"Rosja buduje sieci na Białorusi, z których kiedyś skorzysta"

Ostatnia aktualizacja: 27.02.2017 20:05
To, że Białorusini wyszli na ulice jest swoistym fenomenem - uważa dr Adam Eberhardt. Dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich goszcząc w radiowej Jedynce komentował obecne niepokoje społeczne na Białorusi i głęboki kryzys w relacjach Mińsk-Moskwa. 
Audio
  • Dr Adam Eberhardt o protestach na Białorusi i pogarszającej się atmosferze w kontaktach Moskwa-Mińsk (Więcej Świata/Jedynka)
Adam Eberhardt
Adam EberhardtFoto: PR/Wojciech Kusiński

Współpraca gospodarcza Białorusi z Rosją jest najgorsza od kryzysowego 2009 roku. Mińskie media zwracają uwagę, że dwustronne obroty handlowe w ubiegłym roku wyniosły 26 miliardów dolarów. Były więc niższe o ponad 5 procent w porównaniu z rokiem 2015. Reżim Łukaszenki za wszelką cenę próbuje znaleźć pieniądze, wprowadzając wzbudzający ogromne kontrowersje wśród Białorusinów podatek od niepracujących. 

– Protesty to wyraz pogłębiającej się frustracji Białorusinów, bo rzeczywiście sytuacja gospodarcza w kraju bardzo się pogorszyła. Po raz pierwszy po dwudziestu kilku latach rządów Łukaszenki Białoruś znalazła się w głębokiej recesji – mówił o przyczynach antyrządowych demonstracji Adam Eberhardt. Jak w audycji "Więcej świata" zauważył specjalista, protesty w miastach Białorusi to ciekawe zjawisko, ponieważ tworzy się ono oddolnie, bez inicjatywy lokalnej opozycji. – Społeczeństwo białoruskie w ostatnich latach było dość apatyczne, pasywne. Opozycja została zamieniona w grupę dysydentów, której aktywność została sparaliżowana przez służby specjalne. Ci ludzie, którzy dzisiaj protestują na ulicach białoruskich miast, to są nie są ludzie zorganizowani przez opozycję – mówił.

Czytaj także
bialorus 1200.jpg
Białoruś: potężny marsz w Homlu, kolejne protesty przeciw podatkowi "dla darmozjadów" w Mohylewie, Brześciu, Grodnie, Witebsku

Aleksander Łukaszenka stara się łączyć w całość obecną sytuację społeczną w kraju z pogłębiającym się kryzysem w stosunkach z Rosjanami. Jednak, w ocenie dyrektora Ośrodka Studiów Wschodnich, protesty Białorusinów, a kwestia kryzysu na linii Mińsk-Moskwa to dwa autonomiczne problemy. – Te protesty mają charakter spontaniczny, wynikający z frustracji społecznej, a drugi element to rosnąca ilość napięć, sporów w relacjach rosyjsko-białoruskich – zaznaczał dr Eberhardt.

W ocenie Adama Eberhardta wyraźnie widać wzrost rosyjskiej presji na Mińsku. – Mam takie wrażenie, że w Moskwie rośnie zniecierpliwienie, że Białoruś stara się utrzymywać jakąś niezależność – mówił dr Eberhardt. Na pytanie czy istnieje możliwość, że Rosja przygotowuje się do stopniowego przejęcia Białorusi ekspert powiedział, że Rosjanie podejmują już działania, które mogły by na to wskazywać. – Mam wrażenie, że Rosja na Białorusi buduje infrastrukturę, którą któregoś dnia będzie mogła wykorzystać, aby w pewnym momencie zrealizować "scenariusz krymski". – przyznał dr Adam Eberhardt. Jego zdaniem chodzi tu o grupy osób o prorosyjskich poglądach, jednoczące się wokół cerkwi prawosławnych, mniejszości tatarskich czy weteranów wojny w Afganistanie. To jest nauka, którą Rosja wyciągnęła z wojny z Ukrainą i to właśnie te grupy mogą Kremlowi w przyszłości umożliwić wywieranie wpływu na Łukaszence – uważa dr Adam Eberhardt.

Ponadto w audycji rozmowa z Bartoszem Wiśniewskim z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych o relacjach Europa-USA, o gabinecie Donalda Trumpa i doradcach, którymi otacza się nowy prezydent Stanów Zjednoczonych.

Zapraszamy do wysłuchania zapisu całej audycji.

***

Tytuł audycji: "Więcej świata"

Prowadził: Grzegorz Ślubowski

Materiał: Paweł Buszko o uroczystościach w Hucie Pieniackiej

Goście: dr Adam Eberhardt (dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich), Bartosz Wiśniewski (Polski Instytut Spraw Międzynarodowych)

Data emisji: 27.02.2017

Godzina emisji: 18.13

dad/gs


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Unia Europejska przedłuża o rok sankcje wobec Białorusi

Ostatnia aktualizacja: 27.02.2017 13:51
Restrykcje UE obejmują embargo na broń oraz zamrożenie aktywów i ograniczenia wizowe wobec czterech osób zamieszanych w zaginięcie dwóch polityków opozycji, przedsiębiorcy i dziennikarza.
rozwiń zwiń