ja muszę powiedzieć, że jak...

Zuzanna Dąbrowska: No, wywiad wicepremiera Rostowskiego...

Ryszard Czarnecki: Niczym nie kierujecie, to jest problem, no.

Zuzanna Dąbrowska: ...nie był przypadkowy.

Marcin Kierwiński: Nie, pan premier...

Ryszard Czarnecki: Rządowy samochód kierowcy nie ma, to jest wasz problem (...)

Marcin Kierwiński: Pan premier Rostowski powiedział jedynie o tym, że jego zdaniem rekonstrukcja będzie głęboka. Ja muszę natomiast przyznać, że podziwiam pana Ryszarda Czarneckiego, bo tak z kamienną...

Ryszard Czarnecki: Może pan to na piśmie (...)?

Marcin Kierwiński: ...z kamienną twarzą opowiada już tak zabawne sprawy, jak o tej profesjonalnej partii, która będzie cenzurować wypowiedzi swoich posłów. Panie pośle, naprawdę podziwiam pana, że nie roześmiał się pan przy tym, co pan mówi.

Zuzanna Dąbrowska: No, może na tym profesjonalizm polega.

Ryszard Czarnecki: Cieszę się, że politycy Platformy podziwiają Ryszarda Czarneckiego, Bóg zapłać.

Zuzanna Dąbrowska: Mam pytanie do przedstawiciela Platformy Obywatelskiej właśnie o rekonstrukcję. Zbliża się konwencja Platformy, dzisiaj premier potwierdził, rekonstrukcja będzie jeszcze w tym miesiącu. Czy to jest wyjście do przodu po tym, co stało się na Dolnym Śląsku po zarzutach, aferze kolejnej nazywanej taśmową? To są wielkie słowa, ale rzeczywiście chyba coś się wydarzyło, co należałoby sprawdzić. To też zresztą dzisiaj premier przyznawał, że sąd partyjny musi to zbadać, tylko chyba nikt nie bardzo wierzy w to, że sąd partyjny będzie coś badał i że będzie sądził zwycięzców.

Marcin Kierwiński: Rzeczywiście się coś stało, nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Stało się coś bardzo niedobrego, stąd decyzja o zawieszeniu dwóch naszych posłów, i to w sytuacji, w której przecież panowie, którzy siedzą ze mną w studiu, mówili: krucha większość, większość na pojedynczych głosach, a mimo to decyzja, twarda decyzja zarządu krajowego o zawieszeniu dwóch posłów, skierowaniu tej sprawy do sądu koleżeńskiego. Natomiast ja rekonstrukcji w rządzie w żaden sposób nie wiązałbym z tym, co się zdarzyło na Dolnym Śląsku. Pan premier Donald Tusk kilka miesięcy temu zapowiadał rekonstrukcję rządu, zapowiadał przegląd ministrów i zapowiadał to, że w połowie kadencji dokona...

Zuzanna Dąbrowska: Miała być w sierpniu.

Marcin Kierwiński: Nie, mówił, że w połowie kadencji dokona...

Ryszard Czarnecki: Latem, jesienią, w grudniu...

Dariusz Joński: Co miesiąc.

Marcin Kierwiński: Panie pośle, proszę posłuchać chwileczkę, dobrze? Mówił bardzo jasno, że na półmetku kadencji dokona tej rekonstrukcji. Półmetek tej kadencji to właśnie listopad tego roku, więc poczekajmy jeszcze chwilę, premier dzisiaj potwierdził, że w listopadzie możemy spodziewać się tej rekonstrukcji.

Zuzanna Dąbrowska: A czy prawdą jest to, że minister Rostowski udzielił wywiadu, w którym zapowiadał rekonstrukcję przed wszystkimi teraz w tych dniach, dlatego że sam będzie zrekonstruowany?

Marcin Kierwiński: Nie wiem, to jest pytanie do pana premiera. Natomiast ja jestem przekonany co do jednej rzeczy – że minister finansów, który przeprowadził Polskę przez drugą falę kryzysu, w miarę bezpiecznie, jest człowiekiem, który ma swoje zasługi i którego wiedza dalej powinna być wykorzystywana dla dobra Polski.

Zuzanna Dąbrowska: No to tak jak jest chwila do fotoreporterów, to teraz chwila dla opozycji, która zawsze najbardziej lubi układać klocki w rządzie koalicyjnym.

Ryszard Czarnecki: Ale prośba do pani redaktor, żeby pani wypowiedź do przedstawiciela Platformy, który tak chwali i pod niebiosa wynosi ministra Rostowskiego, wicepremiera Rostowskiego...

Marcin Kierwiński: Stwierdzam fakt, panie pośle.

Ryszard Czarnecki: ...była pani łaskawa puścić dzień po dymisji pana ministra Rostowskiego i wtedy pan przedstawiciel z PO będzie mówił, że minister Rostowski już był zmęczony, błędy popełniał...

Zuzanna Dąbrowska: Oj, niedobrze pan życzy koledze, naprawdę.

Ryszard Czarnecki: Naprawdę, to jest kabarecik, to jest kabarecik...

Zuzanna Dąbrowska: Co się w rządzie powinno zmienić?

Ryszard Czarnecki: ...na sześć budżetów  pięć razy minister Rostowski się rąbnął...

Marcin Kierwiński: Panie pośle, wie pan, że to nieprawda.

Ryszard Czarnecki: Gdyby był księgowym w firmie,  to by wyleciał, aż by furczało.

Marcin Kierwiński: Pan wie, że to nieprawda.

Ryszard Czarnecki: Ale (...)

Marcin Kierwiński: Budżet był raz nowelizowany przez te 6 lat.

Ryszard Czarnecki: Jak ktoś przerywa, to znaczy, że nie ma argumentów, panie pośle, i pan to potwierdza. Pan minister finansów...

Marcin Kierwiński: Nie wolno mówić nieprawdy.

Ryszard Czarnecki: ...jest kreatywnym księgowym, wyciąga króliki z kapelusza. Ja akurat jako europarlamentarzysta mogę powiedzieć, że w 2014 roku w tym budżecie, pierwszy rok nowego budżetu siedmioletniego już dostajemy w łeb, a pan premier Tusk i minister Rostowski milczą na (...)

Zuzanna Dąbrowska: Dwa ostatnie słowa Dariusz Joński. Króciutko.

Ryszard Czarnecki: ...czyli na spotkaniu ministrów finansów Unii i na Radzie Unii Europejskiej.

Dariusz Joński: Ja myślę, że kolejna rekonstrukcja to kolejny nieudany trick tym razem. Otóż przed poprzednimi rekonstrukcjami rządu ludzie jeszcze wierzyli, jeszcze wierzyli w Donalda Tuska. Tym razem już nawet w niego nie wierzą. Nie ma znaczenia, kogo on wymieni. Tak na dobrą sprawę ławka jest pusta, dlatego że nikt już w Platformie nie chce być ministrem. Wystarczy porozmawiać z posłami, każdy wie, z czym to się wiąże i w jakim stanie, w jakiej sytuacji jest dzisiaj budżet. Więc...

Zuzanna Dąbrowska: Czyli...

Dariusz Joński: ...my się nie damy nabrać na kolejną rekonstrukcję, na kolejny trick po prostu piarowy.

Zuzanna Dąbrowska: ...opinie władzy i opozycji (...) [szum różnych głosów]

Marcin Kierwiński: Panowie, poczekajcie do tej rekonstrukcji, bo mówicie o czymś, o czym nie wiecie do końca, jak będzie wyglądało.

Zuzanna Dąbrowska: Dziękuję. Poseł Marcin Kierwiński, Platforma Obywatelska...

Marcin Kierwiński: Bardzo dziękuję.

Zuzanna Dąbrowska: Eurodeputowany Ryszard Czarnecki, Prawo i Sprawiedliwość...

Ryszard Czarnecki: Dziękuję.

Zuzanna Dąbrowska: Poseł Dariusz Joński, Sojusz Lewicy Demokratycznej.

Dariusz Joński: Dziękuję.

Zuzanna Dąbrowska: A ja bardzo państwu...

Ryszard Czarnecki: A PO po równi pochyłej.

Zuzanna Dąbrowska: ...dziękuję. Zuzanna Dąbrowska, do usłyszenia.

(J.M.)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak