Politolog Robert Jervis: Trump to może być jazda bez trzymanki

Ostatnia aktualizacja: 08.11.2016 20:00
Donald Trump jako prezydent – to oznacza duże zmiany. Ciężko jest powiedzieć, jakie dokładnie one będą. Trump może chcieć negocjować z Putinem, ale potem zorientować się, że nie osiągnie porozumienia – komentował politolog Robert Jervis (Uniwersytet Columbia) w rozmowie z Wojciechem Cegielskim.
Audio
  • Wybory w USA. Kto zostanie prezydentem? (Jedynka/Więcej świata)
Donald Trump
Donald TrumpFoto: PAP/EPA/Peter Foley

SERWIS SPECJALNY
serwis wybory w usa 1200
WYBORY W USA

Niedługo dowiemy się, kto został kolejnym prezydentem USA. Jakiej polityki można się spodziewać po obu kandydatach? O tym opowiadał Wojciechowi Cegielskiemu dr Robert Jervis, amerykański politolog.

Jeśli chodzi o Hillary Clinton - w głównych założeniach podtrzymałaby ona politykę Baracka Obamy – Europa była dla USA w centralnym miejscu, relacje te są dla Waszyngtonu kluczowe, nawet gdyby nie było obecnych problemów w relacjach z Rosją – ocenił Robert Jervis.

Według politologa Hillary Clinton miałaby twardsze stanowisko wobec Rosji niż Obama w kwestii Syrii i Rosji, a to oznaczałoby, że stosunki ze Starym Kontynentem byłyby dla Waszyngtonu jeszcze ważniejsze.

Jeśli chodzi o Donalda Trumpa – w opinii tego badacza można przewidywać duże zmiany, ale ciężko powiedzieć, jakie one będą. Nikt chyba nie wierzy, że zrobi to, co obiecywał w kampanii – ale będzie zmierzał w tym kierunku. To może nadwerężyć relacje z Europą – mówił Jervis. Może negocjować z Putinem, a może się zorientować, że Putin go okłamuje i to może go zdenerwować – powiedział. Być może stałby się bardziej antyrosyjski niż Clinton po pierwszym roku – ale to mogłaby być "jazda bez trzymanki" – mówił prof. Jervis.

Politolog uważa jednak, że Trump ma małe szanse na wygraną w wyborach – choć oczywiście nie jest to niemożliwe.

Pytany o tradycyjnie twarde stanowisko republikanów wobec Rosji naukowiec komentował, że Donald Trump nie jest tak naprawdę republikaninem, przez wiele lat był zarejestrowany jako wyborca demokratów, finansował kampanię demokratów. Jego wcześniejsze poglądy były im bliskie. Nawet w kampanii mówił, że chce świadczeń socjalnych, zdrowotnych, miał też mówić, że chce podnieść podatki bogatym, a potem się wycofał.  – Przekonał do siebie partię z powodu swoich dziwnych poglądów – natomiast poglądy w kwestii Europy, Putina, przyszły już w czasie kampanii – mówił.

Rozmówca Wojciecha Cegielskiego uważa jednak, że Trump ma małe szanse na wygraną w wyborach – ale nie jest to niemożliwe.

W programie była mowa również sytuacji w Hongkongu – w ich politykę ostro interweniowały Chiny. Więcej na ten temat w nagraniu programu.

Michał Baranowski z German Marshall Fund kreślił zaś wizję sceny politycznej w USA po wyborach.

Tytuł audycji: "Więcej świata"

Materiał: wywiad Wojciecha Cegielskiego z politologiem Robertem Jervisem (Uniwersytet Columbia)

Prowadzi: Dariusz Rosiak

Goście: Michał Baranowski (German Marshall Fund), politolog Robert Jervis (Uniwersytet Columbia), Rafał Tomański (znawca Azji, TVP Info)

Godzina emisji: 18.13

agkm/mg

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

To kobiety mogą wybrać pierwszą w historii kobietę-prezydent USA

Ostatnia aktualizacja: 07.11.2016 07:35
Kończy się kampania wyborcza w Stanach Zjednoczonych. O Nowym Jorku, w którym odbędzie się wieczór wyborczy zarówno Hillary Clinton, jak i Donalda Trumpa - mówił specjalny wysłannik Polskiego Radia w USA Wojciech Cegielski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Ameryka nie jest pęknięta na pół, tylko bardziej"

Ostatnia aktualizacja: 08.11.2016 14:56
- Dzisiejsza Ameryka to kraj wielu opcji, już nie tylko Republikanów i Demokratów. Ci pierwsi sami są podzieleni na tych, którzy sprzyjają Trumpowi i tych, którzy są mu przeciwni - mówi Michał Żakowski, specjalny wysłannik Polskiego Radia do USA.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wybory w USA. "Trump może mieć tajny układ z Putinem, a fundacja Clintonów miała z Rosją interesy"

Ostatnia aktualizacja: 08.11.2016 18:22
Hillary Clinton i Donalda Trumpa dzieli deklarowana polityka wobec Rosji; wydaje się, że Clinton będzie bardziej zdecydowana względem Rosji - mówi polityk rosyjski Ilja Ponomariow. Zastrzega jednak, że nie ma pewności, jaka będzie oficjalna linia polityczna kandydatów w przypadku zwycięstwa w wyborach.
rozwiń zwiń