Wielka Debata Jedynki. "Niemcy - czas zmian"

Ostatnia aktualizacja: 15.03.2016 20:08
Prezes Polskiego Radia liczy, że Wielkie Debaty Jedynki umożliwią pogłębioną dyskusję na temat najważniejszych problemów współczesnego świata. Barbara Stanisławczyk wzięła udział w inauguracyjnej debacie w studiu im. Władysława Szpilmana.
Audio
  • Zmiany w Niemczech i stosunki polsko-niemieckie (Więcej świata/Jedynka)
Od lewej: prowadzący Grzegorz Ślubowski i goście prof. Zdzisław Krasnodębski i  Cornelius Ochmann
Od lewej: prowadzący Grzegorz Ślubowski i goście prof. Zdzisław Krasnodębski i Cornelius OchmannFoto: Wojciech Kusiński/PR

Według Barbary Stanisławczyk, w obliczu przemian na świecie potrzebna jest rzetelna dyskusja na ich temat. - Jesteśmy w sytuacji, kiedy mają miejsce zdarzenia, które pozwalają, a wręcz nakazują postawić pytanie zasadnicze nie tylko o kształt polityczny Europy i świata, ale też o kształt cywilizacyjny - mówiła. Jak dodała, właśnie Polskie Radio jest miejscem, gdzie takie dyskusje powinny się odbywać.

Inauguracyjna debata w studiu im. Władysława Szpilmana poświęcona została stosunkom polsko-niemieckim i zmianom zachodzącym w obu państwach.

Dyrektor Programu Pierwszego Polskiego Radia Rafał Porzeziński zapowiedział, że Wielkie Debaty Jedynki będą się odbywać kilka razy do roku. Jej uczestnikami mają być znane osoby życia publicznego i autorytety w danych dziedzinach. - Wierzę, że nasze studio stanie się trwałą areną kulturalnego sporu o sprawy najważniejsze dla Polski i Europy - mówił Rafał Porzeziński.

Gośćmi poniedziałkowej debaty byli: socjolog, profesor Zdzisław Krasnodębski oraz niemiecki dyrektor Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej Cornelius Ochmann.

Głównym omawianym zagadnieniem był wpływ kryzysu migracyjnego na sytuację wewnętrzną w Niemczech, ale także relacje tego kraju z sąsiadami.


Według Korneliusza Ochmana Niemcy pod wpływem fali migrantów się zmieniają. Zmienia się także dyskusja polityczna i preferencje partyjne w tym kraju. Jednocześnie jednak dyrektor podkreśla, że Niemcy są państwem migracyjnym od kilkudziesięciu lat dla dlatego napływ ludzi wpływa na kraj od dawna.

Ochman stawia jednak tezę, że społeczeństwo niemieckie popiera politykę migracyjną i integracyjną kanclerz Merkel. - To nie struktury państwowe doprowadziły do tego, że milion uchodźców udało się przyjąć, ale zrobiło to społeczeństwo, wolontariusze – podkreśla gość Debaty.


Czytaj więcej
migranci 1200.jpg
KRYZYS MIGRACYJNY - SERWIS SPECJALNY

Przyznaje jednak, że jest pewna część społeczeństwa, zwłaszcza we wschodnich landach, które opowiada się za antyimigranckimi partiami. Jednocześnie dowodzi, że poparcie dla dotychczasowej polityki imigracyjnej jest widoczne we wszystkich ugrupowaniach. Na poparcie tej tezy przytacza wynik niedzielnych wyborów do trzech landtagów.

Profesor Zdzisław Krasnodębski interpretuje jednak te wybory inaczej. Jego zdaniem, "dyrektor Ochman zaprezentował zdanie niemieckiego establiszmentu, który próbuje ograniczyć straty po niedzielnych wyborach w trzech landach".

Gość debaty twierdzi, że polityka migracyjna Berlina "jest kompletnie bezsensowna", co widać też w komentarzach światowych mediów twierdzących, że "Niemcy przestały być hegemonem w Europie".

Jak przypomina Krasnodębski, ostatni napływ uchodźców spowodował, że do Niemiec mogło przedostać się nawet 1 mln 200 tys. osób i "kraj ten jakoś sobie z tym poradził, ale przyjęcie następnego miliona nie byłoby tak bezproblemowe". – Dlatego zamknięcie bałkańskiego szlaku było wybawieniem dla Berlina i Angeli Merkel - dodaje.

Profesor wyróżnia dwie fazy podejścia Niemców do kryzysu migracyjnego w Niemczech: jesienny i po Kolonii.

Pierwszy określa mianem "mesjanizmu" i charakteryzuje go jako emocjonalny, współczujący stosunek do uchodźców. Drugi, to etap po wydarzeniach w Kolonii, w którym "przyszło nagłe otrzeźwienie". - Nastąpiła zmiana nastawienia politycznego, na co nakładał się strach przed fatalizmem, że nic nie można zrobić, ale także pojawiło się piętnowanie innych – wyjaśnił gość Debaty.

Wtedy według Krasnodębskiego, nastąpiło całkowite rozchodzenie się emocjonalności polskiej i niemieckiej. - Rauszu humanitarnego w Niemczech nikt w Polsce nie podzielał, z drugiej strony nie rozumiano tego, że kanclerz zapraszając uchodźców do Niemiec, zaprasza ich jednocześnie do Polski – podkreślił eurodeputowany.

***

Tytuł audycji: Więcej świata

Prowadził: Grzegorz Ślubowski

Goście: prof. Zdzisław Krasnodębski (socjolog, eurodeputowany), Cornelius Ochmann (dyrektor Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej)

Data emisji: 14.03.2016

Godzina emisji: 18.11

iz/tj

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Fala uchodźców podmywa Unię Europejską z siłą tsunami (analiza)

Ostatnia aktualizacja: 18.02.2016 21:00
Spór o to jak radzić sobie z masowym napływem przybyszy spoza Europy zagraża istnieniu Unii Europejskiej. Na rozwiązania – wspólne - zostało bardzo mało czasu, gdyż wiosną ruszy kolejna fala migrantów.
rozwiń zwiń