"Zakaz dotyczy turystów". Słowacy zamknęli wysokogórskie szlaki w Tatrach

Ostatnia aktualizacja: 04.11.2021 11:23
Od 1 listopada wysokogórskie szlaki po słowackiej stronie Tatr są zamknięte. - Ograniczenie nie dotyczy wspinaczy, którzy są zrzeszeni w organizacjach alpinistycznych. Tak naprawdę dotyka turystów, co jednak na Słowacji nie jest odbierane aż tak negatywnie - mówi w Programie 1 Polskiego Radia Paweł Skawiński z Tatrzańskiego Parku Narodowego. Dlaczego Słowacy podjęli taką decyzję?
zdj. ilustracyjne
zdj. ilustracyjneFoto: Borievky/shutterstock

shutterstock_ Antarktyda 1200.jpg
Polscy naukowcy po 40 latach wracają na Antarktydę
Posłuchaj
03:08 Jedynka/Polska i Świat - 3.11.2021 Tatry Wybierając się w góry, należy być ostrożnym. Szczególnie teraz, kiedy pogoda zmieniła się o 180 stopni (Jedynka/Polska i Świat)

Wysokogórska strefa Tatr u naszych południowych sąsiadów będzie zamknięta aż do połowy czerwca. Do tego czasu można chodzić tylko do wysokości schronisk. Słowacki Tatrzański Park Narodowy tłumaczy zakaz ochroną dzikich zwierząt podczas zimy oraz bezpieczeństwem turystów. W przypadku jego nieprzestrzegania turyści muszą liczyć się z mandatami oraz obciążeniem kosztami ewentualnej akcji ratunkowej przy wypadku.

- Każdy ma chyba własny rozum i powinien wiedzieć, co robi, kiedy wybiera się w góry i że bierze za siebie odpowiedzialność - denerwuje się jeden z polskich turystów. - Dla mnie to jest bez sensu - dodaje kolejny.

Słowacy mają alternatywy

Paweł Skawiński z Tatrzańskiego Parku Narodowego wyjaśnia, że ograniczenie wprowadzone przez Słowaków nie dotyczy wspinaczy należących do organizacji alpinistycznych, tylko turystów. - Na Słowacji nie jest to odbierane aż tak negatywnie, ponieważ Słowacja to kraj górzysty i są tam alternatywy. Dla nas Polaków zamknięcie wysokogórskiej części Tatr w zimie to pozbawienie ich alternatywy - tłumaczy.

Ekspert Jedynki zaznacza, że nie powinno zamykać się danej przestrzeni, która jest rzeczywiście niebezpieczna, tylko dlatego, że zdarzają się tam wypadki.

- To jest demagogiczne hasło: "Zamknijmy Tatry, nie będą ginęli ludzie" (…). Idzie się w góry, bo jest ten dreszcz emocji. To człowiek powinien teraz wiedzieć, w którym miejscu zapala mu się czerwone światło. To on ma je uruchomić. Jego mózg, doświadczenie i wyposażenie będą decydować o tym, gdzie kończy się dla kogoś Everest, a zaczyna się brnięcie w śmierć - dodaje Paweł Skawiński.

Obecne warunki wymagają doświadczenia

Wybierając się w góry, należy być ostrożnym. Szczególnie teraz, kiedy pogoda zmieniła się o 180 stopni. Należy pamiętać, że ciemno robi się już o godz. 17.00, dlatego powinniśmy nosić ze sobą latarkę. Eksperci przyznają również, że chodzenie po górach w obecnych warunkach wymaga dużego doświadczenia, zatem na dziś odradzają wyjścia powyżej schronisk.

- Tatry dopiero czują przedsmak zimy. Na razie jest cieniutka warstwa śniegu. Trzeba jednak uważać, bo śnieg jest udeptany, zmrożony, można ładnie się gwizdnąć i pojechać daleko na dół. Polecam wycieczkę, ale tylko w dobrym obuwiu, dobry odzieniu i z dużą dozą rozsądku - mówi jedna z rozmówczyń Jedynki.

Czytaj także:

***

Tytuł audycji: Polska i Świat

Prowadził: Patryk Michalski

Autor materiału: Przemysław Bolechowski

Data emisji: 3.11.2021

Godzina emisji: 22.22

DS

Czytaj także

Muzeum bł. ks. Jerzego Popiełuszki w Okopach. Każdy może się przyczynić do jego powstania

Ostatnia aktualizacja: 20.10.2021 07:35
Po 11 listopada w placówkach pocztowych ruszy sprzedaż numizmatów z wizerunkiem bł. ks. Jerzego Popiełuszki jako cegiełek na budowę w Okopach (woj. podlaskie) jego muzeum. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Międzynarodowy Komitet Grupy Ładosia zainaugurował swoją działalność

Ostatnia aktualizacja: 20.10.2021 09:17
Międzynarodowy Komitet Grupy Ładosia powstał w celu koordynowania ustanowionego przez Sejm Roku Grupy Ładosia 2021, ale zamierza kontynuować swoją działalność i upowszechniać wiedzę na temat działań polskich dyplomatów w czasie II wojny światowej.
rozwiń zwiń