Ambasador Rosji w Polsce: nie złamaliśmy żadnych zasad prawa międzynarodowego

Ostatnia aktualizacja: 12.03.2015 18:34
- W prawie międzynarodowym zasada integralności terytorialnej jest tak samo ważna jak prawo narodów do samostanowienia. W wyniku zamachu stanu na Ukrainie doszło do zasadniczych zmian. W tej sytuacji zgoda dla mieszkańców Krymu na samostanowienie i przyłączenie się do Rosyjskiej Federacji nie złamała żadnych zasad prawa międzynarodowego - mówi Siergiej Andriejew.
Audio
  • Ambasador Federacji Rosyjskiej w Polsce Siergiej Andriejew o konflikcie na wschodzie Ukrainy oraz o stosunkach polsko-rosyjskich (Więcej świata/Jedynka)
Sergiej Andriejew, ambasador Rosji w Polsce
Sergiej Andriejew, ambasador Rosji w PolsceFoto: Wojciech Kusiński/Polskie Radio

Ambasador Rosji uważa, że to państwa zachodnie odpowiadają za kryzys na wschodzie Ukrainy. - Niestety działania naszych zachodnich partnerów doprowadziły do poważnego kryzysu na Ukrainie - mówi. Przekonuje, że działania Rosji w żaden sposób nie są konfrontacyjne.

Tłumaczy też dlaczego doszło do aneksji Krymu. - To, co się wydarzyło na Krymie było skutkiem zamachu stanu w Kijowie. Ludność Krymu nie chciała uznać skutków zamachu stanu. A zadaniem Rosji było wesprzeć ludność Krymu. My oczywiście nie mogliśmy pozwolić na to żeby w następstwie zamachu stanu ludności Krymu nie pozwolono wyrazić swojej woli. Nie pozwoliliśmy na użycie siły przez nielegalne władze w Kijowie na Krymie. Nie ma oczywiście żadnej wątpliwości że ogromna większość ludności Krymu nie chciała aby Krym pozostał w składzie Ukrainy po zamachu stanu - powiedział.

KRYZYS NA UKRAINIE - serwis specjalny >>>

Grzegorz Ślubowski: czy Rosja jest w stanie zimnej wojny z Zachodem. Chodzi mi o chociażby o decyzję wyjścia z umowy o nierozprzestrzenianiu broni konwencjonalnej.

Siergiej Andriejew*: - Wczorajsza decyzja nie jest niczym nowym. Dlatego, że zawiesiliśmy udział w układzie o broni konwencjonalnej w Europie już w 2007 roku. Na prośbę naszych zachodnich partnerów uczestniczyliśmy cały czas w pracach wspólnej grupy konsultacyjnej. Myśleliśmy że uda się opracować kontynuowanie tej umowy. Ale okazało się, że żadnych rozmów w ramach tej grupy nasi partnerzy nie są w stanie prowadzić. Dlatego już jakiś czas temu została podjęta decyzja, że kontynuowanie prac w ramach tej grupy, nie ma sensu, i że trzeba się z tego wycofać. Zasadniczo niczego to nie zmienia bo i tak ta umowa była zawieszona.

Sygnałów jest dużo, że Rosja się zamyka na Zachód. Według ostatnich badań popularności różnych narodów w Rosji najbardziej lubiani są Chińczycy a najmniej Amerykanie, Ukraińcy, Polacy.

Uważamy, że to nie my zainicjowaliśmy ten negatywny trend w stosunkach międzynarodowych. Niestety działania naszych zachodnich partnerów doprowadziły do poważnego kryzysu na Ukrainie. Pod pretekstem tego zostały zamrożone stosunki z Rosją w wielu dziedzinach. Kiedy będzie gotowość naszych zachodnich partnerów to i my będziemy gotowi do współpracy.

Panie ambasadorze pan mówi, że to działania Zachodu doprowadziły do sytuacji na Ukrainie. Ale w filmie, który pokazała rosyjska telewizja po raz pierwszy można było usłyszeć że Władymir Putin przyznał, że to Rosja doprowadziła do "powrotu Krymu do macierzy". Chociaż wcześniej mówił, że mundury były kupione w sklepie i oczywiście na Krymie nie było rosyjskich żołnierzy. Czyli Rosja jednak dokonała aneksji Krymu i to Rosja zmieniła porządek międzynarodowy.

Po pierwsze ten film w całości nie został jeszcze pokazany. Na razie były pokazane jedynie fragmenty. Po drugie to, co się wydarzyło na Krymie było skutkiem zamachu stanu w Kijowie. Ludność Krymu nie chciała uznać skutków zamachu stanu. A zadaniem Rosji było wesprzeć ludność Krymu. My oczywiście nie mogliśmy pozwolić na to żeby w następstwie zamachu stanu ludności Krymu nie pozwolono wyrazić swojej woli. Nie pozwoliliśmy na użycie siły przez nielegalne władze w Kijowie na Krymie. Nie ma oczywiście żadnej wątpliwości, że ogromna większość ludności Krymu nie chciała, aby Krym pozostał w składzie Ukrainy po zamachu stanu.

Nawet jeżeli większość mieszkańców Krymu popierała aneksję, to Rosja złamała pewien porządek międzynarodowy, zmieniła granice. To jest coś niebywałego i trudno się dziwić sankcjom i trudno się dziwić reakcji Zachodu.

Nie złamaliśmy żadnych zasad prawa międzynarodowego. W prawie międzynarodowym zasada integralności terytorialnej jest tak samo ważna jak prawo narodów do samostanowienia. W wyniku zamachu stanu na Ukrainie doszło do zasadniczych zmian. W tej sytuacji zgoda dla mieszkańców Krymu na samostanowienie i przyłączenie się do Rosyjskiej Federacji nie złamała żadnych zasad prawa międzynarodowego.

Porozmawiajmy o stosunkach polsko-rosyjskich. Pan od kilku miesięcy mieszka w Polsce.

Od pół roku.

Od pół roku właśnie. To na pewno pan zauważył, że wielu polskich polityków, politologów ale i zwykłych ludzi po prostu boi się Rosji.

Dzięki wysiłkom mediów polskich tak. Niestety.

A nie dzięki wysiłkom Rosji i temu co się działo na Ukrainie?

Nie.

A dlaczego, to co się stało na Ukrainie mogło się stać na Ukrainie a nie może się powtórzyć w Polsce ?

Dlatego, że trzeba oceniać sytuację realnie. Nasza pozycja wobec Ukrainy została wymuszona poprzez to co działo się w tym kraju. Na Ukrainie było złamane prawo. Co stworzyło ogromne zagrożenie dla ludności rosyjskojęzycznej na wschodzie kraju. To była wyjątkowa sytuacja. Przeniesienie tego na inne kraje i inne regiony nie jest możliwe. Jeśli mówią że istnieje zagrożenie ze strony Rosji dla Polski czy krajów bałtyckich to trzeba zadać podstawowe pytanie po co Rosja miałaby zagrażać tym krajom.

Żeby rozszerzać swoją strefę wpływów?

Po co?

Po to samo dlaczego to zrobiła na Ukrainie?

Już tłumaczyłem że na Ukrainie sytuacja dotyczyła życiowych interesów ludności rosyjskojęzycznej. Rosja nie mogła inaczej się zachować chociaż działała w ramach międzynarodowego prawa. Inne sytuacje nie wymagają takich działań. Pytanie po co pozostaje bez odpowiedzi.

Panie ambasadorze można by sytuację analogiczną porównać do tego co dzieje się na Łotwie. tam też jest ludność rosyjskojęzyczna. Mogłyby władze Rosji dojść do wniosku że ta ludność jest uciskana i zachować się analogicznie jak na Ukrainie. Natomiast chcę zapytać o stosunki polsko-rosyjskie bo one są zamrożone. Ja nawet panu współczuję. Czy pan widzi możliwość prowadzenia stosunków polsko-rosyjskich na innych płaszczyznach. Bo głównym problemem jest Ukraina i to jest nierozwiązywalne?

Dlaczego? My od dawna mówiliśmy naszym zachodnim partnerom że konflikt na Ukrainie można rozwiązać poprzez dialog polityczny. Niestety władze w Kijowie poszły innym torem i przeprowadziły tak zwaną antyterrorystyczną operację. Jej rezultatem są dziesiątki tysięcy zabitych i okaleczonych, zniszczona infrastruktura i kryzys humanitarny w Donbasie. Niestety nasi zachodni partnerzy niosą dużą odpowiedzialność za istnienie tego kryzysu. A mi współczuć nie trzeba. Jesteśmy zainteresowani rozwojem współpracy z Polską nie mniej i nie więcej niż Polska. Nie my chcieliśmy zamrażać te stosunki. Jak strona polska będzie gotowa do ich normalizacji, to na pewno nie będziemy mieli nic przeciwko.

Trudno o ten dialog. Pan mówił o tym, że władzę w Kijowie rozpoczęły operację antyterrorystyczną. Ale operacja antyterrorystyczna rozpoczęła się w sytuacji, kiedy w Donbasie pojawili się separatyści wspierani przez Rosję . Więc taka była kolejność. Najpierw separatyści a później operacja antyterrorystyczna Ale ja bym chciał zapytać o te stosunki polsko-rosyjskie.

Najpierw na Ukrainie były pokojowe protesty. Władze w Kijowie chciały je tłumić. Prowadziły operacje policyjne. Dopiero później były akcje protestu i tak zwana operacja antyterrorystyczna. Co do stosunków polsko-rosyjskich to jesteśmy sąsiadami, te stosunki są żywe w niektórych dziedzinach, nie możemy się od siebie oddzielić ścianą. Ostatnio rozmawiamy z polskim MSZ o wznowieniu kontaktów w niektórych dziedzinach. Myślę, że prędzej czy później kryzys minie i dojdzie do normalizacji

 

*Siergiej Andriejew, Ambasador Federacji Rosyjskiej w Polsce

***

Tytuł audycji: "Więcej świata"

Prowadził: Grzegorz Ślubowski

Gość: Siergiej Andriejew, Ambasador Federacji Rosyjskiej w Polsce

Data emisji: 12.03.2015r.

Godzina emisji: 18.15

asop/asz

Czytaj także

USA: Rosja przerzuciła czołgi na Ukrainę. "Konflikt jest kontrolowany przez Kreml"

Ostatnia aktualizacja: 10.03.2015 21:00
Konflikt na wschodzie Ukrainy został sfabrykowany przez Kreml i jest przez niego kontrolowany – oświadczyła urzędniczka departamentu stanu, Victoria Nuland.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Rosja rozmieści broń atomową na Krymie? "Mamy takie prawo"

Ostatnia aktualizacja: 11.03.2015 15:05
- Nie wiem, czy jest tam teraz broń nuklearna. Nie wiem nic o takich planach, ale co do zasady Rosja może to zrobić - oświadczył szef wydziału kontroli zbrojeń w rosyjskim MSZ Michaił Uljanow, cytowany przez agencję Interfax.
rozwiń zwiń