Kto kogo bardziej potrzebuje? Dwugłos ws. stosunków polsko-ukraińskich

Ostatnia aktualizacja: 27.11.2017 19:53
- To, że Polska bardziej potrzebuje Ukrainy, niż Ukraina Polski jest obiektywnym faktem - powiedział na antenie Jedynki Vitalij Portnikow. - Dopiero w zeszłym roku nowy rząd Polski postanowił przestać traktować Ukrainę jako dorastające dziecko polityczne, tylko jako państwo już dorosłe i zaczął wystawiać rachunki i żądać wzajemności - stwierdził prof. Jan Malicki. 
Audio
  • Goście audycji są członkami Polsko-Ukraińskiego Forum Partnerstwa (Jedynka/Więcej świata)
Ілюстраційне фотоFoto: Oleksandr Berezko/shutterstock

Polskę i Ukrainę już od wielu lat dzielą zaszłości historyczne. Dotyczą one głównie roli Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii, która w latach 1943-1945 dopuściła się ludobójczej czystki etnicznej na ok. 100 tysiącach polskich mężczyzn, kobiet i dzieci.

"Z Banderą do Europy nie wjedziecie" - powiedział do Ukraińców kilka miesięcy temu szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych Witold Waszczykowski. Wywołało to oburzenie w Kijowie, który zareagował zablokowaniem ekshumacji polskich ofiar II wojny światowej na ziemiach Ukrainy. W odwecie Polska zakazała wstępu na swój teren urzędnikom odpowiedzialnym za tę decyzję. 

Aby wypracować kompromis, powołano Polsko-Ukraiński Forum Partnerstwa, którego członkami są dziennikarz Vitalij Portnikow i historyk prof. Jan Malicki. Portnikow niedawno opublikował artykuł, w którym broni tezy, że Polska bardziej potrzebuje Ukrainy, niż Ukraina Polski. 

"Polska na współczesną Ukrainę nie wpływa w żaden sposób"

- Rozumiem, że polskie społeczeństwo chciałoby widzieć swój kraj w centrum światowej geopolityki, ale tak naprawdę jest on na marginesie światowej polityki i Zachodu. To nie jest wina Polski, tylko geografii. Polska leży na skraju Unii Europejskiej, nie bierze udziału w rozwiązywaniu ważnych konfliktów współczesnej Europy, zaczynając od Krymu a kończąc na zagłębiu donieckim - ocenił dziennikarz. 

- Ukraina to ten kraj, który pomaga Polsce w rozwiązywaniu głębokiego kryzysu demograficznego, który powstał w wyniku wyjazdu milionów Polaków za granicę. Trzeba powiedzieć uczciwie - Polska na współczesną Ukrainę nie wpływa w żaden sposób - dodał.

Na pytanie o kwestię gloryfikacji UPA, Portnikow odpowiedział, że w większej części jego kraju organizacja kojarzona jest tylko z walką z sowietami i jej czczenie nie ma wymiaru antypolskiego.

"Pomagamy, a nie jesteśmy w stanie nic od was otrzymać"

Profesor Jan Malicki zauważył, że kluczem do rozwiązania problemów jest zadanie właściwych pytań.

- Czy Ukraina jest Polsce żywotnie potrzebna do realizacji jej strategicznych politycznych interesów oraz czy te interesy może zrealizować bez Ukrainy? Te same pytania powinna sobie zadać Ukraina w stosunku do Polski. Jeżeli oba kraje odpowiedzą "nie" to nie ma sensu się spierać o żaden Wołyń - zaznaczył.

Historyk zwrócił uwagę, że Polska przez ćwierć wieku pomagała wschodniemu sąsiadowi. - Przez ten czas świadomie nie żądaliśmy niczego. Zakładano, że my mamy interes, żeby tę Ukrainę wciągać do systemu zachodniego, do zachodniej strefy wpływów oraz do politycznej strefy wpływów Polski. Dopiero w zeszłym roku nowy rząd Polski postanowił przestać traktować Ukrainę jako dorastające dziecko polityczne, tylko jako państwo już dorosłe i zaczął wystawiać rachunki i żądać wzajemności - podkreślił Jan Malicki.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji, w której omawiano również sytuację w Birmie. 

***

Tytuł audycji: Więcej świata

Prowadzący: Grzegorz Ślubowski

Materiał o Birmie: Michał Żakowski

Goście: Prof. Jan Malicki (historyk), Vitalij Portnikow (ukraiński dziennikarz, Polsko-Ukraińskie Forum Partnerstwa)

Data emisji: 27.11.2017

Godzina emisji: 18.13

dcz/kk

Czytaj także

"Ukraińcy domagają się gloryfikacji osób odpowiedzialnych za ludobójstwo na Polakach. Nie ma na to zgody"

Ostatnia aktualizacja: 06.11.2017 19:11
- Strona ukraińska doskonale wie, dlaczego propozycja legalizacji pomników "wszystkie za wszystkie" jest niemożliwa do spełnienia. Ukraińcy domagają się na tych upamiętnieniach gloryfikacji osób i organizacji odpowiedzialnych za zbrodnie ludobójstwa na Polakach, my chcemy poszukiwać ofiar wojen i konfliktów na ziemiach ukraińskich - mówił na antenie radiowej Jedynki Bartosz Cichocki, wiceminister spraw zagranicznych.
rozwiń zwiń