"Ukraińcy domagają się gloryfikacji osób odpowiedzialnych za ludobójstwo na Polakach. Nie ma na to zgody"

Ostatnia aktualizacja: 06.11.2017 19:11
- Strona ukraińska doskonale wie, dlaczego propozycja legalizacji pomników "wszystkie za wszystkie" jest niemożliwa do spełnienia. Ukraińcy domagają się na tych upamiętnieniach gloryfikacji osób i organizacji odpowiedzialnych za zbrodnie ludobójstwa na Polakach, my chcemy poszukiwać ofiar wojen i konfliktów na ziemiach ukraińskich - mówił na antenie radiowej Jedynki Bartosz Cichocki, wiceminister spraw zagranicznych.
Audio
  • Wiceminister zaznaczył, że IPN chce szukać na Ukrainie szczątków ofiar wojen (Jedynka/Więcej świata)
Bartosz Cichocki
Bartosz CichockiFoto: Jedynka

Coraz bardziej napięte stają się stosunki między Warszawą a Kijowem. We wrześniu Ukraińcy zakazali polskiemu Instytutowi Pamięci Narodowej prowadzenia ekshumacji na jej terenie. Wczoraj zakończyła się wizyta ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego w Kijowie. Padają też deklaracje o możliwości zakazu wjazdu do Polski osób prowadzących antypolską działalność.

- W najbliższej perspektywie stanowisko Ukrainy raczej się nie zmieni. Przynajmniej takie wnioski można wyciągnąć z temperatury dyskusji i z tonu głównych aktorów. Głównym antagonistą wobec polskiej strony jest Wołodymyr Wiatrowycz, szef ukraińskiego IPN. Niemal codziennie publikuje on swoje opinie i reakcje na głosy płynące z Polski. Zaprzecza on stwierdzeniu, jakoby impas w rozmowach był winą Ukrainy - mówił korespondent Polskiego Radia w Kijowie, Paweł Buszko.

Jako przykłady "złej woli" ze strony polskich władz Wiatrowycz wymieniał brak zgody na zachowanie miejsc pamięci, brak potępienia przez polskie władze dewastacji ukraińskich na terenie Polski oraz zapowiedzi zakazu wjazdu do Polski dla urzędników, którzy blokują ekshumacje.

Potępienie rozbioru pomnika

Do przywołanych deklaracji ze strony ukraińskich polityków i urzędników odniósł się wiceszef MSZ. - Chcemy w dalszym ciągu budować partnerstwo z Ukrainą, to jest istota naszej polityki. Natomiast dlaczego ze strony ukraińskiej widzimy decyzje i wypowiedzi przedstawicieli państwa, które nie mieszczą się nie tylko w kategorii partnerstwa, ale też sąsiedztwa, to jest dobre pytanie, ale nie do mnie - stwierdził Cichocki.

- Zarzuty ze strony ukraińskiej są całkowicie bezpodstawne. W spotkaniu, w którym uczestniczył zresztą pan Wiatrowycz, ja również, także minister kultury Ukrainy, podczas wizyty premiera Glińskiego w Kijowie, strona polska zaproponowała wznowienie prac komisji międzyrządowej, w ramach której moglibyśmy poruszyć i kwestie restytucji, i ochrony dóbr kultury, i ekshumacji, i upamiętnień, wyraźnie podkreślała dobrą wolę. Premier Gliński nie przesądzał ram ostatecznego porozumienia, nie narzucał rozwiązań w poszczególnych obszarach - zaznaczył wiceminister.

- Wbrew temu, co mówi prezes Wiatrowycz, Gliński wyraźnie odciął się i potępił sposób, w jaki został zdemontowany pomnik upamiętniający UPA w Hruszowicach. Te propozycje strona ukraińska odrzuciła - dodał.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji, w której mówiono również o wizycie Donalda Trumpa w Azji.

***

Tytuł audycji: Więcej świata

Prowadzący: Grzegorz Ślubowski 

Goście: Bartosz Cichocki (wiceminister spraw zagranicznych), Paweł Buszko (korespondent Polskiego Radia w Kijowie), Jarosław Guzy (ekspert ds. międzynarodowych)

Data emisji: 6.11.2017

Godzina emisji: 18.12

dcz/mg

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Trudne relacje polsko-ukraińskie. Czy można pokonać historyczne podziały?

Ostatnia aktualizacja: 27.10.2017 19:25
Kijów wciąż nie pozwala prowadzić ekshumacji i upamiętniać Polaków pomordowanych na Ukrainie – w tym również na Wołyniu – w czasie II wojny światowej. Oczekuje za to, że Polska doprowadzi do odbudowy pomnika UPA w Hruszowicach i ukarze winnych jego zniszczenia. Na współpracę ze stroną ukraińską narzekają też polscy historycy.
rozwiń zwiń