Amnesty International: łamanie praw człowieka i zbrodnie coraz bliżej Polski

Ostatnia aktualizacja: 25.02.2015 20:59
- Odpowiedzią na eskalację łamania praw człowieka na świecie powinno być wzmocnienie fundamentalnych praw. Należy też zmienić zasady działania Rady Bezpieczeństwa ONZ, żeby pięć mocarstw nie miało prawa weta w przypadku kwestii ludobójstwa i zbrodni przeciw ludzkości - ocenia Draginja Nadażdin.
Audio
  • Więcej świata/Jedynka *Gazowa wojna Rosji z Ukrainą *Świat coraz mniej bezpieczny – raport Amnesty International o prawach człowieka *Tragiczny los albinosów w Tanzanii
  • Draginja Nadażdin, dyrektor polskiej sekcji Amnesty International - Więcej Świata/Jedynka
Zniszczony budynek w miejscowości Uglegorsk w rejonie Doniecka
Zniszczony budynek w miejscowości Uglegorsk w rejonie DonieckaFoto: PAP/EPA/LUCA PIERGIOVANNI

Rok 2014 był katastrofalny dla cywilnych ofiar konfliktów, a reakcja społeczności międzynarodowej na przemoc "haniebna i nieskuteczna" - głosi opublikowany raport Amnesty International na temat przestrzegania praw człowieka na świecie.

Rośnie liczba poważnych konfliktów zbrojnych. Wojna domowa w Syrii, prócz wielu tysięcy ofiar śmiertelnych, spowodowała exodus 4 mln uchodźców i poważnie zdestabilizowała sytuację na Bliskim Wschodzie. Jej efektem ubocznym w dużej mierze stało się Państwo Islamskie.

W bezpośrednim sąsiedztwie Polski i Unii Europejskiej toczy się konflikt zbrojny w Donbasie.

W rezultacie, jak zauważa w audycji "Więcej świata" w radiowej Jedynce Draginja Nadażdin, dyrektor polskiej sekcji Amnesty International, coraz więcej obszarów na świecie znajduje się faktycznie poza prawem międzynarodowym. Dochodzi tam do masowego, poważnego łamania praw człowieka oraz dyskryminacji ludzi - z powodów politycznych, religijnych, rasowych.

Poważnym problemem na południowej flance UE  jest los migrantów uznanych za nielegalnych. Z powodu uszczelniania granic lądowych unii, przybywają oni drogą morską. W ubiegłym roku utonęło ponad 4 tys. osób.

Nadażdin wskazuje na budzące grozę metody walki w Donbasie. I tak np. prorosyjscy separatyści ustawiają artylerię w mieszkalnych dzielnicach,  co sprawia, że w odpowiedzi ostrzał ukraiński powoduje ofiary cywilne. Także ukraińskie bataliony ochotnicze, niestety, dopuszczają się łamania praw człowieka i zbrodni.

KRYZYS NA UKRAINIE - serwis specjalny >>>

Gość audycji podkreśla, że społeczność międzynarodowa, w tym Polska może zrobić sporo, by te zjawiska ograniczać. - Może pomóc Ukrainie, żeby nie dopuszczała do zbrodni i rozliczała wtedy, gdy do nich dojdzie - mówi Nadażdin. Przypomina jednak, że rodziny zabitych na Majdanie nadal nie doczekały się sprawiedliwości.

Zdaniem przedstawicielki AI, odpowiedzią na eskalację łamania praw człowieka na świecie powinno być  "wzmocnienie fundamentalnych praw". Jej zdaniem należy też zmienić zasady działania Rady Bezpieczeństwa ONZ  - tak, żeby pięć mocarstw nie miało prawa weta w przypadku kwestii ludobójstwa i zbrodni przeciw ludzkości.

***

Tytuł audycji: "Więcej świata"

Prowadził: Grzegorz Ślubowski

Gość: Draginja Nadażdin, dyrektor polskiej sekcji Amnesty International.

Data emisji: 25.02.2015r.

Godzina emisji: 18.15

JU

''


Czytaj także

Raport Amnesty International na temat praw człowieka: rok 2014 był katastrofalny

Ostatnia aktualizacja: 25.02.2015 11:10
Rok 2014 był "katastrofalny" dla cywilnych ofiar konfliktów, a reakcja społeczności międzynarodowej na przemoc - "haniebna i nieskuteczna" - głosi raport Amnesty International (AI) na temat przestrzegania praw człowieka na świecie.
rozwiń zwiń